Renault ratuje tanie miejskie auta. To powrót legendy

1 dzień temu 8

Renault Twingo powraca - tanie miejskie auta mają przyszłość

W biurze projektowym Renault szuflada z retro-emblematami praktycznie się nie zamyka. Francuzi sięgnęli po legendę Renault 5, zaprezentowali nawiązujące do przeszłości Renault 4, a najnowszym dodatkiem do gamy modelowej jest Twingo. Zgrabna, współczesna interpretacja hitu lat 90. na żywo imponuje odważnym designem, a 5-drzwiowe nadwozie jest znacznie bardziej praktyczne niż w poprzedniku.

Renault uważa, że na rynku jest za mało miejskich, przystępnych samochodów i wspomina, jak w latach 90. pierwsze miejsca na liście bestsellerów zajmowały auta segmentu A i B. Dowodem mogą być wyniki sprzedażowe Twingo dotychczasowych generacji, które w sumie znalazły 4,1 mln nabywców w 25 krajach. Dziś, produkcja aut miejskich to ciężki kawałek chleba - wyśrubowane normy, rosnące koszty produkcji i długa lista obowiązkowego wyposażenia robią swoje. Segment A i B zarezerwowany jest dla największych producentów, którzy mogą sobie pozwolić na najmniejsze marże...

Tak wygląda nowe Renault Twingo

Nowe Renault Twingo ma styl, który nie tylko nawiązuje, co w niektórych kwestiach wręcz kopiuje Twingo pierwszej generacji. Auto opracowano na platformie AmpR Small zaprojektowanej z myślą o miejskich, tanich samochodach. 3,8-metrowe nadwozie jest oczywiście większe niż w modelu sprzed lat, ale półokrągłe światła w technologii LED, potrójny wlot powietrza na masce i charakterystyczne tylne lampy w kształcie półksiężyca to podróż w czasie do dnia premiery pierwszego Twingo. Nawet zaokrąglony szklany dach hołduje faltdachowi z pierwszego Twingo. Projekt jest imponujący - gotowa do seryjnej produkcji wersja Renault wygląda jak koncept.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

We wnętrzu podobieństw jest oczywiście znacznie mniej. Renault wykorzystało "klocki" z Clio i Renault 5 i wkomponowało je w deskę rozdzielczą pełną pokręteł i przycisków. "Tradycyjna" obsługa nie wyklucza tu nowoczesnych dodatków - system multimedialny openR link z dotykowym ekranem korzysta z usług Google, zestaw wskaźników jest cyfrowy, a półki, schowki i kieszenie o łącznej pojemności 13 l pomagają utrzymać porządek. Bagażnik? Zaskakująco pojemny - 360 l (po przesunięciu tylnej kanapy o 17 cm do przodu) i ponad 1000 l po złożeniu tylnych oparć. Po złożeniu kanapy i oparcia fotela przedniego pasażera powstaje przestrzeń umożliwiająca transport 2-metrowych przedmiotów.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Nowe, praktyczne Twingo

Nowa odsłona Twingo zgrabnie ukrywa wymiary. To samochód znacznie większy od modelu pierwszej generacji - nawet wysoki kierowca usiądzie tu całkiem wygodnie. Pasażerowie mają do dyspozycji rozsądne ilości przestrzeni - pasażer o wzroście 190 cm nie usiądzie wygodnie za wysokim kierowcą, ale nie będzie się też wciskał na kanapę na siłę. Dla dzieci lub niższych osób miejsca jest tu zupełnie pod dostatkiem. Tylne drzwi otwierają się szeroko.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Twingo jest też wyjątkowo praktyczne - pierwszy raz Renault oferuje fabryczne punkty mocowania akcesoriów YouClip - rozwiązanie znane już klientom Dacii. Z przodu do dyspozycji mamy np. zwijacz do kabli USB/słuchawek, składana torba na zakupy, hak na torebkę itd. W bagażniku ten sam system pozwoli powiesić torbę, roletę bagażową czy małą lampkę LED.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo - pod maską silnik 82 KM

Nowe Renault Twingo jest w pełni elektryczne - pod maską ma silnik o mocy 82 KM i momencie obrotowym 175 Nm, który czerpie energię z akumulatora o pojemności 27,5 kWh. Taki zestaw pozwala na sprint od 0 do 50 km/h w 3,85 s, a przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 12,1 s. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 130 km/h.

Na jednym ładowaniu Twingo ma przejechać do 263 km. Wartość skromna, ale dane zebrane przez producenta pokazują, że użytkownicy miejskich aut elektrycznych pokonują średnio około 35 km dziennie, rozłożone na cztery przejazdy, ze średnią prędkością 34 km/h. W praktyce oznacza to możliwość korzystania z samochodu przez cały tydzień bez konieczności podłączania go do ładowarki. Kluczowe znaczenie ma tu niskie zapotrzebowanie na energię, wynikające z lekkiej konstrukcji (nowe Twingo przytyło, ale waży rozsądne 1200 kg) oraz dopracowanej aerodynamiki. Renault deklaruje, że nowe Twingo będzie najoszczędniejsze w swojej klasie, zużywając zaledwie 10 kWh na 100 km - nawet o połowę mniej niż inne małe elektryki. Dzięki temu pod względem kosztów użytkowania może śmiało konkurować z autami spalinowymi tego segmentu.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Nowe Renault Twingo - akumulator, ładowanie

Kierowca ma też możliwość regulacji siły rekuperacji za pomocą łopatek przy kierownicy. Lewa zwiększa intensywność hamowania, prawa ją zmniejsza. Do wyboru jest kilka poziomów, od niemal swobodnego „żeglowania” po tryb jazdy One Pedal, szczególnie przydatny w mieście.

Akumulator LFP zastosowany przez Francuzów został wykonany w technologii cell-to-pack. To większa gęstość energii i niższa masa akumulatora. Konstruktorzy doszli także do wniosku, że miejskie auto zwykle ładuje się w domu nocą albo w pracy, dlatego wszystkie wersje nowego Twingo mają w standardzie ładowarkę AC 6,6 kW i 5-metrowy kabel Mode 3, który pasuje do ładowarek typu wallbox. Ładowanie od 10 do 100 proc. zajmuje ok. 4 godz. 15 min. Jeśli jednak, ktoś planuje małym Renault wybierać się w dłuższe trasy, to może dołożyć specjalny pakiet, który zwiększa moc AC do 11 kW i dodaje ładowanie DC mocą 50 kW. Wówczas uzupełnienie energii zajmuje odpowiednio 2 godziny i 35 minut lub 30 minut na szybkiej ładowarce od 10 do 80 proc. pojemności akumulatora.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Tyle kosztuje nowe Renault Twingo - cena

Powrót miejskich aut ma sens wtedy, gdy za niewielkimi wymiarami idzie niewygórowana cena. Renault zapowiada, że nowe Twingo będzie kosztować poniżej 20 000 euro, co w przeliczeniu daje ok. 84 250 zł. Samochód wkrótce wjedzie do salonów - kierowcom trudno będzie załapać się na dotację w ramach programu NaszEauto, ale bazowa kwota, nawet bez uwzględnienia nawet 40-tysięcznej i tak jest dość atrakcyjna.

Renault Twingo w salonach pojawi się w pierwszym kwartale 2026 roku i będzie powstawać w Europie. Jego produkcją zajmie się fabryka w Słowenii. Będzie hitem? Miejski model francuskiej marki ma wystarczający zasięg i bardzo praktyczne nadwozie z pojemnym bagażnikiem. Jeśli cena będzie skalkulowana na rozsądnym poziomie, nowy przedstawiciel elektrycznej rodziny Renault obniży próg wejścia do świata aut zasilanych prądem.

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Renault Twingo Renault Twingo / dziennik.pl / Maciej Lubczyński

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Przeczytaj źródło