Według ministra spraw zagranicznych na biurku prezydenta pozostają wnioski o kilkadziesiąt odwołań dyplomatów, którzy zakończyli misje zagraniczne, oraz około 40 wniosków o powołanie ambasadorów. Żaden z nich nie został dotąd podpisany. Jak podkreśla szef MSZ, problem dotyka także kandydatów, którzy uzyskali akceptację parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych – w tym poparcie posłów PiS.
„Prezydent Nawrocki ma na biurku wnioski o kilkadziesiąt odwołań osób, które opuściły placówki dyplomatyczne, oraz ok. 40 wniosków o powołanie ambasadorów. Niestety nie podpisał żadnego, nawet osobom, na które w Komisji Spraw Zagranicznych głosowali posłowie PiS” – powiedział Radosław Sikorski. Minister dodał, że taka praktyka utrudnia bieżące funkcjonowanie placówek, blokuje decyzje personalne i jest niesprawiedliwa wobec zawodowych dyplomatów, którzy latami przygotowują się do objęcia misji.
Prerogatywy prezydenta a ustawa o służbie zagranicznej
Oś sporu dotyczy interpretacji prerogatyw prezydenta w świetle obowiązujących przepisów. Szef MSZ przypomina, że za rządów Zjednoczonej Prawicy doprecyzowano procedury. „Przedtem rządził tym zwyczaj, a za PiS uchwalono ustawę o służbie zagranicznej, w której czarno na białym zapisano, że prezydent powołuje ambasadora na wniosek ministra spraw zagranicznych” – zaznaczył Sikorski.
W jego ocenie brak decyzji może oznaczać próbę zawłaszczania kompetencji, które ustawodawca jasno przypisał określonym organom. Minister podkreśla, że nie kwestionuje roli prezydenta, lecz wskazuje na obowiązek działania w ramach procedur, tak aby państwo mogło sprawnie realizować politykę zagraniczną.
Doświadczenia z czasów Andrzeja Dudy – precedens bez eskalacji
Radosław Sikorski odwołuje się także do praktyki z lat poprzednich. Wskazuje, że podobne napięcia występowały w czasie prezydentury Andrzej Duda, jednak wówczas – po okresie sporów – doszło do podpisania ponad 20 nominacji ambasadorskich. „Mam nadzieję, że prezydent Nawrocki w końcu się zreflektuje” – dodał minister, sygnalizując wolę uniknięcia eskalacji i powrotu do praktyki, która pozwalała zamykać spory bez długotrwałych blokad.
Propozycja kompromisu: 80 proc. dyplomatów zawodowych
W odpowiedzi na impas MSZ przedstawiło konkretną ofertę kompromisową. Zakłada ona, że 80 procent ambasadorów stanowiliby zawodowi dyplomaci, natomiast pozostałe 20 procent zostałoby podzielone po równo między rząd i prezydenta. „To nie jest propozycja »na zwarcie«, ale uczciwa oferta” – podkreślił Sikorski. Jak zaznaczył, odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego nie nadeszła, co utrzymuje stan niepewności kadrowej w wielu placówkach.
Ambasadorowie spoza służby – gdzie ma to sens
W rozmowie z portalem Wyborcza.pl minister odniósł się do praktyki powoływania ambasadorów spoza korpusu dyplomatycznego, wskazując, że w określonych krajach taki wybór bywa uzasadniony. „Są miejsca, gdzie polski ambasador nie musi być zawodowym dyplomatą. W Japonii czy Indiach sens mają naukowcy, znawcy kultury. Z kolei w krajach takich jak Irak czy Korea Północna można akredytować generała, a tam, gdzie chcemy sprzedać broń, wojskowego” – tłumaczył Sikorski. Zastrzegł jednocześnie, że regułą powinna pozostać służba zawodowa, a wyjątki wymagają jasnego uzasadnienia interesem państwa.
Doradcy prezydenta i odpowiedzialność za opóźnienia
Minister spraw zagranicznych zasugerował, że źródłem problemu mogą być doradcy prezydenta, którzy – jak ocenił – „stawiają go poza procedurami prawnymi”. „Podejrzewam, że szczują prezydenta na rząd i sami nie ponoszą za to odpowiedzialności ani prawnej, ani wizerunkowej” – powiedział Sikorski. W tej ocenie chodzi nie tylko o spór personalny, lecz o systemowe skutki: osłabienie ciągłości pracy placówek i trudności w realizacji zadań bilateralnych.
Skutki dla polityki zagranicznej i współpracy międzynarodowej
Zapytany o największe obawy związane z przyszłością Polski, szef MSZ wskazał na ryzyko ulegania rosyjskiej propagandzie i odwracania się od współpracy z zachodnimi sojusznikami. „Nie bójmy się tego, jak daleko nasz kraj może zajść. Polska jest dziś krajem bezpiecznym, dynamicznie rozwijającym się, pełnym możliwości. Nie zmarnujmy tego” – zaapelował. W kontekście trwającego impasu te słowa nabierają dodatkowego znaczenia: sprawna dyplomacja jest jednym z narzędzi zabezpieczania interesów państwa w zmiennym otoczeniu międzynarodowym.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

1 tydzień temu
15





English (US) ·
Polish (PL) ·