Polacy podejrzani o śmiertelne pobicie Niemców w Hiszpanii. Oblężenie trwało 20 godzin

3 tygodni temu 18

Hiszpańska policja zatrzymała dwóch obywateli Polski, którzy podejrzewani są o śmiertelne pobicie dwóch Niemców. Mężczyźni po wszystkim zabarykadowali się w domu, a negocjacje trwały 20 godzin.

W poniedziałek 22 grudnia w miejscowości La Marina na przedmieściach 230-tysięcznego Elche rozegrały się makabryczne sceny. Do jednej z willi tego hiszpańskiego miasta weszło trzech obywateli Niemiec, którzy na prośbę znajomego mieli sprawdzić nieruchomość. Mężczyzna obawiał się, że jego dom został nielegalnie zajęty.

Hiszpania. Polacy podejrzani o śmiertelne pobicie Niemców

Jak podaje „El Pais”, na miejscu grupa zastała co najmniej dwóch Polaków. Mężczyźni pobili obywateli Niemiec kijami lub innymi tępymi narzędziami. „El Pais” zwracał uwagę na brak oznak użycia noży lub broni palnej„. W wyniku obrażeń dwie ofiary zmarły, a trzecia trafiła do szpitala w stanie ciężkim.

Na policję zadzwonił sąsiad, który miał widzieć, jak sprawcy wynoszą ciała i próbują przenieść je do samochodu. Po tym telefonie willę otoczyły służby, w tym specjalna jednostka Guardia Civil. Rozpoczęło się oblężenie, połączone z negocjacjami. Przy pomocy tłumacza udało się porozumieć z Polakami i po 20 godzinach zakończyć kryzys.

Elche. Polacy próbowali nielegalnie zająć nieruchomość

Hiszpańskie służby weszły do budynku we wtorek około godziny 14. Policja zatrzymała dwóch podejrzanych, a według jednego ze źródeł, w budynku natrafiono też na ranną kobietę. „El Pais” podkreśla, że obaj podejrzani byli już wcześniej notowani. Mieli na koncie nie tylko”zakłócanie porządku„, ale też napaści na inne osoby.

Jak podano, Polaków zatrzymano nawet przed 15 dniami za wtargnięcie na teren tego samego domu w Elche. Burmistrz miasta Pablo Ruz wystąpił na konferencji prasowej, podczas której podał, że podejrzanych zatrzymywano trzykrotnie za usiłowanie zajęcia nieruchomości. Wstępnie wykluczono, by starcie między Polakami i Niemcami można było zakwalifikować jako porachunki gangów. Źródła „El Pais” miały potwierdzić, że pobici nie pracowali dla firmy trudniącej się eksmisjami.

Czytaj też:
Dantejskie sceny na plebanii. Musiała interweniować policja
Czytaj też:
Nie żyje obywatel Szwecji ugodzony nożem w Gdańsku. Sprawcy grozi dożywocie

Przeczytaj źródło