Petycja w sprawie likwidacji wolnego w Trzech Króli. Ekonomista jest przeciw takiemu pomysłowi

1 tydzień temu 12

Data utworzenia: 6 stycznia 2026, 13:14.

Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, od 2011 r. figuruje w kalendarzu jako dzień ustawowo wolny od pracy. Czy ten przywilej jest dziś zagrożony? Do Senatu w ubiegłym roku trafiła petycja w tej sprawie. Jej autor postuluje zniesienie wolnego tego dnia, przekonując, że powoduje przestoje w firmach i negatywnie wpływa na funkcjonowanie gospodarki, zwłaszcza na początku roku. Do tych argumentów odniósł się ekonomista Marek Zuber w rozmowie z "Faktem". — To nie jest tak, że Święto Trzech Króli rozwala wzrost gospodarczy w Polsce — słyszymy. Jednocześnie ekspert zwraca uwagę, że nie powinno się już ustanawiać większej liczby dni wolnych od pracy w roku.

Ekonomista Marek Zuber w rozmowie z "Faktem" skomentował propozycję likwidacji dnia wolnego w Święto Trzech Króli. Foto: Tomasz Ozdoba/Kancelaria Senatu, Damian Burzykowski, Grzegorz Niewiadomski / newspix.pl

Święto Trzech Króli, obchodzone 6 stycznia, oficjalnie nazywane Uroczystością Objawienia Pańskiego, jest jednym z najstarszych świąt chrześcijańskich. Przez wiele lat było w Polsce dniem wolnym od pracy, jednak w 1960 r. władze PRL zniosły ten przywilej, czyniąc z 6 stycznia zwykły dzień roboczy na ponad pół wieku. Dopiero w 2011 r., decyzją Sejmu, święto powróciło do kalendarza dni ustawowo wolnych. Ale czy może się to ponownie zmienić?

Koniec wolnego w Trzech Króli? Petycja w Senacie

6 czerwca 2025 r. do Senatu wpłynęła petycja w sprawie likwidacji dnia wolnego w Trzech Króli. "Moja propozycja wynika z dogłębnej analizy obecnej sytuacji gospodarczej i społecznej, a jej celem jest nie tylko zwiększenie efektywności pracy, ale także minimalizacja negatywnego wpływu na gospodarkę oraz lepsze dostosowanie kalendarza świąt do współczesnych potrzeb Polski" — przekonuje autor wniosku.

Jego zdaniem "nie ma potrzeby, aby ten dzień był dniem wolnym od pracy, gdyż w wielu firmach powoduje on zastój w pracy przez dodatkowy dzień wolny zaraz na początku roku". "To w połączeniu z okresem świątecznym w grudniu, który przypada na koniec roku, powoduje, że firmy przez kilka tygodni mają mniejszy ruch, jeśli chodzi o wydajność pracy swoich pracowników. Odbija się to negatywnie na realizacji planów produkcyjnych, obsłudze klienta i płynności operacyjnej".

Zobacz też: Dni wolne od pracy 2026. Kiedy najlepiej wziąć wolne? Oto prosty trik

Ekonomista: to nie oznacza, że cała Polska staje

Na temat propozycji likwidacji dnia wolnego w Trzech Króli "Fakt" rozmawiał z ekonomistą Markiem Zuberem. Zdaniem eksperta "gospodarka nie ponosi żadnych istotnych strat z powodu jednego dnia wolnego". — Najważniejsze jest to, że dzień wolny nie oznacza, że cała Polska staje. Pracują media elektroniczne, służby mundurowe, funkcjonuje dostawa prądu i ciepła, pracuje część lekarzy i pielęgniarek. Życie gospodarcze się nie zatrzymuje — wylicza Zuber.

— Nie byłem absolutnie przeciwnikiem ani wolnego dnia w Trzech Króli, ani wolnej Wigilii. Tym bardziej że w Wigilię praca w bardzo wielu przedsiębiorstwach była już wcześniej jedynie namiastką normalnego funkcjonowania, więc strata gospodarcza z tego tytułu jest naprawdę niewielka — dodaje rozmówca "Faktu". — Warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie: ile w Polsce jest firm, które pracują na 100 proc. swoich możliwości? Gdyby tak rzeczywiście było, moglibyśmy mówić, że jeden dodatkowy dzień wolny oznacza mniejszą produkcję. Ale ile takich firm faktycznie mamy? — pyta Zuber.

— Jeśli chodzi o przemysł, to przestoje i tak są często konieczne z powodów technicznych, a przedsiębiorcy potrafią je odpowiednio zaplanować, zwłaszcza przy spiętrzeniach dni wolnych. Długi weekend pojawia się tylko wtedy, gdy ktoś bierze urlop — a jeśli weźmie go teraz, to weźmie go mniej latem lub w ferie, czyli później po prostu będzie pracował — wskazuje ekspert.

Czytaj również: Komisja chce zmniejszyć Nawrockiemu środki na kancelarię. Prezydent zabrał głos

Więcej dni wolnych? "Nie idźmy w tym kierunku

Ekonomista stawia jednak granice. — Nie jestem z kolei zwolennikiem wprowadzania kolejnych dni wolnych. Przez ostatnie dwadzieścia kilka lat kilka takich dni już się pojawiło i moim zdaniem to wystarczy. Zostawmy obecny stan i nie kombinujmy dalej — słyszymy. — Natomiast to nie jest tak, że Święto Trzech Króli rozwala wzrost gospodarczy w Polsce — podkreśla ekspert.

— Podsumowując: jestem przeciw likwidacji dnia wolnego w Trzech Króli. To nie jest coś, co rozwala polską gospodarkę Zostawmy status quo. Jednocześnie nie idźmy dalej w kierunku dokładania kolejnych dni wolnych — mówi Marek Zuber.

Czytaj więcej: Co piszemy na drzwiach 6 stycznia. Trzy litery w Święto Trzech Króli

/3

Grzegorz Niewiadomski / newspix.pl

Czy Trzech Króli powinno być ponownie dniem roboczym?

/3

Tomasz Ozdoba/Kancelaria Senatu / Materiały prasowe

Do Senatu trafiła petycja w tej sprawie.

/3

Damian Burzykowski / newspix.pl

- Jestem przeciw likwidacji dnia wolnego w Trzech Króli. (...) Jednocześnie nie idźmy dalej w kierunku dokładania kolejnych dni wolnych — mówi Marek Zuber w rozmowie z "Faktem".

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło