Premier powiedział „stop” w sprawie reformy PIP, Lewica mówi „sprawdzam”, a biznes: „zróbmy to inaczej”. W obliczu miliardów euro wiszących na włosku kompromis wydaje się nie tylko możliwy, ale też konieczny. Pytanie tylko, czy rząd zdecyduje się na wersję naprawczą, napisanie projektu ustawy o PIP od nowa, czy sięgnie po gotowca napisanego przez przedsiębiorców.
Decyzja premiera Donalda Tuska o wstrzymaniu prac nad ustawą, która miała nadać Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) uprawnienia do nakazowej zmiany umów cywilnoprawnych w etaty, wywołała skrajne emocje w Radzie Dialogu Społecznego. Podczas gdy organizacje pracodawców nie kryją ulgi, związki zawodowe biją na alarm, wskazując na ryzyko utraty unijnych funduszy i zakonserwowanie rynkowych patologii.
Ryzyko utraty miliardów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

4 dni temu
9





English (US) ·
Polish (PL) ·