Najlepszy serial kostiumowy. "Bridgertonowie" mogą się przy nim schować

19 godziny temu 11
Pozłacany wiek
"Pozłacany wiek" to obecnie najlepszy serial kostiumowy Fot. Kadr z "Pozłacanego wieku"

Jeśli lubisz seriale kostiumowe, ale bajkowa estetyka "Bridgertonów" to nie twoje klimaty, "Pozłacany wiek" może okazać się strzałem w dziesiątkę. To propozycja dla widzów, którzy cenią przepych i piękne kostiumy, ale jednocześnie chcą czegoś więcej: społecznych obserwacji, klasowych napięć i złożonych bohaterów. Tym bardziej że za serialem stoi Julian Fellowes – twórca kultowego "Downton Abbey".

Daj napiwek autorowi

"Pozłacany wiek" ("The Gilded Age") to amerykański serial historyczny HBO, którego akcja toczy się w Nowym Jorku lat 80. XIX wieku – w czasie gwałtownego rozkwitu przemysłowego, gigantycznych fortun i brutalnych społecznych podziałów. To właśnie wtedy rodzi się nowa elita finansowa, a stara arystokracja próbuje za wszelką cenę utrzymać swoje wpływy.

Julian Fellowes doskonale odnajduje się w tych klimatach. Znak firmowy twórcy "Downton Abbey" – konflikt "góra–dół", pieniądze kontra pochodzenie, pozory kontra ambicje – w "Pozłacanym wieku" przenosi się z brytyjskich pałaców do amerykańskich rezydencji przy Piątej Alei. Efekt to serial, który jest jednocześnie spektakularny wizualnie i zaskakująco wnikliwy społecznie.

O czym jest "Pozłacany wiek"? To serial kostiumowy HBO twórcy "Downton Abbey"

Główną bohaterką jest Marian Brook (Louisa Jacobson, córka Meryl Streep), młoda kobieta, która trafia do nowojorskiego świata elit w 1882 roku. Zamieszkuje u konserwatywnych bogaczek – sióstr van Rhijn-Brook – i niemal natychmiast zostaje wciągnięta w bezlitosną wojnę towarzyską.

Po drugiej stronie ulicy mieszkają Russellowie – nowobogacka rodzina, która dorobiła się fortuny na industrialnym boomie i chce kupić sobie miejsce w hermetycznym świecie arystokracji. Serial zderza ze sobą nie tylko dwa modele bogactwa, ale też różne wizje Ameryki: stare zasady kontra nowa siła pieniądza.

Na drugim planie pojawiają się wątki dotyczące afroamerykańskiej klasy średniej, służby domowej, emancypacji kobiet, ruchów robotniczych, a nawet skandalu rozwodowego – tematu wówczas niemal tabu.

Oczywiście nie brakuje też towarzyskiego knucia, romansów i kłótni, ale nie w kampowym, kolorowym stylu "Bridgertonów", ale "na poważnie". Nie ma tu bajki, jest więcej dramatu, ambicji i społecznych napięć. To świat pięknych salonów, ostrych dialogów i bezwzględnej walki o pozycję.

"Pozłacany wiek" naprawdę warto obejrzeć – chociażby dla obsady i kostiumów

Jednym z największych atutów serialu jest obsada. Carrie Coon ("Pozostawieni"), Christine Baranski ("Żona idealna"), Cynthia Nixon ("Seks w wielkim mieście") i Morgan Spector ("Homeland") tworzą galerię postaci, które są jednocześnie teatralne i bardzo ludzkie. Każde spojrzenie i każde niedopowiedziane zdanie ma tu znaczenie, a aktorskie pojedynki to czysta przyjemność.

Krytycy szczególnie chwalą właśnie kreacje aktorskie oraz kostiumy, które są prawdziwą ucztą dla oka. To samo tyczy się tyczy się zresztą dopracowanej w najmniejszych szczegółach scenografii i zachwycających zdjęć.

"Pozłacany wiek" z sezonu na sezon zbiera coraz lepsze recenzje. Na Rotten Tomatoes pierwszy sezon ma 79 proc., ale kolejne podskoczyły do 94 i 95 proc. Drugi sezon przyniósł aż sześć nominacji do Emmy, w tym za najlepszy serial dramatyczny oraz role Carrie Coon i Christine Baranski. Na polskim Filmwebie produkcja ma 7,2/10 od widzów i 7,4/10 od krytyków, co potwierdza, że Polacy naprawdę lubią seriale kostiumowe.

Gdzie oglądać "Pozłacany wiek"?

Do tej pory powstały trzy sezony "Pozłacanego wieku", a czwarty jest już w drodze, co tylko potwierdza, że HBO widzi w tej produkcji jeden ze swoich najmocniejszych tytułów. Serial jest dostępny na HBO Max i naprawdę warto go nadrobić – to obecnie najlepszy serial kostiumowy w telewizji i w streamingu.

Przeczytaj źródło