Podczas bożonarodzeniowego jarmarku zginął z rąk terrorysty. Tutaj pamięć nie gaśnie

1 miesiąc temu 19

Data utworzenia: 3 grudnia 2025, 9:26.

Ta historia poruszyła serca milionów Polaków. W grudniu 2016 roku Łukasz Urban, kierowca ciężarówki z niewielkiej miejscowości Rożnowo, został brutalnie zamordowany przez terrorystę w Berlinie. Jego ciężarówka została wykorzystana do przeprowadzenia zamachu, w którym zginęło 12 osób, a ponad 50 zostało rannych. Dziś, choć minęło już prawie 9 lat, w jego stronach wciąż o nim pamiętają. W świątecznym okresie, na trzy tygodnie przed Bożym Narodzeniem reporter "Faktu" wybrał się do rodzinnej miejscowości Łukasza.

Łukasz Urban zginął w zamachu terrorystycznym w 2016 r. w Berlinie Foto: Paul Zinken/DPA/Zuma Press, Archiwum prywatne, Przemysław Gryń / newspix.pl

19 grudnia 2016 r. Ostatnie przygotowania przed Bożym Narodzeniem. Atmosfera oczekiwania na najpiękniejsze święta w roku: pachnące choinką, pierniczkami, rodzinne, spędzane przy wspólnym stole, przepełnione dekoracjami, ciepłym światłem lampek i świec, podarunkami.

Ale ten dzień na zawsze zapisał się w historii jako jedna z najczarniejszych kart współczesnej Europy. Wieczorem rozpędzona ciężarówka wjechała w tłum ludzi na bożonarodzeniowym jarmarku w centrum Berlina. Zamachowiec, Tunezyjczyk Anis Amri, działał w imieniu Państwa Islamskiego. Jego narzędziem zbrodni stała się polska ciężarówka.

Jego ciężarówka była narzędziem zbrodni. Pamięć o Łukaszu nie gaśnie

Britta Pedersen/DPA / Zuma Press

Jego ciężarówka była narzędziem zbrodni. Pamięć o Łukaszu nie gaśnie

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Źródło: Fakt redakcja

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło