Protest przed Biedronką. Kasjerzy mają dość. "Dziennie 20 km między półkami"

4 tygodni temu 15

Data utworzenia: 18 grudnia 2025, 9:29.

Nerwowo w marketach Biedronkach. W poniedziałek, 22 grudnia, część sklepów będzie działała nawet do pierwszej w nocy, ale lista problemów załogi ma być dłuższa. "Pracownicy pokonują dziennie ok. 20 km, biegając między sklepowymi półkami" — opisuje w swoim komunikacie handlowa "Solidarność". Szykują się protesty przed Biedronkami.

Szykują się protesty przed Biedronkami. Foto: Burski Krzysztof / newspix.pl

Akcja protestacyjna rozpocznie się w czwartek, 18 grudnia, przed Biedronką przy ul. Paderewskiego w Katowicach. Związkowcy z handlowej "Solidarności" mają rozdawać opłatki i ulotki, apelując o wsparcie dla pracowników handlu. Podobne działania zaplanowano także w innych miastach, w tym we Wrocławiu, Lublinie i Warszawie. Co takiego dzieje się w sklepach?

Biedronka. "Pracują po kilkanaście godzin dziennie"

Przed świętami są kolejki i ogromny tłok. Klienci się denerwują, że jest za mało czynnych kas, że alejki są zawalone towarem i trudno się w nich poruszać

— opisuje cytowany w oficjalnym komunikacie Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność".

Jak podkreśla, frustracja klientów często jest wyładowywana na pracownikach. "Oni przed świętami pracują po kilkanaście godzin dziennie, bo obsady sklepów są za małe. Chcemy prosić klientów o wsparcie. Zaapelować do nich o empatię i szacunek dla pracowników handlu" — wskazuje przedstawiciel związkowców.

Według "Solidarności", pracownicy dużych sieci handlowych pokonują dziennie nawet 20 kilometrów, przemieszczając się między sklepowymi półkami, a kasjerki w trakcie jednej zmiany przerzucają do 1,5 tony towarów. Do tego dochodzą wydłużone godziny otwarcia sklepów. W małych miejscowościach, gdzie komunikacja publiczna działa w ograniczonym zakresie, pracownicy mają dodatkowy problem: powrót do domu.

Afera z nocnym grafikiem w Biedronce. "To jest cyrk, pracownicy zdegustowani"

Wolna Wigilia. Kasjerzy nie mają się z czego cieszyć?

W tym roku przypada pierwsza wolna Wigilia. Z założenia nowe przepisy miały ułatwić życie kasjerom, zdaniem związkowców przynoszą jednak efekt odwrotny. Jak tłumaczy Alfred Bujara, pracownicy handlu muszą odrobić wolną Wigilię w dodatkową niedzielę handlową.

Wcześniej 24 grudnia sklepy były czynne do godz. 14, a ruch był niewielki

— podkreśla Bujara. "Mówiąc wprost, na tych przepisach skorzystali wszyscy, tylko nie pracownicy handlu" — ocenia związkowiec.

Niedziela handlowa 21 grudnia. Sklepy i galerie szykują się na tłumy

/1

Burski Krzysztof / newspix.pl

18 grudnia handlowa "Solidarność" rozpoczyna akcję protestacyjną, która ma zwrócić uwagę na trudną sytuację pracowników marketów.

Przeczytaj źródło