Nie tylko Pietuszewski! Kolejny gracz odejdzie z Jagiellonii

2 dni temu 6

Szykuje się kolejny transfer z Jagiellonii Białystok. Kibice i eksperci nadal żyją sprawą przejścia Oskara Pietuszewskiego do FC Porto, a tymczasem za moment kolejny piłkarz opuści szeregi Dumy Podlasia. Zawodnik, który przede wszystkim rozczarowywał swoimi występami.

DLOBI Fot. Tomek Szachno / Agencja Wyborcza.pl

Przejście Oskara Pietuszewskiego do 33-krotnego mistrza Portugalii wywołało ogromne poruszenie. I nie ma w tym nic dziwnego, bo to jeden z bardziej interesujących ruchów transferowych ostatnich lat. Podstawowa kwota 8 milionów euro, jaką od razu zainkasowała Jagiellonia, także robi wrażenie. Kolejny transfer z białostockiego klubu na pewno nie będzie aż tak emocjonujący. 

Zobacz wideo Boruc wraca do początków kariery: Nigdy nie lubiłem być bramkarzem

"Już w grudniu sygnalizował, że chce odejść"

Chodzi bowiem o 28-letniego Loukę Pripa. Duński skrzydłowy długo w stolicy Podlasia nie zabawił. Dość powiedzieć, że dołączył do "Jagi" w lipcu ubiegłego roku z tureckiego Konyasporu, a już po niespełna półroczu sam poprosił o zmianę otoczenia. 

- Louka w grudniu sygnalizował mi, że chce odejść. Na początku tego roku w rozmowie ze mną i z dyrektorem potwierdził swoje stanowisko. Dostał od nas zielone światło. Zostaje w Białymstoku, trenuje z drugim zespołem i szuka dla siebie nowego klubu - przyznał trener Adrian Siemieniec. 

Prip nie pojechał z Jagiellonią Białystok do tureckiego Belek na dwutygodniowe zgrupowanie, więc sprawa jest poważna. Dużo mniej poważna była jego gra w barwach mistrzów Polski z sezonu 2023/24. Duńczyk rozegrał w sumie 16 spotkań, w 10 z nich wybiegł w pierwszej "jedenastce" i mówiąc delikatnie, nie zachwycił. Nie strzelił ani jednego gola, zaliczył tylko 2 asysty. Zostanie więc pożegnany bez żalu, choć miał zastąpić Darko Curlinova, który po wypożyczeniu z Burnley do "Jagi", we wrześniu trafił ostatecznie do tureckiego Kocaelisporu. Gdzie trafi Prip? 

Jego kontrakt z Jagiellonią jest ważny do końca czerwca 2027 roku. Portal transfermarkt.de wycenia Duńczyka na 700 tysięcy euro. Mało prawdopodobne jest jednak, by Białostoczanie dokładnie tyle zainkasowali przy jego transferze. 

Jagiellonia w tureckim Belek rozegra łącznie 4 mecze sparingowe. Rywalami będą: LASK Linz, CSKA 1948 Sofia, NK Maribor oraz FK Cukaricki. Do gry w PKO Ekstraklasie zespół trenera Adriana Siemieńca wróci 31 stycznia. Przeciwnikiem aktualnie 3. ekipy w tabeli będzie Widzew Łódź. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło