Obudziła się na moment przed kremacją. To był szok dla wszystkich

1 miesiąc temu 22

Data utworzenia: 25 listopada 2025, 6:13.

65-letnia Chonthirot miała właśnie zostać skremowana. Od wprowadzenia trumny z jej ciałem do gorącego pieca, dzieliły ją minuty. Nagle dało się słyszeć uderzenia od jej wnętrza. Gdy ją otwarto, okazało się, że kobieta żyje.

Tajka "ożyła" tuż przed kremacją. Foto: - / 123RF

Kobieta została uznana za zmarłą w swoim domu w Phitsanulok, w północnej Tajlandii w niedzielę 23 listopada wcześnie rano. Jak podaje "Daily Mail", rodzina umieściła ją w białej trumnie i rozpoczęła czterogodzinną, 225-milową podróż do świątyni na obrzeżach Bangkoku, która zapewnia bezpłatną kremację i usługi pogrzebowe dla ubogich. Jednak zamiast smutnego pożegnania były łzy radości.

Tajlandia. Kobieta "ożyła" tuż przed kremacją

Na nagraniu widać, jak drobna Chonthirot porusza się w trumnie i wyciera muchy z twarzy, podczas gdy jej rodzina patrzy z niedowierzaniem. "Daily Mail" cytuje brata kobiety, który stwierdził, że była ona przykuta do łóżka od dwóch lat i została znaleziona "martwa" w środku nocy.

Byłem zszokowany, zaskoczony i szczęśliwy, że moja siostra wciąż żyje. Prawie upadłem z zaskoczenia. To cud, że się obudziła

— stwierdził.

Serwis rozmawiał też z pracownikiem świątyni Thammanoon, który opowiedział, że miał właśnie przenieść drewnianą skrzynię do sali na krótką ceremonię przed spaleniem, gdy usłyszał pukanie i słabe wołanie o pomoc dochodzące z wnętrza.

Odwinąłem przykrywający ją materiał i zamarłem, gdy zobaczyłem, że wciąż się porusza. Była przytomna, oddychała słabo i kiwała głową, ale nie była w stanie mówić. Byłem oszołomiony, ponieważ nigdy wcześniej nie doświadczyłem czegoś takiego

— stwierdził 27-latek.

Tajka miała nie żyć, ale ocknęła się w trumnie

Czytaj też: 10 lat temu w tajemniczych okolicznościach zginęła Ewa Tylman. Ojciec: wyjątkowo trudno

Na miejsce wezwano karetkę, która zabrała kobietę do szpitala, a świątynia Wat Rat Prakhong Tham oświadczyła, że pokryje koszty jej leczenia. "Daily Mail" podaje, że opat świątyni Phra Kitti Wachirathada powiedział, że nigdy nie był świadkiem takiego incydentu w swojej wieloletniej posłudze. Dodał, że cieszy się szczęściem rodziny, która niespodziewanie odzyskała bliską.

Zobacz też:

Tragiczny wieczór w Pszczynie. Burmistrz: niestety nie mam dobrych wieści

Młody Norweg przyleciał do Polski i zaginął. Był w klubie. Pojawił się dramatyczny apel

/8

- / 123RF

Niemal w ostatniej chwili zapukała w wieko trumny.

/8

AP / East News

Kobieta została zabrana do szpitala.

/8

- / -

Rodzina umieściła zmarłą w trumnie. Tyle że okazało się, że kobieta żyje.

/8

- / -

Pracownik krematorium był zszokowany.

/8

- / -

Błędnie uznano, że Tajka zmarła.

/8

- / -

65-letnia kobieta okazała się jak najbardziej żywa.

/8

- / -

Musiała przejść w szpitalu badania.

/8

- / -

Kobieta zapukała w wieko trumny.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło