Prokuratura zaskoczyła w Boże Narodzenie. Podejrzany o zabójstwo Mai z Mławy doprowadzony

3 tygodni temu 22

Data utworzenia: 25 grudnia 2025, 12:19.

Podejrzany o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy kilka dni temu został przetransportowany do Polski z Grecji. Bartosz G. ma usłyszeć zarzuty zabójstwa. Wszyscy myśleli, że stanie się to zaraz po świętach. Ale Prokuratura Okręgowa w Płocku kompletnie zaskoczyła. Przesłuchanie podejrzanego nastolatka zaplanowano na... Boże Narodzenie. W czwartek 25 grudnia, około godz. 10.00 rano przed budynkiem prokuratury pojawiła się srebrna furgonetka. Wyprowadzono z niej podejrzanego o okrutne zabójstwo chłopaka. Obecny na miejscu reporter "Faktu" relacjonuje, że Bartosz G. pojawił się w zielonym aresztanckim uniformie. Na rękach i nogach miał zespolone kajdany. I nową fryzurę.

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu. Foto: Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Mimo że sprawa zabójstwa Mai z Mławy, od miesięcy wzbudza ogromne emocje i uważnie śledzą ją wszystkie media w Polsce, tylko nielicznym dziennikarzom udało dowiedzieć się, kiedy będzie termin doprowadzenia. Mimo niesprzyjającej pogody, dużego mrozu i świąt, reporter "Faktu" był na miejscu od wczesnych godzin porannych.

Matka podejrzanego pod prokuraturą w Płocku. "Nie zgadzam się na nagrywanie. Szopkę sobie robicie"

Około godz. 10.00 w Boże Narodzenie, przed Prokuraturą Okręgową w Płocku pojawił się policyjny konwój. Ze srebrnej "więźniarki" wyprowadzono młodego mężczyznę, który kilka dni temu przyleciał z aresztu w Grecji. Bartosz G. był ubrany w zielony, więzienny uniform. Prowadzony do budynku szedł powoli, bo na nogach i rękach miał solidne zespolone kajdanki. Był świeżo po wizycie u fryzjera. Nastolatkowi towarzyszyło kilku uzbrojonych policjantów. Część z nich miała karabiny.

Pod prokuraturą na syna czekała matka Bartosza G. Także wróciła do Polski, chociaż kilka dni temu podczas rozpoczęcia jej sprawy o zniesławienie bliskich Mai, do sądu nie dotarła. Tłumaczyła wówczas w specjalnym piśmie, że nie stać jej na podróże. Teraz jednak widocznie znalazła pieniądze i dotarła do Płocka. Kiedy zauważyła dziennikarzy natychmiast do nich podeszła i podniesionym głosem zaczęła ich strofować.

— Nie zgadam się na żadne nagrywanie. Szopkę sobie robicie — powiedziała kobieta.

Przypomnijmy: dramat rozegrał się pod koniec kwietnia. 16-letnia Maja wyszła z domu do kolegi i już nigdy nie wróciła. Jej ciało znaleziono w zaroślach na początku maja. Dziewczyna została brutalnie zamordowana, a policja szybko wytypowała podejrzanego — Bartosza G., jej rówieśnika. Chłopak zdążył wyjechać na wymianę uczniowską do Grecji, gdzie został zatrzymany. Przez wiele miesięcy walczył o to, by nie wracać do Polski. W końcu jednak kilka dni temu doszło do ekstradycji i podejrzany o zabójstwo nastolatek trafił go jednego z aresztów śledczych w naszym kraju. W Boże Narodzenie został doprowadzony do prokuratury, gdzie jeszcze dziś powinie usłyszeć zarzut zabójstwa. Za ten czyn grozi dożywocie.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

/11

Hrywniak Bogdan / newspix.pl

Bartosz G. podejrzany o zamordowanie Mai z Mławy został w Boże Narodzenie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Płocku. Reporter "Faktu" był na miejscu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło