Tuż przed zapowiadanym spotkaniem Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem z Pałacu Prezydenckiego popłynął wyraźny sygnał polityczny. Prezydent ogłosił decyzję, która natychmiast wywołała szeroką dyskusję wśród polityków i komentatorów. Chodzi o trzy ustawy, wobec których głowa państwa postanowiła sięgnąć po najsilniejsze konstytucyjne narzędzie.
- Decyzja prezydenta ogłoszona w napiętym momencie
- Dlaczego prezydent sprzeciwił się nowym regulacjom?
- Co dokładnie przesądziło o trzech wetach?
Decyzja prezydenta ogłoszona w napiętym momencie
Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zawetował trzy ustawy uchwalone przez parlament, jednocześnie podpisując dwanaście innych aktów prawnych. Informacja została przekazana w formie opublikowanego nagrania, w którym prezydent szeroko uzasadnił swoje stanowisko. Moment ogłoszenia decyzji nie był przypadkowy – nastąpił krótko przed jego spotkaniem z premierem Donaldem Tuskiem, co dodatkowo wzmocniło polityczny kontekst całej sprawy.
W nagraniu prezydent jasno zaznaczył, że nie zamierza pełnić wyłącznie formalnej roli w procesie legislacyjnym.
– Dziś po raz kolejny muszę powiedzieć: są granice, których przekroczyć nie wolno. Dlatego zdecydowałem o trzech ustawowych wetach (...). Rządzący muszą zrozumieć, że nie jestem notariuszem (...). Gdy rząd pracuje dobrze, weta nie ma. Gdy prawo, które przygotowuje, jest złe – oświadczył Karol Nawrocki w opublikowanym nagraniu, odnosząc się wprost do jakości proponowanych regulacji.
wpis Karola Nawrockiego, fot. Kancelaria Prezydenta RP / XDlaczego prezydent sprzeciwił się nowym regulacjom?
Pierwszą z zawetowanych ustaw była nowelizacja wdrażająca unijny Akt o usługach cyfrowych, czyli tzw. DSA.
W ocenie Karola Nawrockiego przepisy te otwierały drogę do wprowadzenia mechanizmów, które mogłyby ograniczać wolność słowa w internecie. Prezydent argumentował, że kontrola nad treściami trafiałaby w ręce urzędników podporządkowanych rządowi, a nie niezależnych sądów, co jego zdaniem tworzyło ryzyko administracyjnej cenzury.
Nawrocki posłużył się przy tym mocnymi porównaniami, wskazując, że zaproponowane rozwiązania przypominają wizję „Ministerstwa Prawdy” z powieści „Rok 1984” George’a Orwella, gdzie władza decyduje o tym, jaka wersja rzeczywistości jest dopuszczalna. Prezydent zarzucił projektodawcom cynizm i niemoralność, twierdząc, że hasła ochrony dzieci zostały użyte jako parawan dla przepisów, które w rzeczywistości mogłyby ograniczać swobodę wypowiedzi. Szczególne obawy wzbudziła w nim także możliwość finansowania z publicznych środków tzw. zaufanych sygnalistów, co – jak wskazywał – mogłoby prowadzić do wskazywania i eliminowania „nieprawomyślnych treści”.
Drugie weto dotyczyło ustawy o Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.
Karol Nawrocki ocenił, że proponowane zmiany grożą upartyjnieniem nauki i oddaniem realnej kontroli nad instytucjami badawczymi w ręce polityków. Według prezydenta nowe przepisy umożliwiałyby swobodne obsadzanie i odwoływanie badaczy, a nawet przejmowanie instytutów, co wysyłałoby do środowiska naukowego jasny sygnał ostrzegawczy. W jego ocenie byłoby to narzędzie zastraszania naukowców i kara za prezentowanie tez niewygodnych dla aktualnej władzy. Nawrocki podkreślał, że nauka potrzebuje autonomii i odwagi intelektualnej, a nie podporządkowania bieżącej polityce.
Co dokładnie przesądziło o trzech wetach?
Trzecią zawetowaną regulacją była ustawa dotycząca rynku ubezpieczeń.
Prezydent uznał, że w proponowanym kształcie przepisy te faworyzują duże podmioty kosztem obywateli i stoją w sprzeczności z konstytucyjnym obowiązkiem ochrony konsumenta, zapisanym w art. 76 ustawy zasadniczej. Jego sprzeciw wzbudziły zwłaszcza zapisy, zgodnie z którymi brak reakcji na pojedynczego SMS-a lub e-maila mógłby prowadzić do utraty prawa do odszkodowania.
Karol Nawrocki argumentował, że takie rozwiązania szczególnie dotknęłyby osoby starsze oraz wykluczone cyfrowo, dla których komunikacja elektroniczna nie zawsze jest oczywista i dostępna. W jego ocenie rolą państwa powinno być stanie po stronie słabszych uczestników rynku, a nie wzmacnianie pozycji silnych korporacji ubezpieczeniowych. Prezydent jasno wskazał, że państwo ma obowiązek chronić obywatela w relacji z dużymi instytucjami finansowymi, a nie przerzucać na niego ryzyko wynikające z technicznych formalności.
W tym tygodniu podpisałem kolejnych dwanaście ustaw przekazanych przez Marszałka Sejmu. To ważne zmiany w kodeksie pracy, planach inwestycyjnych gmin, w bezpieczeństwie Bałtyku czy ustawa porządkująca funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych.
Łącznie już 144 razy mój podpis… pic.twitter.com/M6e7yEfUHL

1 dzień temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·