Nie żyje ppłk Stefan Michalczak "Brzoza". Ostatni świadek tamtych czasów

1 miesiąc temu 23

Data utworzenia: 10 grudnia 2025, 18:19.

W wieku 104 lat zmarł ppłk Stefan Michalczak "Brzoza", żołnierz Armii Krajowej, weteran konspiracji od 1939 r., strażnik pamięci o Polskim Państwie Podziemnym. Podkarpacki okręg Światowego Związku Żołnierzy AK poinformował o jego śmierci w środę, 10 grudnia. Rzeszów żegna jednego z ostatnich świadków historii, człowieka, który nigdy nie pozwolił złamać swojego honoru.

Rzeszów żegna ppłk. Michalczaka. Weteran AK i strażnik pamięci odszedł w wieku 104 lat. Foto: Grzegorz Bukała/UM w Rzeszowie / Materiały prasowe

Stefan Michalczak już w październiku 1939 r. wstąpił do Związku Walki Zbrojnej. Brał udział w działalności konspiracyjnej Okręgu Radom–Kielce, później działał w strukturach Armii Krajowej. Wspominał nie raz, że "duch walki był większy niż strach", choć codzienność okupacji była przepełniona głodem, terrorem i ciągłym zagrożeniem życia.

Po wojnie przyszło kolejne starcie. Tym razem nie z okupantem, lecz z aparatem państwa. Był inwigilowany i przesłuchiwany przez UB. — Straszyli, grozili, wyzywali. Ale nie dałem się złamać. Nigdy nie splamiłem honoru — mówił w rozmowie z "Faktem" z okazji swoich 102. urodzin.

Strażnik pamięci o AK

Po przeprowadzce do Rzeszowa zaangażował się w działalność Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Przez lata był honorowym prezesem rzeszowskiego koła związku. Uczestniczył w uroczystościach patriotycznych, przysięgach Wojsk Obrony Terytorialnej, spotkaniach z młodzieżą i wydarzeniach miejskich.

Dla wielu młodych żołnierzy był żywą lekcją historii. Kimś, kto opowiadał o wojnie z pamięci, nie z podręcznika.

Odznaczenia

Za swoją działalność otrzymał liczne wyróżnienia, m.in.:

  • Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski,
  • Srebrny Krzyż Zasługi,
  • Krzyż Partyzancki,
  • Krzyż Armii Krajowej.

W III RP jego służba została oficjalnie doceniona i awansowano go do stopnia podpułkownika.

Świadek historii, który nie dawał się starości

Gdy świętował 102 lata, wciąż imponował jasnością umysłu. Z łatwością przywoływał nazwiska, adresy, szczegóły akcji z okresu wojny. Mówił, że "każdy dzień jest darem", a codziennie chodził do kościoła i angażował się w klubie seniora.

Choć mieszkał samotnie, bo żona i córka odeszły przed nim, otaczała go rodzina: troje wnuków i czworo prawnuków. Regularnie odwiedzali go także młodzi żołnierze WOT.

Uroczystości pogrzebowe

Pogrzeb ppłk. Stefana Michalczaka odbędzie się 13 grudnia o godz. 11.30 na cmentarzu Pobitno w Rzeszowie.

/3

Grzegorz Bukała/UM w Rzeszowie / Materiały prasowe

Rzeszów żegna ppłk. Michalczaka. Weteran AK i strażnik pamięci odszedł w wieku 104 lat.

/3

Grzegorz Bukała/UM w Rzeszowie / Materiały prasowe

Stefan Michalczak „Brzoza” wielokrotnie rozmawiał z "Faktem". W swoich opowieściach wracał do czasów konspiracji, zawsze z niezwykłą jasnością i spokojem.

/3

Grzegorz Bukała/UM w Rzeszowie / Materiały prasowe

Weteran zachwycał formą, pamięcią i pogodą ducha. Mówił, że każdy dzień jest darem.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło