Policjanci zakuli ich w kajdanki, bo krytykowali chińskie auta w sieci. Jest stanowisko policji

3 tygodni temu 20

SPIS TREŚCI

  1. Zatrzymanie za negatywne komentarze o chińskich autach
  2. Jak policjanci wpadli na trop hejterów chińskich aut?
  3. Jak sprawę hejterów chińskich samochodów komentują policja i władze spółek?

W ostatnich miesiącach firmy te zgłaszały wzmożoną aktywność szkodliwych publikacji, które według władz spółek uderzały w ich reputację i pozycję na rynku.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile osób zostało zatrzymanych przez policję?

Jakie marki samochodów dotyczy sprawa?

Co było podstawą do zatrzymania podejrzanych?

Jakie działania podjęła policja w tej sprawie?

Zatrzymanie za negatywne komentarze o chińskich autach

Według oficjalnego komunikatu, śledztwo prowadzone przez cztery miesiące pozwoliło policji z Yantai zabezpieczyć ponad milion juanów (ponad pół mln zł) oraz zamknąć ponad osiem tys. kont internetowych powiązanych z tą działalnością. Funkcjonariusze podkreślili, że zatrzymane osoby działały w sposób zorganizowany. To kluczowe — internetowi hejterzy mieli działać tak, by osiągnąć konkretny skutek, a nie by wyrazić swoją opinię.

Luksusowy chiński SUV Xiaomi YU7

Luksusowy chiński SUV Xiaomi YU7XIAOMI

Z ustaleń śledczych wynika, że publikowane treści miały charakter zorganizowanej kampanii, a nie pojedynczych opinii użytkowników. Funkcjonariusze wyjaśnili, że część wpisów celowo zniekształcała publicznie dostępne informacje, a inne korzystały z fałszywych tożsamości oraz wymyślonych scenariuszy użytkowania samochodów. Według policji niektóre materiały były wielokrotnie powielane i modyfikowane, a pojedyncze incydenty przerabiano na artykuły lub filmy, aby zwiększyć ich zasięg w sieci.

Jak policjanci wpadli na trop hejterów chińskich aut?

Analiza ponad trzech tysięcy negatywnych artykułów i komentarzy wykazała, że pochodziły one z kont o krótkim stażu i nietypowej aktywności, rozproszonych pod względem adresów IP. Funkcjonariusze uznali, że świadczy to o działalności określanej w Chinach jako płatne grupy wpływu internetowego, których głównym celem pozostaje generowanie ruchu i czerpanie zysków z zaangażowania użytkowników.

Policja poinformowała, że podejrzani korzystali z narzędzi do wyszukiwania słów kluczowych związanych z markami Xiaomi, Huawei i Li Auto. Do masowego tworzenia powtarzalnych treści wykorzystywano narzędzia sztucznej inteligencji.

Foto: / Huawei

Foto: / Huawei

Foto: / Huawei

Foto: / Huawei

Foto: / Huawei

Foto: / Huawei

Śledczy przeanalizowali ponad 80 tys. publikacji internetowych oraz ponad 100 tys. transakcji finansowych. Policja przekazała, że pozwoliło to na odtworzenie struktury organizacyjnej grupy, zakresu obowiązków jej członków oraz schematu działania. Zatrzymania przeprowadzono jednocześnie w Yantai i Liaocheng, gdy zgromadzono wystarczające dowody.

Jak sprawę hejterów chińskich samochodów komentują policja i władze spółek?

Dział prawny Li Auto poinformował tego samego dnia, że firma i jej klienci padli ofiarą zorganizowanych ataków internetowych. Spółka przekazała, że działania te obejmowały domniemane naruszenia danych osobowych, tworzenie fałszywych informacji na temat działalności oraz rozpowszechnianie nieprawdziwych opinii o jakości produktów.

Policja z Yantai podkreśliła, że wszystkie działania podjęto zgodnie z chińskim prawem, a ich celem było przeciwdziałanie zorganizowanej działalności internetowej, która negatywnie wpływała na równowagę rynkową i funkcjonowanie firm.

Przeczytaj źródło