Kobieta po przejściach, mężczyzna z przeszłością. Poznali się w 2019 roku. On nigdy nie oceniał jej za trudną przeszłość, ona jemu dała miłość, za którą tak tęsknił.
W ubiegłym roku, odbierając Złoty Glob za rolę w filmie „Brutalista”, Brody dziękował ukochanej: „To dzięki tobie stoję tu dzisiaj”.
Nie ma znaczenia, ile mają lat. Nie ma znaczenia, jaka jest między nimi różnica wieku. Nie ma znaczenia, ile mają za sobą rozstań i przelotnych romansów. Nie ma znaczenia, czym się zajmują zawodowo. Znaczenie mają zupełnie inne rzeczy. Wsparcie, wzajemny szacunek, podziw. Wtedy mogą stworzyć związek, w którym razem będą silniejsi, niż są osobno. Power couples. Silne pary. Ale nie takie, które są znane i wpływowe, jak kiedyś Victoria i David Beckhamowie. To pary, których wspólna rzeczywistość jest dużo bogatsza, bo razem mogą więcej. Jak pisał Antoine de Saint-Exupéry, „miłość to nie patrzenie na siebie nawzajem, lecz patrzenie w tym samym kierunku”. Ale dzisiejsze power couples nie tylko patrzą w tym samym kierunku. Patrzą też na siebie. Z miłością, czułością i uznaniem.
Power couples – dlaczego dziś fascynują bardziej niż kiedyś
„To dzięki tobie stoję tu dzisiaj. Twoja wielka szczodrość, wewnętrzna siła i kreatywność, jakimi emanujesz, sprawiają, że codziennie wiem, jakim człowiekiem chcę być. Myślałem, że chwile jak ta nie będą mi już dane. Tymczasem dzięki tobie znów mogę ich doświadczać”, mówił wzruszony Adrien Brody, odbierając w 2025 roku statuetkę Złotego Globu za rolę w filmie „Brutalista”. Dziękował swojej partnerce Georginie Chapman, z którą związany jest od 2019 roku. Wcześniej jego życie osobiste było raczej nieudane. Nie mówiąc o jego wybrance, byłej żonie producenta filmowego Harveya Weinsteina, skazanego na 39 lat więzienia za nadużycia seksualne i gwałty. Oboje sądzili, że nic w życiu dobrego ich już nie spotka, do czasu gdy oboje przyjechali na bankiet do Heleny Christensen do Portoryko. Z kolei Timothée Chalamet, odbierając w tym roku statuetkę za film „Wielki Marty”, podziękował rodzicom i Kylie Jenner: „Dla moich rodziców, dla mojej partnerki: kocham was. Bardzo dziękuję”. Tydzień wcześniej, odbierając nagrodę podczas Critics’ Choice Awards, zwrócił się do ukochanej: „Kocham cię. Nie mógłbym zrobić tego bez ciebie”. A złośliwi twierdzili, że związek hollywoodzkiego aktora i gwiazdy rodzinnego skandalizującego show „The Kardashians” to coś na kształt mezaliansu. Przecież ten świetny aktor nie zniżyłby się do poziomu rodziny Kardashian-Jenner, myśleli. A jednak.
Taylor Swift mimo napiętego grafiku stara się być na większości meczów rozgrywanych przez jej ukochanego, gwiazdę amerykańskiego futbolu Travisa Kelce. On też, kiedy tylko może, zasiada w loży dla VIP-ów na jej koncertach. „Ale z umiarem”, zaznacza amerykańska psycholożka Veronica West. I dodaje: „Swift i Kelce nie są do siebie przyspawani. Potrafią się rozdzielić. To dobrze, bo chodzi o to, żeby zachować balans, który jest złotym środkiem trwałości związku. Chodzi o to, by tworzyć coś wspólnie, ale nie utracić przy tym swojej indywidualności”. Tak więc Swift nadal pozostaje najlepiej zarabiającą wokalistką świata, a Kelce ulubionym graczem Amerykanów.
Nie wiadomo, jak George Clooney wspierał swoją żonę Amal podczas porodu, ale Veronica West twierdzi, że równie ważne jak obopólne wsparcie jest poczucie humoru. A tego w związku państwa Clooneyów zapewne nie brakuje. Gdy w 2017 roku na świat przyszły ich bliźnięta, w sieci pojawiło się, zapewne zaakceptowane przez Amal i George’a, oświadczenie: „Ella, Alexander i Amal są zdrowi, szczęśliwi i mają się dobrze. George jest pod wpływem środków uspokajających i powinien dojść do siebie w najbliższych dniach”.
Zobacz też: Emma Stone zagra w filmie... swojego męża! Zdradzamy kulisy produkcji, o której mówi całe Hollywood
Miłość po przejściach – kiedy trudne doświadczenia łączą ludzi
Wsparcie w ważnych chwilach to jedno. Ale wsparcie w trudnych momentach to drugie. Związek brytyjskiej aktorki Elizabeth Hurley i amerykańskiego muzyka country Billy’ego Raya Cyrusa zaczął się właśnie wtedy, gdy on rozwodził się z żoną. Choć jego małżeństwo z piosenkarką Firerose trwało dość krótko, rozwód był dla niego niełatwym doświadczeniem. To wtedy przyjaciółka z planu filmu „Rajskie święta” stała się dla niego kimś więcej. Ich znajomi mówią, że choć są zupełnie różni, dogadują się wspaniale. I mimo że zaskoczyli ludzi, stworzyli związek, który naprawdę ma sens.
Jeśli chodzi o zaskoczenie, to nie do pobicia są Katy Perry i Justin Trudeau. Choć czy na pewno to zaskoczenie? Ojciec byłego premiera Kanady, również premier Kanady (w latach 1968–1979 i 1980–1984), romansował z Barbrą Streisand i Kim Cattrall. „Nie ma wątpliwości, że historia się powtarza”, komentuje profesor nauk politycznych z uniwersytetu w Ottawie Jonathan Malloy. A profesor marketingu Michael Mulvey twierdzi: „Wytycza inną ścieżkę postpolityczną niż jego poprzednicy, ale jest to zgodne z marką premiera, który zawsze był niezwyczajny”. Co wspólnego może mieć wokalistka, której ostatnia płyta została zmieszana z błotem, a jej lot w kosmos z Blue Origin został wyśmiany pod każdą szerokością geograficzną, oraz premier, którego wizerunek nadszarpnęło kilka skandali? Okazuje się, że to, co budują wspólnie, ma wpływ na ich indywidualny wizerunek. Dodatkowo dziennikarz muzyczny Derrick Kennedy zauważa: „Perry i Trudeau są ideologicznie zgodni – oboje działają jako antysystemowi buntownicy w swoich dziedzinach”. Ich związek, choć wydawałoby się, że to chwyt marketingowy obliczony na rebranding ich nazwisk, okazuje się jednak sprawą poważną, u której podstaw stoi zwykła międzyludzka więź. Miłość po prostu.
Zobacz też: To było ostatnie rozdanie nagród przed Oscarami 2026! Kto otrzymał statuetki SAG?
Od przyjaźni do miłości – związki, które dopiero się zaczynają
Seksuolog Zbigniew Lew-Starowicz twierdził, że sama miłość nie wystarczy, by związek stał się dojrzały i przetrwał długie lata. Ważna jest w nim przyjaźń: „Jeżeli bez miłości związek raczej nie powstanie, to bez przyjaźni nie przetrwa. Namiętność, zakochanie to stany umysłu, które nas uskrzydlają, ale po każdym wzbiciu się w niebo trzeba kiedyś powrócić na ziemię. I jeśli w związku nie pojawiła się przyjaźń, to mało prawdopodobne, by udało się razem przejść przez życie”.
Dwudziestoczteroletnia modelka Kaia Gerber też już to wie. Od roku spotyka się z aktorem Lewisem Pullmanem (oficjalnie potwierdzili swój związek podczas ubiegłorocznego festiwalu filmowego w Wenecji), a w podcaście „Therapuss” powiedziała, że jej związek z aktorem przynosi jej ukojenie i pozwala na uzdrowienie wcześniejszych doświadczeń: „Warto dać szansę uczuciu, które zaczyna się od przyjaźni, bo taki związek jest po prostu lepszy”. Czy przetrwają, to się okaże. Podobnie jak w przypadku Harry’ego Stylesa i Zoë Kravitz, czekamy na rozwój wydarzeń. To, że młodzi artyści nie potwierdzili oficjalnie, że są razem, wynika być może z tego, że Styles nie lubi nadawać swoim związkom etykiet. A co z Gigi Hadid i Bradleyem Cooperem? Oboje są bardzo sławni i ponad wszystko pragną stabilizacji. Podstawę już mają, bo bardzo się wspierają, szczególnie wtedy, gdy trzeba rozreklamować biznes bliskiej osoby (Bradley Cooper ma food trucka, a Gigi Hadid własną markę odzieżową). Ich dwie córki bardzo się podobno polubiły. Nie ma też problemu z byłą partnerką Coopera, Iriną Shayk, bo to ona poznała modelkę i aktora ze sobą.
Każdy ma swój świat – dlaczego w związku potrzebna jest przestrzeń
Związek Amal i George’a Clooneya również rozpoczął się od przyjaźni. Od przyjaźni i długich rozmów. Wcześniej koncepcja posiadania rodziny nie budziła w Amal ekscytacji. A George po pierwszym rozwodzie obiecał w obecności Barbary Walters, że nie ożeni się już nigdy więcej: „Nie odnajduję się najlepiej w małżeństwie”, mówił. Do czasu, jak się okazało. „Związek, w którym obie strony mają swoje światy, ambicje i przestrzeń, buduje coś więcej niż romantyczną narrację”, mówi psycholożka Veronica West. Każdy człowiek potrzebuje swojej przestrzeni, żeby nie siedzieć jedno na drugim. Amal i George Clooneyowie, choć razem wychowują dzieci, razem prowadzą Clooney Foundation for Justice, mają przestrzeń tylko dla siebie.
Amal nie zrezygnowała z pracy, ale na pewno pracuje mniej. Kiedyś wspominała, że zanim poznała George’a, jej życie składało się głównie z podróży, wieczorów spędzanych w biurze i w samotności. Gdy George zgodził się, żeby jego przyjaciel przyszedł do niego ze znajomą, ani on, ani ona nie sądzili, że to spotkanie zmieni ich życie. „Nie wiedziałem, jak moje życie było puste, dopóki nie spotkałem Amal. Jeszcze nigdy życie drugiego człowieka nie było dla mnie nieskończenie ważniejsze niż moje własne”. Ich miłość jest naprawdę dojrzała. Psycholog Ewa Woydyłło w książce „Buty szczęścia” pisze: „W dojrzałej miłości sukcesy i osiągnięcia partnera witamy z radością”.
Wsparcie bez zazdrości – sekret udanych power couples
Z radością witała sukces Brada Pitta Ines de Ramon, kiedy przyjął propozycję zagrania w filmie „F1”. Złośliwi twierdzili, że ma jednak powody do obaw, bo przecież na planie pojawiały się piękne kobiety. A wiemy, jak kończyły się związki aktora, gdy wkraczał na kolejne plany zdjęciowe. Ale tym razem wygląda na to, że pochodząca ze Szwajcarii właścicielka marki biżuteryjnej może czuć się bezpieczna. Po pierwsze, Pitt po perturbacjach życiowych odzyskał przy niej spokój, a po drugie… nie jest aktorką. Tylko czy Brad nastawiony jest na długotrwały związek?
Psycholog Mateusz Grzesiak mówi: „Badania pokazują, że związki nastawione na długoterminowe maratony i pozostają jako szczęśliwe pary, aktywują takie regiony w mózgu, które są odpowiedzialne za empatię, kontrolę emocji, pozytywne myślenie”.
Choć nie ma jednej recepty na udany związek, wydaje się, że jest kilka wspólnych rzeczy, które łączą wszystkie power couples. To, po pierwsze, wsparcie, które okazują sobie na każdym kroku. I nie chodzi o to, żeby chodzić razem po czerwonych dywanach, pokazując się razem przy okazji wielkich uroczystości. Chodzi o to, by bez zazdrości o sukcesy partnera potrafić szepnąć: „Jestem z ciebie dumna, dumny”. Po drugie, nieocenianie. Dzięki Adrianowi Brody’emu Georgina Chapman, którą dotknął społeczny ostracyzm za to, co zrobił jej eksmąż, wróciła do życia i do łask hollywoodzkich gwiazd. Trudna przeszłość nie stanęła na drodze do ich szczęścia. Ale przeszkodą w budowaniu trwałego związku może być brak czasu dla siebie, dlatego tak ważne jest, by raz na jakiś czas iść na randkę czy pozwolić sobie na krótki wyjazd.
Zobacz też: Córka Meryl Streep zachwyca w serialu o Kennedych. Jest łudząco podobna do mamy
Co łączy współczesne power couples?
Większość z par tu wymienionych ma jeszcze jedną cechę. Nie afiszują się z uczuciem. Owszem, bywają razem w miejscach publicznych, ale niespecjalnie chwalą się tym, jak na co dzień wygląda ich życie. Rzadkością są takie wywiady jak ten Amal Clooney dla „Time’a”, kiedy mówiła: „Małżeństwo jest cudowne, a ja mam w mężu niesamowicie inspirującego partnera. Mamy dom pełen miłości i śmiechu. Ta radość jest większa, niż wszystko, co mogłam sobie wyobrazić. Czuję się spełniona, znalazłam wielką miłość i jestem matką. W ten sposób złapałam równowagę”.
Psycholog Mateusz Grzesiak mówi, że o power couple mówimy wtedy, gdy dwie silne osobowości tworzą coś, co jest od nich samych o wiele potężniejsze. Po prostu każda z nich jest wyjątkowa, ale razem… mogą więcej.
I jeszcze słowo od Ewy Woydyłło z książki „Buty szczęścia”: „Ludzi naprawdę szczęśliwych więcej jest wśród długoletnich par niż wśród młodych małżeństw. Stają mi przed oczami znajome małżeństwa, emanujące przyjaźnią, życzliwością, poczuciem humoru. A także czymś nieuchwytnym, co sprawia, że się czuje, iż najpierw ludzie ci są ze sobą, a dopiero potem z resztą świata”.

5 dni temu
11







English (US) ·
Polish (PL) ·