Posłowie PiS walczyli o TVP. Prokuratura umorzyła dwa śledztwa

3 tygodni temu 15

23 grudnia 2025, 18:58

Wraca sprawa "przejęcia" mediów publicznych w 2023 roku. Prokuratura umorzyła dwa śledztwa związane ze zdarzeniami w siedzibach Telewizji Polskiej i Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Jedno dotyczyło posłanki Joanny Borowiak, a drugie - Pawła Szrota.

TVP. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Prokuratura umorzyła śledztwa 

Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła dwa śledztwa dotyczące zdarzeń w siedzibach Telewizji Polskiej i Telewizyjnej Agencji Informacyjnej w grudniu 2023 roku. Pierwsze dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej posłanki Prawa i Sprawiedliwości Joanny Borowiak podczas przeprowadzania przez nią interwencji poselskiej w siedzibie TVP przy ulicy Woronicza 20 grudnia 2023 roku. Drugie śledztwo dotyczy podania się przez posła (Pawła Szrota z PiS) za funkcjonariusza policji w celu otwarcia drzwi do pokoju numer 317 w budynku Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Miało to miejsce 23 grudnia 2023 roku w Warszawie przy Placu Powstańców Warszawy.

Posłanka ma prawo do apelacji

W pierwszym przypadku - po szczegółowej analizie zebranego materiału dowodowego, w tym nagrania całego zajścia - prokurator doszedł do przekonania, że zachowanie sprawcy nie było umyślne, jego intencją nie było wyrządzenie żadnej dolegliwości pokrzywdzonej, która "niefortunnie znalazła się w przestrzeni pomiędzy framugą a skrzydłem drzwi prowadzących do części recepcyjnej gabinetu prezesa Zarządu Telewizji Polskiej". W ocenie prokuratora sprawca dążył jedynie do odcięcia dostępu do tej części gabinetu napierającej na niego i na drzwi grupie osób, w której znajdowała się Joanna Borowiak i inni posłowie. Postanowienie o umorzeniu jest nieprawomocne. Posłance przysługuje zażalenie do sądu.

Zobacz wideo Morawiecki u Sroczyńskiego: Bliżej mi do koalicji z Braunem niż z Tuskiem

Poseł podał się za policjanta

W drugim przypadku prokurator uznał, że zachowanie posła, który zapukał do drzwi i zawołał "policja" nie wyczerpuje znamion przestępstwa. Zdaniem śledczych, byłoby tak dopiero, gdyby zaczął wykonywać dalsze czynności leżące w kompetencji policjantów - na przykład żądanie wylegitymowania się, czy przystąpienie do kontroli osobistej lub przeszukania. "Żadna z takich czynności nie miała miejsca" - czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W tym przypadku postanowienie o umorzeniu jest prawomocne z chwilą jego wydania i nikomu nie przysługuje prawo do jego zaskarżenia.

Czytaj także: Donald Trump twierdzi, że "musi mieć Grenlandię". Radosław Sikorski reaguje   Źródło: IAR

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło