Prezydent Iranu: Znajdujemy się w stanie pełnowymiarowej wojny z USA, Europą i Izraelem

2 tygodni temu 13

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian niespodziewanie ogłosił, że jego kraj znajduje się w stanie pełnoskalowej wojny. Wśród przeciwników wymienił USA, Izrael, a także Europę.

Mocno konfrontacyjne słowa prezydenta Iranu padły w wywiadzie, który opublikowano na oficjalnej stronie przywódcy kraju, ajatollaha Alego Chameneiego. Pezeszkian twierdził, że armia Iranu jest teraz znacznie silniejsza niż podczas krótkiego starcia z Izraelem w tym roku.

Iran pod presją USA i sojuszników

Przypomnijmy,że w połowie 2025 roku Izrael oraz USA uderzyły bronią dalekiego zasięgu w infrastrukturę związaną z irańskim programem nuklearnym. Prezydent kraju w wywiadzie podkreślał, że Iran poddawany jest presji militarnej, politycznej i gospodarczej, a nawet kulturowej. Wymienił europejskie i amerykańskie sankcje, które uderzyły w sektor nafrowy i finansowy państwa.

Pezeszkian zwracał uwagę, iż społeczne oczekiwania wobec przywódców rosną, podczas gdy oni zmuszeni są działać w warunkach blokady handlowej. Zapowiadał jednak, że Iran jest gotowy do zdecydowanej odpowiedzi, jeżeli tylko nastąpią kolejne ataki USA lub Izraela.

Wywiad przeprowadzono w związku z wyniesieniem na orbitę trzech irańskich satelitów. Użyto do tego rosyjskich rakiet Sojuz. Moskwa i Teheran od kilku lat zacieśniają mocno współpracę, także w sektorze kosmicznym.

Prezydent Iranu mówi o wojnie z USA, Izraelem i Europą

Irańczycy twierdzą, że nowe satelity wykorzystywane będą do monitorowania rolnictwa, zasobów naturalnych i ogólnie stanu środowiska. Uwagę zwraca fakt, że zostały skonstruowane pomimo ograniczeń, jakie tworzą międzynarodowe sankcje.

Zachodni dziennikarze zwrócili uwagę, że ogłoszenie pełnoskalowej wojny przez Pezeszkiana nastąpiło tuż przed zapowiadanym spotkaniem Benjamina Netanjahu z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Czytaj też:
Poderwane myśliwce, zamknięte lotniska. Nerwowy poranek w południowo-wschodniej Polsce
Czytaj też:
Macron nie zadzwoni do Putina. Pałac Elizejski precyzuje stanowisko

Przeczytaj źródło