Nocne uderzenie Ukrainy. Miliony Kremla dosłownie idą z dymem

1 miesiąc temu 31

Ukraina jak na razie nie ma co liczyć na dostawę zachodnich pocisków o zasięgu większym niż 300 km, zatem musi liczyć na siebie w zakresie uderzeń przeprowadzanych na większe odległości. Na szczęście możliwości Kijowa w tym zakresie cały czas rosną, o czym regularnie przekonuje się Rosja.

Jakie cele miało uderzenie Ukrainy?

W jakim obwodzie Rosji przeprowadzono atak?

Jakie są możliwości Ukrainy w zakresie uderzeń na większe odległości?

Dlaczego Rosja ma trudności w obronie przed atakami Ukrainy?

Przeprowadzony dziś w nocy atak to także kolejny dowód na to, że na Kremlu ciągle szukają sposobu na obronę przed tego typu uderzeniami i jak na razie te wysiłki spaliły na panewce. Ogromne terytorium Rosji w połączeniu z dziesiątkami, a może nawet setkami możliwych celów, oznacza bowiem, że Moskwa właściwie nie ma jak obronić się przed dronami i pociskami Ukrainy, które mogą penetrować rosyjską przestrzeń powietrzną na odległość nawet ponad tysiąca kilometrów.

W tym przypadku atak był trochę krótszy, bo wyniósł "tylko" kilkaset kilometrów. Kijów wziął na cel skład paliwa w obwodzie tambrowskim i jak pokazują zdjęcia oraz nagrania, uderzenie zakończyło się pełnym sukcesem.

>> Zobacz także: W ciągu dekady Ukraina zamieni się w militarną potęgę. Putin nie ma wyjścia

Przeczytaj źródło