Myślała, że to pies. Prawda wyszła na jaw na komendzie. "W ciemności nietrudno o pomyłkę"

3 dni temu 15

Kobieta próbowała uratować zwierzę, które błąkało się przy drodze. Myślała, że to zagubiony pies. Kiedy przyjechała na komendę, okazało się, że była w błędzie.

Kobieta myślała, że ratuje psa. Prawda okazała się inna Fot. Komenda Powiatowa Policji w Lidzbarku Warmińskim

Kobieta myślała, że ratuje psa

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Lidzbarku Warmińskim (woj. warmińsko-mazurskie) we wtorek 6 stycznia otrzymali zgłoszenie. Dokonała go kobieta, która twierdziła, że zauważyła błąkającego się przy drodze psa, kiedy jechała z Górowa Iławeckiego. Jak wyjaśniła, zbliżała się mroźna noc, a zwierzę wyglądało na zagubione, w związku z czym wzięła je do auta i przywiozła do funkcjonariuszy, licząc na pomoc. 

Jenot wrócił do swojego domu

Mundurowi zaproponowali, że sami odwiozą zwierzę do schroniska. W tym celu udali się do samochodu kobiety. W środku nie znajdował się jednak pies, a jenot. Na miejsce zostali wysłani strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Lidzbarku Warmińskim, którzy wyciągnęli pasażera. Następnie - po konsultacji z powiatowym lekarzem weterynarii - ssak z rodziny psowatych został wypuszczony do lasu, gdzie "od razu ruszył w swoją stronę". "Kobiecie dziękujemy za dobre intencje i chęć niesienia pomocy - w ciemności naprawdę nietrudno o pomyłkę" - napisała KPP w Lidzbarku Warmińskim.

Zobacz wideo Policjanci interweniowali w sprawie znęcania się nad zwierzętami. Mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia

Co robić w przypadku znalezienia rannego zwierzęcia?

"Pamiętajmy, aby zachować ostrożność wobec dzikich zwierząt, nawet jeśli wyglądają na zagubione lub potrzebujące pomocy. Ranne lub zestresowane mogą stanowić zagrożenie dla człowieka, a ich zachowanie bywa nieprzewidywalne. Dotyczy to również błąkających się psów. Zwierzę, które nie zna osoby próbującej do niego podejść, może reagować lękiem lub agresją" - przestrzegła KPP w Lidzbarku Warmińskim. Jeżeli występuje podejrzenie, że zwierzę jest ranne, należy kontaktować się ze służbami - policją, strażą miejską, weterynarzem lub odpowiednim ośrodkiem. "Wspólnie zawsze znajdziemy rozwiązanie bez narażania kogokolwiek na niebezpieczeństwo" - poinstruowała policja.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło