Pogrzeb Jacka Jaworka. Siostra po trzech latach ujawnia nowe informacje

5 dni temu 8

Data utworzenia: 7 stycznia 2026, 17:20.

W Sądzie Rejonowym w Myszkowie trwa proces ciotki Jacka Jaworka (†55 l.), Teresy D. (75 l.) oskarżonej o ukrywanie zabójcy z Borowców. Przesłuchiwana przez sąd siostra Jaworka ujawniła okoliczności pogrzebu potrójnego mordercy. W uroczystościach chciała uczestniczyć właśnie Teresa D. Jednak siostra mężczyzny nie zgodziła się na to. Obawiała się, że 75-latka ujawni miejsce pochówku swego chrześniaka, a ono miało być nieznane.

Siostra Jacka Jaworka mówiła o jego pogrzebie przed sądem. Foto: Policja, Dawid Markysz / Edytor

Z Jaworkiem łączyła Teresę D. szczególna więź, można powiedzieć: matczyna. — Serce mam za nim — powiedziała śledczym tuż po zatrzymaniu w sierpniu 2024 r. Z miłości miała chronić go przez trzy lata, narażając swoją nieposzlakowaną reputację. Grozi jej pięć lat więzienia za pomoc i ukrywanie zabójcy.

Proces Teresy D. ciotki Jacka Jaworka

Jacek Jaworek popełnił samobójstwo 19 lipca 2024 r. Do tego czasu miał ukrywać się w domu Teresy D. Kobieta niewiele opowiada śledczym o tym, jak wyglądało ich wspólne życie przez trzy lata pod jednym dachem. Z akt sprawy wynika jednak, że Jaworek żył jak pączek w maśle i niczego mu nie brakowało. Był odżywiony, miał leki, w tym czasie zrobił też ciotce remont w domu. W jednym z pokoi urządził sobie nawet siłownię. Spokojny byt pokrzyżował pogarszający się stan zdrowia Jaworka. Ciotka próbowała go ratować, jednak jej podopieczny zdecydował się nocą z 18 na 19 lipca opuścić kryjówkę. Znaleziono go martwego na terenie kompleksu rekreacyjnego w Dąbrowie Zielonej.

Chrzestna chciała jechać na pogrzeb Jacka Jaworka

Matka Jacka Jaworka była starszą siostrą Teresy D. W Dąbrowie Zielonej znajdowała schronienie, uciekając z trójką dziećmi, w tym Jackiem, przed mężem, który ją bił. Teresę D. łączyła szczególna więź z Jackiem Jaworkiem. Sama nie miała dzieci, był dla niej, jak syn. Jak wspominała na jednej z rozpraw córka Jacka Jaworka, która jeszcze jako dziecko przyjeżdżała z rodzicami do Borowców i Dąbrowy Zielonej, ciocia Teresa zawsze czekała na rodzinę pod kościołem po mszy św. Zawsze dawała każdemu dziecku z rodziny po 10 lub 20 zł. — Ciotka lubiła ojca. Podczas spotkań kładła rękę na jego ramieniu, tak po matczynemu — opowiadała córka Jacka Jaworka przed myszkowskim sądem.

Po samobójczej śmierci ojca odwiedziła krewną. Chciała usłyszeć od niej, dlaczego ukrywała potrójnego mordercę. Na sali sądowej opowiedziała o tym spotkaniu. Z jej relacji wynika, że Teresa D. wyrzucała sobie, że powstrzymałaby chrześniaka przed samobójstwem, gdyby wiedziała, że ma takie zamiary. Wyjście Jaworka z kryjówki i jego samobójcza śmierć miały być ciosem dla Teresy D.

Jeszcze większym ciosem było zapewne kategoryczne oświadczenie siostry Jaworka, by nie uczestniczyła w pogrzebie Jacka. — Chciała jechać na pogrzeb Jacka — mówiła o tym w sądzie siostra Jaworka. — Nie zabrałam jej, bo nie chciałam, żeby ktokolwiek wiedział, gdzie znajduje się grób. Byłam tylko ja i kuzyn na pogrzebie — twierdziła kobieta. Dodała, że obiecała ciotce, że kiedyś przy okazji zawiezie ją na cmentarz i pokaże grób Jacka.

Śledczy czekali na odbiór ciała z kostnicy. Rodzina zastanawiała się, kto ma pochować Jacka Jaworka

Siostra Jaworka przyznała w sądzie, że długo zastanawiała się, czy znalezione w Dąbrowie Zielonej zwłoki należą do jej brata. Jak wyjaśniała przed sądem, ostatecznie jej wątpliwości rozwiały dopiero badania DNA.

Z tego powodu długo nie było wiadomo, kto pochowa Jaworka. Śledczy czekali, by ktoś z najbliższych odebrał ciało z kostnicy. Bliscy uczynili to dopiero wtedy, gdy Prokuratura Okręgowa w Częstochowie postawiła rodzinie ultimatum, domagając się jasnego stanowiska w sprawie pochówku. Ostatecznie wzięła na siebie ten obowiązek siostra Jaworka i to ona zorganizowała pogrzeb.

W Dąbrowie Zielonej na lokalnym cmentarzu spoczywają rodzice i dziadkowie Jaworków. Tam pochowano także Janusza, Justynę i Jakuba, którzy zginęli z rąk Jacka Jaworka. Wydawało się, że to właśnie na tym cmentarzu pochowany zostanie zabójca. Częstochowska archidiecezja uznała jednak, że pogrzeb Jaworka w rodzinnej gminie wywołałby zgorszenie i oburzenie parafian. Odmówiono mu pogrzebu katolickiego. Zabójca spoczywa w anonimowej mogile na jednym z częstochowskich cmentarzy.

Pogrzeb Jacka Jaworka odbył się w tajemnicy. Rodzina zabójcy wypuszcza plotki

Córka Jacka Jaworka przerywa milczenie. Nowe szczegóły tragedii w Borowcach

Zmowa milczenia w Dąbrowie Zielonej. Śledczy ujawniają nieznane fakty

/7

Policja, Dawid Markysz / Edytor

Siostra Jacka Jaworka zeznawała podczas procesu, który toczy się w sprawie ukrywania zabójcy przez jego ciotkę, Teresę D.

/7

- / Materiały policyjne

Jacek Jaworek odebrał sobie życie 19 lipca 2024 r.

/7

Rafał Klimkiewicz / Edytor

Nie spoczął na cmentarzu, na którym leżą jego ofiary.

/7

Adam Mokry / Edytor

Nie został też pochowany we wspólnym rodzinnym grobie, w którym spoczywa jego ojciec.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Siostra Jaworka mówiła, że chrzestna Jacka Jaworka chciała wziąć udział w jego pogrzebie.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Ciotka Jaworka nie mogła się pogodzić z tym, że odebrał sobie życie.

/7

Dawid Markysz / Edytor

Traktowała Jacka Jaworka jak syna. Jak ustalili śledczy, miała pomagać mu w ukrywaniu się praktycznie przez cały czas.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło