Oskar D. wrócił do sieci, a Lex Szarlatan wciąż w drodze. RPP o terminie końca prac

1 tydzień temu 13
  • Projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego, tzw. Lex Szaralatan, jest w kolejnej fazie prac rządowych, a jego los zależeć będzie teraz od decyzji Rady Ministrów - informuje Biuro RPP
  • Według RPP zakończenie procesu legislacyjnego możliwe będzie jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku
  • Naczelna Rada Lekarska popiera walkę z pseudomedycyną, ale krytykuje wyłącznie administracyjny model sankcji jako łatwy do obejścia. Lekarze domagają się odpowiedzialności karnej przypisanej konkretnej osobie, niezależnie od formy prawnej działalności
  • Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzega, że możliwość wielokrotnego nakładania kar pieniężnych bez pełnego postępowania administracyjnego może naruszać podstawowe gwarancje proceduralne
  • Organizacje pracodawców ochrony zdrowia alarmują, że projekt może uderzyć w legalnie działające szpitale i przychodnie. Ich zdaniem zbyt szeroka definicja pseudomedycyny naraża na sankcje m.in. bliskich chorego, np. za wykonanie zastrzyku

Co z Lex Szarlatan? Odpowiedź RPP

Lex Szarlatan nazywany jest projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego, procedowany przez Ministerstwo Zdrowia, opracowany w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta wspólnie z resortem. Jak informuje naszą redakcję Biuro RPP, projekt - po etapie uzgodnień i konsultacji społecznych w ramach Rządowego Procesu Legislacyjnego - jest obecnie w kolejnej fazie prac.

Dodaje, że zgłoszone w konsultacjach uwagi oraz zmiany w projekcie były rozpatrywane w Ministerstwie Zdrowia w ścisłej współpracy z RPP.

Choć trudno obecnie przewidywać dynamikę kalendarza kolejnych etapów prac nad projektem, biorąc pod uwagę stopień zaawansowania uzgodnień społecznych i rządowych, zdaniem rzecznika zakończenie procesu legislacyjnego w pierwszym kwartale 2026 roku wydaje się możliwe.

W opinii Bartłomieja Chmielowca projekt ustawy powinien wejść w życie jak najszybciej, by zapewnić skuteczniejsze narzędzia prawne dla ochrony pacjentek i pacjentów przed niebezpiecznymi procederami pseudomedycznymi.

- Ochrona będzie oczywiście dotyczyć wszystkich obywateli, ponieważ każdy z nas może stać się ofiarą szarlatanów, (...) którzy w sposób bezwzględny rozwijają swoje biznesy, dając złudną nadzieję wyleczenia. Ochrona obywateli przed szarlatanami jest obowiązkiem państwa, wpisana jest w misję Rzecznika Praw Pacjenta i wymaga konsensusu politycznego dla dobra i bezpieczeństwa pacjentów - podsumowuje RPP.

Oskar D. wrócił i znów jest aktywny w sieci

Prace legislacyjne znacząco przyspieszyły i w dużej mierze były motywowane m.in. przypadkiem Oskara D., internetowego pseudomedyka jedynie po gimnazjum, który zdobył rozgłos przez działalność w sieciach społecznościowych, a w 2025 roku został zatrzymany oraz usłyszał zarzuty m.in. narażania pacjentów na utratę zdrowia lub życia oraz udzielania świadczeń medycznych bez uprawnień.

- Oszust wmawiał kobietom, że nie mają raka. Obie nie żyją. Wyrok? Rok w zawiasach! Mogę zrobić tysiąc reportaży o Oskarze D. i o innych szarlatanach, ale nic się nie zmieni jeśli państwo działaniami sędziów będzie im mówić: "nic się wielkiego nie stało". Stało się! Ludzie nie żyją! - napisał na początku października na platformie X dziennikarz Michał Janczura, autor głośnych reportaży z serii "Szarlatan". 

Jednak śledztwo w sprawie Oskara D. trwa. Żaden zarzut nie został wycofany, a podejrzany usłyszał kolejny - poinformowała niedawno prokuratura. Tymczasem Oskar D. opuścił areszt, wrócił do internetu i promuje nową książkę. Z akt sprawy wynika, że jego poprzednie publikacje pisał kto inny - też bez wykształcenia medycznego - i... chat GPT - ujawnia Michał Janczura. 

Wątpliwości RPO: kary bez procedury i ryzyko "quasi-recydywy"

Przypomnijmy. W ramach konsultacji projektu poznaliśmy m.in. stanowiska: Naczelnej Rady Lekarskiej, pracodawców i RPO. 

Rzecznik Praw Obywatelskich krytycznie ocenia propozycję umożliwiającą Rzecznikowi Praw Pacjenta wielokrotne nakładanie kar pieniężnych za ponowne stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, bez konieczności wszczynania nowego postępowania administracyjnego. Zdaniem RPO takie rozwiązanie może być postrzegane jako niezgodne z prawem, ponieważ narusza podstawowe gwarancje proceduralne wynikające z Kodeksu postępowania administracyjnego.

RPO podkreśla, że każda kara administracyjna powinna być poprzedzona pełnym postępowaniem, obejmującym m.in. czynny udział strony, obowiązkiem dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, zebraniem i oceną materiału dowodowego oraz prawem do odwołania. Brak takiej procedury rodzi ryzyko arbitralnego nakładania kolejnych kar, bez jasnych podstaw ich wysokości i bez realnej kontroli sądowej. Może to w praktyce ograniczać możliwość skutecznego zaskarżenia decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

RPO wskazuje również na orzecznictwo WSA w Poznaniu, zgodnie z którym organ administracyjny musi bez najmniejszych wątpliwości ustalić, że doszło do naruszenia prawa. Wielokrotne karanie tej samej osoby za ten sam czyn narusza zasadę proporcjonalności reakcji państwa.

Minister zdrowia zaproponował zmodyfikowane brzmienie art. 68 ust. 3, zgodnie z którym kara pieniężna może być nakładana wielokrotnie, ale wyłącznie w drodze decyzji administracyjnej i do czasu zaprzestania stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów lub usunięcia ich skutków.

Jednocześnie wprowadzono ograniczenie czasowe: ponowne postępowanie w sprawie kary może zostać wszczęte nie wcześniej niż po upływie 6 miesięcy od dnia, w którym poprzednia decyzja stała się ostateczna. Zdaniem MZ takie rozwiązanie ma zapewniać odpowiedni standard ochrony praw jednostki w demokratycznym państwie prawnym.

Samorząd lekarzy: szarlatani mogą działać pod wieloma szyldami

Naczelna Rada Lekarska popiera cel, jakim jest zwalczanie pseudomedycyny, ale krytykuje administracyjno-prawny model odpowiedzialności jako zbyt wolny i łatwy do obejścia. Wskazuje, że podmioty pseudomedyczne mogą likwidować działalność po wydaniu decyzji i kontynuować ją pod nową nazwą. Zdaniem Rady skuteczniejszym rozwiązaniem byłaby odpowiedzialność karna przypisana konkretnej osobie, niezależnie od formy prawnej.

„Branża pseudomedyczna” - twierdzi izba - może łatwo obchodzić te przepisy, np. likwidując podmioty prawa handlowego nieposiadające majątku zaraz po wydaniu decyzji przez RPP, a następnie kontynuując działalność pod nowym szyldem.

NRL zgłasza też poważne zastrzeżenia do definicji „praktyki pseudomedycznej”:

  • projekt błędnie koncentruje się na niewykonywaniu zawodu, zamiast na braku uprawnień;
  • definicja jest zbyt wąska i nie obejmuje przekraczania kompetencji przez osoby z uprawnieniami;
  • utożsamia brak wpisu do rejestru z pseudomedycyną, co zdaniem Rady jest nadmierne;
  • uzależnia uznanie dezinformacji medycznej od korzyści majątkowej, co NRL uważa za nieuzasadnione.

Rada sprzeciwia się także zrównaniu wysokich kar dla pseudomedycyny z karami dla legalnych placówek za uchybienia administracyjne oraz domaga się jasnych kryteriów ich nakładania.

Lex Szarlatan uderzy w legalne szpitale i przychodnie? Stanowisko pracodawców

Organizacje pracodawców ochrony zdrowia ostrzegają, że projekt w obecnym kształcie uderza w legalne szpitale i przychodnie. Wskazują na ryzyko drenażu środków przeznaczonych na leczenie pacjentów poprzez wysokie kary finansowe oraz obowiązek publikacji decyzji RPP na koszt placówek.

Szczególne kontrowersje budzą uprawnienia RPP do wydawania decyzji bez postępowania i wysłuchania stron, możliwość nakazywania działań jeszcze w toku sprawy oraz osobiste kary dla kierowników podmiotów. Pracodawcy krytykują także zbyt szeroką definicję pseudomedycyny, która - ich zdaniem - może obejmować zwykłą pomoc udzielaną przez osoby bliskie.

Pracodawcy wymieniają:

  • udzielanie pierwszej pomocy przez osobę postronną,
  • wykonanie zastrzyku przez członka rodziny pacjenta,
  • opiekę sprawowaną przez osoby bliskie.

Organizacje postulują również zniesienie zakazu reklamy działalności leczniczej, argumentując, że obecne przepisy faworyzują pseudomedyków, a ograniczają dostęp pacjentów do rzetelnej informacji od legalnych świadczeniodawców.

O Lex Szarlatan

Projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego (UD207) odpowiadać ma na dwa główne problemy: rozwój niebezpiecznych praktyk pseudomedycznych i medycznej dezinformacji oraz niewystarczającą skuteczność ochrony zbiorowych praw pacjentów.

Szacuje się, że działalność pseudomedyczną może prowadzić w Polsce od kilku do kilkunastu tysięcy osób/podmiotów. 

Celem nowelizacji jest wzmocnienie ochrony praw pacjenta przez usprawnienie mechanizmów nadzorczych, eliminację praktyk pseudomedycznych, które są szkodliwe lub niebezpieczne czy zwiększenie efektywności działań Rzecznika Praw Pacjenta m.in. poprzez nowe instrumenty prawne i możliwość nakładania kar.

Możemy wyróżnić trzy zasadnicze obszary zmian:

1) Postępowania ws. naruszeń praw zbiorowych pacjentów

nowe narzędzia interwencyjne dla RPP:

- ostrzeżenia publiczne – w sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia,
- decyzje tymczasowe – nakazujące powstrzymanie się stron, postępowania od określonych działań do zakończenia postępowania,
- zobowiązania do usunięcia skutków naruszeń – nawet jeśli naruszenie ustało przed decyzją.

upowszechnianie orzecznictwa przez publikację decyzji RPP,

zawężenie definicji strony postępowania w sprawach praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów do podmiotu, wobec którego to postępowanie jest prowadzone (eliminacja prawa dostępu do akt przez osoby trzecie).

2) Postępowania w sprawie praktyk pseudomedycznych

nowe zadanie RPP – prowadzenie postępowań dotyczących:

- działań zdrowotnych podejmowanych przez osoby bez kwalifikacji medycznych,
- stosowania lub oferowania metod wskazywanych błędnie jako lecznicze, prowadzących do pogorszenia zdrowia, oraz zaniechania zgodnej z aktualną wiedzą medyczną metody diagnostycznej lub leczniczej,
- wykonywanie działalności medycznej bez uzyskania właściwego wpisu do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą,
- medycznej dezinformacji (jeśli połączona z zyskiem i publicznym rozpowszechnianiem).

3) Nakładanie kar pieniężnych

RPP zyska uprawnienia do:

- nakładania kar już w decyzji uznającej naruszenie zbiorowych praw pacjentów (obecnie możliwe dopiero za brak zaniechania po decyzji),
- karania „recydywy” – ponownego stosowania zakazanej praktyki,
- karania kierownika podmiotu – do 20-krotności przeciętnego wynagrodzenia, za dopuszczenie do naruszenia zbiorowych praw pacjenta.
Podniesienie górnych limitów kar:

z 500 tys. zł do 1 mln zł (art. 68 ustawy),
z 50 tys. zł do 100 tys. zł (art. 69) – uzasadnione inflacją.

Przepisy dotyczące kar pieniężnych w zakresie postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych praw pacjentów będą miały zastosowanie także w przypadku praktyk pseudomedycznych.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ma zapewnić przede wszystkim, że świadczenia zdrowotne będą zgodne z aktualną wiedzą medyczną, zweryfikowaną naukowo i bezpieczną oraz dostarczyć realnych narzędzi prawnych do reagowania na zjawiska pseudomedyczne.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło