72 proc. Polek i Polaków zadeklarowało, że zamierza wesprzeć WOŚP w 2026 r. – wynika z nowego sondażu, który dla „Wprost” zrealizowała pracownia SW Research. To wyższy wynik niż w badaniu sprzed 12 miesięcy.
Blisko 2,6 mld zł – tyle zebrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w ciągu 33. finałów, a już za kilka tygodni – 25 stycznia – zagra po raz kolejny. Hasło tegorocznej edycji to: „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup sprzętu niezbędnego do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Zbiórkę WOŚP można zasilić nie tylko wrzucając datki do puszek, które są oznaczone charakterystycznym serduszkiem. Wystartowały również licytacje – znane osoby przekazują na nie nie tylko cenne dla nich przedmioty, ale także oferują np. swój czas, dając możliwość wylicytowania spotkania z nimi, co dla ich fanów jest nie lada gratką.
Jednocześnie WOŚP – mimo szczytnej idei – nie spotyka się tylko ze słowami pochwał. Płynie także krytyka i powraca jak bumerang hasło „Nie wspieram Owsiaka”.
Polacy murem za Owsiakiem i WOŚP. Nowy sondaż dla „Wprost”
W najnowszym sondażu, który na zlecenie „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, postanowiliśmy sprawdzić, jakie jest nastawienie Polek i Polaków do Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Aż 72 proc. respondentów zadeklarowało, że zamierza wesprzeć tę inicjatywę w 2026 r. 17,2 proc. mówi stanowcze „nie”, a 10,8 proc. wciąż się waha.W zeszłym roku, również w styczniu, przeprowadziliśmy sondaż, w którym zadaliśmy takie samo pytanie. Od tego czasu zmniejszył się odsetek niezdecydowanych, a wzrósł zarówno tych, którzy jednoznacznie deklarują poparcie dla WOŚP, jak również tych, którzy są na przeciwnym biegunie. W 2025 r. wyniki przedstawiały się w następujący sposób: 70,2 proc. respondentów planowało wesprzeć inicjatywę, na której czele stoi Jerzy Owsiak, 16 proc. nie zamierzało dokładać się do zbiórki, a 13,8 proc. było niezdecydowanych.
Ekspert o burzy wokół Owsiaka i WOŚP. „Lokalny substytut George’a Sorosa”
O to, dlaczego politycy próbują przekuć temat WOŚP na oś kolejnego sporu politycznego, zapytaliśmy prof. Rafała Chwedoruka z Uniwersytetu Warszawskiego.
– Po drugie: prawica od dziesięcioleci – poza nielicznymi wyjątkami – ma przeświadczenie o tym, że młodzi ludzie są po drugiej strony barykady. A aktywność Owsiaka, która wykracza poza samą Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i np. za pośrednictwem festiwali jest adresowana bezpośrednio do młodych ludzi, dodatkowo sprawiała, że niektórzy politycy prawicy zaczęli go odbierać jako lokalny substytut George’a Sorosa – analizuje ekspert.




English (US) ·
Polish (PL) ·