Polka rzuciła się na Ukrainkę z dzieckiem. Kuriozalny powód awantury

1 miesiąc temu 14

Data utworzenia: 17 grudnia 2025, 14:28.

Spacerując uliczkami miejskiego parku w Łodzi, młoda matka zauważyła kobietę wyprowadzającą swojego psa. Opiekunka zwierzęcia nie posprzątała po czworonogu. Matka zwróciła jej uwagę. To normalne zachowanie. Właścicielka psa usłyszała jednak wschodni akcent w głosie kobiety. W odpowiedzi na uwagę Polka, zamiast posprzątać po swoim psie, zaatakowała Ukrainkę. Ta zdążyła nagrać fragment ataku.

Polka rzuciła się na Ukrainkę z dzieckiem. Kuriozalny powód awantury.
Polka rzuciła się na Ukrainkę z dzieckiem. Kuriozalny powód awantury. Foto: OMZRiK / Fakt

Film ze zdarzenia opublikował na platformie X Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Widać na nim jak starsza Polka atakuje młodą Ukrainkę, wykrzykując wobec niej liczne wulgaryzmy.

"Co mnie k... straszysz?! U mnie, w Polsce?!"

Zdaniem ośrodka całe zdarzenie miało miejsce w Łodzi, w jednym z parków moiejskich.

We wpisie czytamy, że ośrodek zamierza poinformować o sprawie prokuraturę w związku z art. 119 kodeksu karnego. Chodzi o przestępstwo z nienawiści, w tym wypadku na tle ksenofobicznym. To oznacza, że agresywnej Polce potencjalnie grozi kara nawet do pięciu lat więzienia.

Jeśli zawiadomienie zostanie wysłane, zajmie się tym najpewniej Prokuratura Rejonowa Łódź — Górna. Zapytaliśmy policję w Łodzi, czy zajęła się już sprawą. Ta nie potwierdziła faktu otrzymania zgłoszenia.

Napad na torach. Banda w kapturach zatrzymała tramwaj

Niepokój wokół jarmarków świątecznych po zatrzymaniu 19-latka. Organizatorzy podejmują kroki

Pochował ją w trumnie o wartości dobrego samochodu. Przepych to mało powiedziane [ZDJĘCIA]

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło