Nagranie z monitoringu sklepu w centrum Gdyni wywołało niepokój wśród mieszkańców Trójmiasta. Widać na nim mężczyznę manipulującego przy butelce z octem. Początkowo obawiano się zatrucia produktu. Jak się okazało, powód był zupełnie inny.
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl
Niepokojące zachowanie w sklepie
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 5 stycznia, w sklepie przy ul. Wójta Radtkego w samym centrum Gdyni. Monitoring zarejestrował mężczyznę, który wszedł do sklepu, sięgnął po butelkę z octem, otworzył i manipulował przy niej, po czym odstawił produkt z powrotem na półkę. Początkowo policja informowała, że mężczyzna mógł wlać do środka nieznaną substancję. Opublikowano wizerunek i zaapelowano o ostrożność, co wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców Trójmiasta.
Zatrzymanie 30-latka z Gdańska
W środę, 7 stycznia, policjanci zatrzymali 30-letniego mieszkańca Gdańska. Mężczyzna został przesłuchany i złożył wyjaśnienia, które znacząco zmieniły obraz sprawy. Jak przekazała policja w rozmowie z "Faktem", analiza przeprowadzona przez biegłego wykluczyła, by do butelki z octem dolano jakąkolwiek obcą substancję.
Zobacz wideo Zaatakował seniorkę w windzie i okradł kolejną na ulicy. 37-latek zatrzymany przez katowickich policjantów
Nie dolewał, tylko podbierał
Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna nie wstrzykiwał niczego do butelki. Wręcz przeciwnie - podbierał z niej niewielkie ilości octu, używając strzykawki. - Zatrzymany mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia. Tłumaczył, że nie dolewał niczego do butelki, lecz wydobywał w ten sposób ocet - ściągał go w niewielkich ilościach, by następnie go z czymś rozcieńczyć i prawdopodobnie przygotować jakąś substancję psychoaktywną - przekazał asp. Bartłomiej Sowa z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni w rozmowie z "Faktem". Policja podkreśla, że z wstępnych ustaleń nie wynika, aby istniało jakiekolwiek zagrożenie dla klientów sklepów.
Działał także w innych sklepach
Według doniesień 30-latek miał w podobny sposób pobierać ocet również w innych sklepach, nie tylko na terenie Gdyni, ale także w Gdańsku. Te informacje są obecnie weryfikowane przez funkcjonariuszy. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie uzależnieniem od narkotyków oraz brakiem pieniędzy. Policja nie wyklucza, że sprawa zakończy się postępowaniem w sprawie wykroczenia. Czynności z udziałem mężczyzny nadal trwają.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·