Odwilż? Tak, ale na chwilę. Wracają śnieżne zaspy i mróz do -33 stopni

12 godziny temu 6

Najpierw błyskawiczne ocieplenie, potem uderzenie zimna. Modele pogodowe rysują scenariusz, który bardziej przypomina Arktykę niż typowy koniec stycznia w Polsce. I choć to jeszcze prognozy, wartości, które się w nich pojawiają, robią wrażenie.

Z najnowszych wyliczeń europejskiego modelu pogodowego ECMWF wynika, że od wtorku do Polski zacznie napływać cieplejsze powietrze. Fala odwilży wkroczy od południowego zachodu i szybko obejmie zachodnią część kraju, stopniowo przesuwając się na wschód.

W czwartek dodatnie temperatury pojawią się już niemal w całej Polsce. Wyjątkiem mają pozostać okolice Białegostoku oraz Suwalszczyzna, gdzie mróz może utrzymać się dłużej. W zachodniej i centralnej części kraju termometry wskażą od 1 do 3 stopni Celsjusza, a lokalnie nawet do 5 stopni.

Potwierdzają to również mapy publikowane przez IMGW. Wraz z ociepleniem zacznie zanikać pokrywa śnieżna, a w niektórych miastach – między innymi we Wrocławiu i Szczecinie – śnieg może zniknąć całkowicie.

Mróz znów uderzy w Polskę

Północno-wschodnia Polska nie uwolni się jednak całkowicie od zimy. Na Podlasiu maksymalne temperatury mogą przez cały ten okres utrzymywać się na poziomie od -8 do -11 stopni Celsjusza. Nocami na wschodzie nadal możliwe będą spadki do kilkunastu stopni poniżej zera.

Odwilż okaże się krótkotrwała. Już od piątku na wschodnich krańcach kraju zacznie formować się kolejny front chłodu. Minusowe temperatury ponownie obejmą całą Polskę, a najdotkliwiej odczują je regiony wschodnie.

W weekend oraz na początku przyszłego tygodnia (17-19 stycznia) nocami możliwe są tam spadki temperatury do -15, a lokalnie nawet do -18 stopni Celsjusza. Modele wskazują także na wyraźny podział kraju na cieplejszy zachód i znacznie chłodniejszy wschód.

Kulminacja zimy pod koniec stycznia

Najbardziej niepokojące prognozy dotyczą jednak ostatnich dni miesiąca. Według wyliczeń modeli meteorologicznych od 24 stycznia od północnego wschodu może napłynąć wyjątkowo mroźne powietrze arktyczne.

W dniach 26-27 stycznia temperatura w wielu regionach kraju może spaść poniżej -20 stopni Celsjusza. Na północnym wschodzie prognozowane są wartości sięgające nawet -33 stopni. Przy takim scenariuszu aura zbliży się do historycznych rekordów zimna w Polsce.

Mrozom towarzyszyć mają intensywne opady śniegu. W rejonach styku województw mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego oraz warmińsko-mazurskiego grubość pokrywy śnieżnej może przekroczyć metr.

Czytaj też:
Do Polski zbliża się odwilż. Kiedy odetchniemy od mrozów? Oto konkretny termin
Czytaj też:
Zima tylko „wpadła na chwilę”? Ekspert ostrzega: to nowa norma

Źródło: IMGW / wxcharts.com

Przeczytaj źródło