Data utworzenia: 9 grudnia 2025, 12:41.
Nagrania z plaży w Sztutowie (woj. pomorskie) wprawiło internautów w prawdziwe osłupienie. Bo czy to możliwe, żeby cały brzeg był dosłownie usłany bursztynami? Ludzie nie wierzą i zarzucają autorom facebookowego profilu "Hello Mierzeja" manipulację i wykorzystanie sztucznej inteligencji. Ci jednak zapewniają w rozmowie z "Faktem" o autentyczności filmów.
Pierwsze nagranie, które z jednej strony wywołało zachwyty, a z drugiej niedowierzanie internautów, pojawiło się na profilu "Hello Mierzeja" na Facebooku w niedzielę, 7 grudnia. Widać na nim plażę w Sztutowie, której cały brzeg usłany był drobnymi bursztynami. "Grudniowe klimaty na plaży w Sztutowie. Widok rozgrzewa niczym zimowa herbatka" — podpisano nagranie.
Czytaj także: Bursztyn gigant z Jantaru robi furorę w sieci. Prawda jest jednak inna
Internauci nie wierzą w nagranie z plaży w Sztutowie. "To AI"
Drugi filmik pojawił się we wtorek, 9 grudnia, wczesnym rankiem. Widok jest ten sam — setki kawałków bursztynu nad brzegiem morza. "Te drobne skarby rozgrzewają lepiej niż poranna kawa" — podpisano.
Nagrania momentalnie wywołały ożywione reakcje internautów. Część komentujących zachwyca się niewiarygodną wręcz ilością wyrzuconego przez morze bursztynu. "Aż niewiarygodne, żeby było prawdziwe...", "Już bym się z czworaków nie podniosła", "Piękny widok, morze wyrzuca na brzeg takie piękności" — piszą. Jedna z internautek twierdzi, że plaże w Sztutowie wyglądają tak od trzech dni.
"Dla wszystkich niedowierzających, piszących o AI, tak właśnie wygląda plaża w Sztutowie od trzech dni. Są bardzo sprzyjające warunki do wyrzucania bursztynu. Kilka dni temu sztorm, odpowiedni wiatr, zimna woda. Tylko jak się pójdzie w porze obiadowej, mocno już plaża przebrana. Jestem z daleka i akurat spędzam weekend w Sztutowie. Pierwszy raz mam okazję na taki widok. Też dałam ponieść się bursztynkowemu zbieractwu" — napisała pani Estera, na dowód dołączając zdjęcie pełnej garści zebranych bursztynów.
Manipulacja czy prawda?
Zdecydowana większość internautów nie wierzy jednak, że nagranie jest prawdziwe. Twierdzą, że zostało wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. "Rozumiem, lubicie bawić się AI, ale takich, jak to, nie róbcie", "Fake, byłam w ten weekend i nie było sztormów w tym tygodniu", "Dzieło AI, nie ma się czym zachwycać" — piszą.
Pod najnowszym nagraniem wypowiedziała się też poławiaczka bursztynu Julia Hladiy. Odpowiedziała na komentarz jednej z kobiet, która stwierdziła, że "gdyby to była prawda, to poławiacze bursztynu już by byli w jego posiadaniu, nie nagrywając filmików". "Poławiacze bursztynu z reguły wolą większe kawałki, to jest drobnica, całkiem możliwe też, że ktoś sobie nagrał, a potem zebrał" — skomentowała.
"Trzeba umiejętnie nagrać"
O zarzuty internautów zapytaliśmy autorów profilu "Hello Mierzeja". Jak nas zapewnili, nagranie jest w 100 proc. autentyczne. "Nikt z nas nie bawi się w AI, bo po co" — skomentowali, podsyłając redakcji "Faktu" oryginalne nagranie.
"To był mały fragment plaży, było mnóstwo drobnicy, pierwszy raz aż tyle widzieliśmy. Oczywiście takie wysypy się zdarzają, ale tak jak było w poście — to drobnica — i to trzeba też umiejętnie nagrać" — dodają prowadzący profil.
/2
Hello Mierzeja / Facebook
Internauci zachwycają się brzegiem usłanym bursztynami.
/2
Hello Mierzeja / Facebook
Wielu twierdzi jednak, że nagranie nie jest prawdziwe.

1 miesiąc temu
21


English (US) ·
Polish (PL) ·