Cyberprzestępcy próbują się podszywać już pod dosłownie każdego, aby wyłudzić nasze dane i ukraść oszczędności. Tym razem na celowniku znaleźli się kierowcy, którzy otrzymują fałszywe wezwania do zapłaty mandatów, a także widzowie nękani zmyślonymi wiadomościami o rzekomym rozpoczęciu subskrypcji. Jak rozpoznać oszustwo?
Nie ma praktycznie tygodnia, w którym nie ostrzegalibyśmy przed bezczelnymi wyłudzaczami. Przestępcy ciągle kombinują i dopasowują techniki do codziennych nawyków Polaków.
Niedawno pisaliśmy przecież o groźnym procederze związanym z przelewami "przez pomyłkę" czy oszukiwaniu "na węgiel". Teraz cyberprzestępcy uderzają z zupełnie innych stron.
Fałszywe mandaty to pułapka na kierowców
Złodzieje podszywają się pod państwowy system poboru opłat drogowych i masowo rozsyłają niepokojące smsy. "Wiadomości w obrębie tej kampanii mogą się różnić, np. mówić o nowym wykroczeniu albo zachęcać do uregulowania grzywny przed jej podwyższeniem, ale cel przestępców jest wspólny dla wszystkich prób oszustwa" – tłumaczy CERT Polska.
Kwota wymyślonej kary celowo nie jest wysoka (np. 12,40 zł), by uśpić czujność ofiary i skłonić ją do potulnej reakcji. Dołączony link kieruje jednak na niebezpieczną stronę, która przypomina prawdziwy rządowy portal. Tam ufny kierowca jest proszony o wpisanie swoich poufnych danych bankowych.
"Opłata do uiszczenia wydaje się niewielka, ale w rzeczywistości podanie danych umożliwia oszustom wyczyszczenie konta aż do wysokości limitów transakcyjnych" – ostrzegają w komunikacie eksperci.
Oszustwo na Amazon Prime też grozi utratą pieniędzy
Drugi niebezpieczny proceder, przed którym ostrzega CERT, bazuje na tym, że wiele osób korzysta z serwisów streamingowych. Internetowi złodzieje udają giganta jakim jest Amazon i wysyłają fałszywe powiadomienia e-mailowe.
Ofiara dowiaduje się, że właśnie aktywowano na jej koncie subskrypcję Prime Video. W wiadomości od razu przycisk, który pozwala na rzekome anulowanie nowej usługi. To oczywiście sprytnie zastawiona pułapka socjotechniczna.
Kliknięcie przenosi na stronę, która wygląda jak typowy "amazonowy" formularz. "Wszelkie dane wpisane w formularzu – w tym dane karty płatniczej oraz dane osobowe – trafiają bezpośrednio do cyberprzestępców" – tłumaczą analitycy CERT Polska.
Jak rozpoznać oszustwo i chronić swoje dane i pieniądze?
Przed klikaniem w linki w wpisaniem jakichkolwiek danych trzeba zawsze wziąć głęboki oddech i pomyśleć. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa z CERT apelują, by potem zrobić takie rzeczy"
Zweryfikuj bardzo dokładnie pełny adres nadawcy otrzymanej wiadomości tekstowej lub maila.
Samodzielnie wyszukaj oficjalną stronę danej instytucji w wyszukiwarce internetowej, zamiast polegać na gotowych odnośnikach.
Upewnij się, czy przysłany link faktycznie prowadzi pod oryginalny i bezpieczny adres.
W razie najmniejszych wątpliwości skontaktuj się bezpośrednio z firmą lub urzędem, który rzekomo nadał pismo.
"Otrzymane podejrzane SMS-y wyślij na bezpłatny numer 8080, a fałszywe maile zgłoś poprzez formularz na stronie incydent.cert.pl" – przypominają specjaliści ze wspomnianego zespołu reagowania na cyberzagrożenia. Zgłaszanie takich scamów może pomóc innym, mniej świadomym zagrożenia internautom. Nowe oszustwo na niezapłacony mandat. Nieźle to sobie obmyślili
Cyberprzestępcy próbują się podszywać już pod dosłownie każdego, aby wyłudzić nasze dane i ukraść oszczędności. Tym razem na celowniku znaleźli się kierowcy, którzy otrzymują fałszywe wezwania do zapłaty mandatów, a także widzowie nękani zmyślonymi wiadomościami o rzekomym rozpoczęciu subskrypcji. Jak rozpoznać oszustwo?
Nie ma praktycznie tygodnia, w którym nie ostrzegalibyśmy przed bezczelnymi wyłudzaczami. Przestępcy ciągle kombinują i dopasowują techniki do codziennych nawyków Polaków.
Niedawno pisaliśmy przecież o groźnym procederze związanym z przelewami "przez pomyłkę" czy oszukiwaniu "na węgiel". Teraz cyberprzestępcy uderzają z zupełnie innych stron.
Fałszywe mandaty to pułapka na kierowców
Złodzieje podszywają się pod państwowy system poboru opłat drogowych i masowo rozsyłają niepokojące smsy. "Wiadomości w obrębie tej kampanii mogą się różnić, np. mówić o nowym wykroczeniu albo zachęcać do uregulowania grzywny przed jej podwyższeniem, ale cel przestępców jest wspólny dla wszystkich prób oszustwa" – tłumaczy CERT Polska.
Kwota wymyślonej kary celowo nie jest wysoka (np. 12,40 zł), by uśpić czujność ofiary i skłonić ją do potulnej reakcji. Dołączony link kieruje jednak na niebezpieczną stronę, która przypomina prawdziwy rządowy portal. Tam ufny kierowca jest proszony o wpisanie swoich poufnych danych bankowych.
"Opłata do uiszczenia wydaje się niewielka, ale w rzeczywistości podanie danych umożliwia oszustom wyczyszczenie konta aż do wysokości limitów transakcyjnych" – ostrzegają w komunikacie eksperci.
Oszustwo na Amazon Prime też grozi utratą pieniędzy
Drugi niebezpieczny proceder, przed którym ostrzega CERT, bazuje na tym, że wiele osób korzysta z serwisów streamingowych. Internetowi złodzieje udają giganta jakim jest Amazon i wysyłają fałszywe powiadomienia e-mailowe.
Ofiara dowiaduje się, że właśnie aktywowano na jej koncie subskrypcję Prime Video. W wiadomości od razu przycisk, który pozwala na rzekome anulowanie nowej usługi. To oczywiście sprytnie zastawiona pułapka socjotechniczna.
Kliknięcie przenosi na stronę, która wygląda jak typowy "amazonowy" formularz. "Wszelkie dane wpisane w formularzu – w tym dane karty płatniczej oraz dane osobowe – trafiają bezpośrednio do cyberprzestępców" – tłumaczą analitycy CERT Polska.
Jak rozpoznać oszustwo i chronić swoje dane i pieniądze?
Przed klikaniem w linki w wpisaniem jakichkolwiek danych trzeba zawsze wziąć głęboki oddech i pomyśleć. Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa z CERT apelują, by potem zrobić takie rzeczy"
Zweryfikuj bardzo dokładnie pełny adres nadawcy otrzymanej wiadomości tekstowej lub maila.
Samodzielnie wyszukaj oficjalną stronę danej instytucji w wyszukiwarce internetowej, zamiast polegać na gotowych odnośnikach.
Upewnij się, czy przysłany link faktycznie prowadzi pod oryginalny i bezpieczny adres.
W razie najmniejszych wątpliwości skontaktuj się bezpośrednio z firmą lub urzędem, który rzekomo nadał pismo.
"Otrzymane podejrzane SMS-y wyślij na bezpłatny numer 8080, a fałszywe maile zgłoś poprzez formularz na stronie incydent.cert.pl" – przypominają specjaliści ze wspomnianego zespołu reagowania na cyberzagrożenia. Zgłaszanie takich scamów może pomóc innym, mniej świadomym zagrożenia internautom. 
1 tydzień temu
17








English (US) ·
Polish (PL) ·