Patroluje biedaszyby w Wałbrzychu. "Kiedyś odkryliśmy miejsce, w którym było 100 osób"

2 tygodni temu 24

Data utworzenia: 27 grudnia 2025, 6:30.

Wałbrzych przez dziesięciolecia był symbolem nielegalnego wydobycia węgla. Biedaszyby — małe, prowizoryczne wyrobiska — stały się dla wielu mieszkańców jedynym sposobem na przetrwanie po zamknięciu kopalń w latach 90. XX w. Jak to wygląda dziś? Reporter "Faktu" spotkał się ze strażnikiem miejskim patrolującym biedaszyby w tym mieście. Pokazał nam miejsca i opowiedział o skali procederu.

Wałbrzych: węgiel i kopalnie, potem biedaszyby. Czy to skojarzenie jest aktualne? Foto: Łukasz Woźnica / newspix.pl

Likwidacja dużych kopalń w zagłębiu wałbrzyskim w latach 90. była dla miasta i jego mieszkańców prawdziwym wstrząsem. Pracę straciło wówczas około 18 tys. osób. Wysokie bezrobocie zmusiło wielu do szukania alternatywnych źródeł dochodu. W efekcie, na terenie miasta zaczęły powstawać biedaszyby — małe, nielegalne wyrobiska, w których mieszkańcy na własną rękę wydobywali węgiel. Działalność ta była nie tylko niezgodna z prawem, ale również niezwykle niebezpieczna. Wiele osób przypłaciło ją zdrowiem, a nawet życiem.

Czytaj także: Doktor Tomek zginął z rąk pacjenta. Dostał kilkadziesiąt ciosów nożem. Zabójca nie odpowie za zbrodnię?

Wzrost ceny węgla po wybuchu wojny w Ukrainie rodził obawy, że biedaszyby wrócą

Wybuch pełnoskalowej wojny w Ukrainie w 2022 r. wywołał kryzys energetyczny, który w Polsce szczególnie odczuli właściciele domów ogrzewanych węglem. Ceny surowca osiągnęły rekordowe poziomy, a jego dostępność drastycznie spadła. W tamtym czasie pojawiły się obawy, że sytuacja może doprowadzić do renesansu biedaszybów w Wałbrzychu. Pojechaliśmy w październku 2022 r. zbadać ten problem. Jednak te przewidywania się nie sprawdziły.

Dziś, po trzech latach, wróciliśmy do Wałbrzycha, by sprawdzić, czy nielegalne wydobycie węgla wciąż ma miejsce. — Tu, gdzie stoimy, jest żyła węgla o grubości około półtora metra. Nie trzeba głęboko kopać, żeby się do niej dostać — mówi Tomasz Sakowski, starszy inspektor straży miejskiej w Wałbrzychu, który od 15 lat zajmuje się problematyką biedaszybów. — Biały Kamień, Sobięcin to miejsca, gdzie jeszcze się kopie. Na Nowym Mieście już od dawna nikt nie działa, a na Rusinowej kopalnie zniknęły całkiem niedawno.

Obecnie skala nielegalnego wydobycia węgla w Wałbrzychu jest minimalna

Sakowski, który regularnie patroluje teren w ramach zespołu do spraw biedaszybów, przyznaje, że skala problemu jest dziś minimalna w porównaniu do lat ubiegłych. — Kiedyś na patrolu odkryliśmy miejsce, w którym pracowało jednocześnie nawet sto osób. Dziś zajmuje się tym zaledwie garstka — około 10-12 osób. Oni robią to od lat. Pojawiają się też nowi, ale próbują kopać dzień, dwa i szybko rezygnują — opowiada.

Zdaniem strażnika miejskiego, na spadek liczby nielegalnych kopaczy wpłynęły nie tylko mandaty i procesy sądowe, ale przede wszystkim zmieniająca się sytuacja gospodarcza miasta. — W Wałbrzychu powstało wiele nowych miejsc pracy. Ludzie mogą teraz legalnie zarobić więcej, niż ryzykując życie i zdrowie w biedaszybach — podkreśla Sakowski.

Nie oznacza to jednak, że problem całkowicie zniknął. W weekendy wciąż można dostrzec ślady działalności kopaczy, którzy traktują to zajęcie raczej jako dorywczą formę zarobku niż stałe źródło dochodu.

Transformacja i rozwój Wałbrzycha. Biedaszyby odchodzą w przeszłość

Choć biedaszyby wciąż istnieją, ich znaczenie w życiu mieszkańców Wałbrzycha jest dziś marginalne. Miasto, które przez lata zmagało się z problemem nielegalnego wydobycia węgla, powoli odchodzi od tej mrocznej karty swojej historii. Zmiany gospodarcze, rozwój turystyki zmieniły oblicze tego pięknie położonego miasta.

Obecnie Wałbrzych kojarzy się bardziej z celem turystycznych wyjazdów i "Złotym Pociągiem", a nie z biedaszybami O jego górniczej historii opowiada centrum Stara Kopalnia. Może warto w tym miejscu upamiętnić biedaszyby?

Zobacz także: Zabójstwo w Mrozach. Angelika rzuciła się pod pociąg. Mieszkańcy mówią tylko o jednym

O zbrodni Polaków mówi cała Hiszpania. Na jaw wychodzą nowe szczegóły

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Wałbrzych. Biedaszyby odchodzą do historii

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Tomasz Sakowski, starszy inspektor straży miejskiej w Wałbrzychu od 15 lat w zajmuje się problematyką biedaszybów.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Miasto jest położone na zboczach malowniczych wzgórz i połowę jego obszaru zajmują lasy.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

To sprzyja temu, że kopiący w biedaszybach mogli działać poza zasięgiem wzroku służb i mieszkańców. Zdjęcie z października 2022 r.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Wejście do biedaszybu. Zdjęcie z października 2022 r.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Worki z węglem w dziurze biedaszybu. Zdjęcie z października 2022 r.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Węgiel w wielu miejscach Wałbrzycha leży tuż pod ziemią żyła wychodzi na powierzchinie. Zdjęcie z października 2022 r.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Dawna kopalnia i hałda.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Okolice ulicy Ludowej na osiedlu Biały Kamień. Miejsce, gdzie do dziś działają biedaszyby

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Przyjechaliśmy na spotkanie z naszym ekspertem chwilę po tym jak ekipa zasypała wyrobisko biedaszybu, który został ujawniony.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Teren pomiędzy osiedlami Bały Kamień i Sobięcin obfituje w bogate złoża węgla, które nie wymagają głębokiego kopania.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Wałbrzych to dawne miasto wojewódzkie. Po zamknięciu kopalń podupadło, ale w ostatnich latach bardzo szybko się rozwija.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Wałbrzych: Centrum miasta, na pierwszym planie pokopalniana hałda.

/14

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Tak wygląda biedaszyb. Zdjęcie z października 2022 r.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło