"Paraliż decyzyjny" w Funduszu Sprawiedliwości. Organizacje pomocowe bez pieniędzy

4 tygodni temu 17

Opóźnienia w rozstrzygnięciu konkursów Funduszu Sprawiedliwości stawiają pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie części organizacji pomagających ofiarom przestępstw. Resort sprawiedliwości tłumaczy zwłokę, trwającymi kontrolami i rozliczeniami z poprzednich lat.

Waldemar Żurek Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Co się dzieje w Funduszu Sprawiedliwości?

W środę 17 grudnia Wirtualna Polska poinformowała w swoim artykule o problemach organizacji wspierających osoby pokrzywdzone przestępstwami. Z powodu opóźnień w rozstrzygnięciu konkursu dotyczącego środków z Funduszu Sprawiedliwości, od 1 stycznia 2026 roku podmioty te mogą zostać pozbawione niezbędnego finansowania. 31 grudnia dobiega końca czteroletni program pomocy. Miał być kontynuowany, rozpisano nowy konkurs, którego wyniki miano ogłosić 6 grudnia. Jednak portal donosi, że minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przekazał, że ten termin przedłuża do 31 stycznia. Dla wielu organizacji, które działają wyłącznie w oparciu o finansowanie z Funduszu, sytuacja oznacza koniec działalności.

W ministerstwie działanie funduszu nadzoruje wiceminister Sławomir Pałka. Jak przekazał, "prace komisji konkursowej są ciągle na etapie weryfikacji wniosków pod kątem formalnym". Ponadto przekazał, że w konkursie nie ma ani jednego wniosku bez wad formalnych. - To niczyja wina. To następstwo tego, że zaostrzyliśmy kryteria. Absolutnie nie oskarżam organizacji o to, że nie potrafią wypełnić wniosku - podkreślił. I dodał: - Kontrola formalnych przesłanek nie była dokonana w odpowiednim czasie. To częściowo wynikało z paraliżu decyzyjnego związanego z obawami o wykonywanie tych czynności przez urzędników. Proszę sobie wyobrazić, że część pana byłych kolegów z pracy ma teraz zarzuty za czynności, które pan ma teraz wykonywać.

Zobacz wideo Ziobro bez immunitetu, za to z grubymi zarzutami

Resort zajmuje się rozliczaniem PiS-u

- To nie chodzi o to, że zarzuty były stawiane urzędnikom na najbardziej eksponowanych stanowiskach. Chodzi też o zarzuty stawiane pracownikom, którzy na przykład nie sprawdzili statutów organizacji. Ja nie oceniam działań prokuratury, ale takie "szerokie" pójście sprawia, że kolejni urzędnicy pięć razy będą ten wniosek sprawdzać - dodał Pałka. Wirtualna Polska zauważa, że przyczyną opóźnień nie jest brak środków, lecz nadmiar obowiązków po stronie resortu. Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy, że wciąż prowadzi szeroko zakrojone kontrole i rozliczenia Funduszu Sprawiedliwości z okresu, gdy kierowali nim Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, a zakres tych prac okazał się większy, niż pierwotnie zakładano.

Sprawa Funduszu Sprawiedliwości

Tymczasem sąd jeszcze przed Bożym Narodzeniem rozpatrzy wniosek w sprawie aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Prokuratura Krajowa podkreśla, że w postępowaniu dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zgromadzono materiał dowodowy, który ma uzasadniać podejrzenie popełnienia przez polityka PiS 26 czynów "kwalifikowanych jako przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków funkcjonariusza publicznego". Najwyższa Izba Kontroli wyliczyła nieprawidłowości na kwotę ponad 280 milionów złotych.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło