Elon Musk stwierdził kilka dni temu w rozmowie z Peterem Diamandisem, że przyspieszający postęp technologiczny nieodwracalnie zmieni porządek gospodarczy świata. Według miliardera tradycyjne modele finansowe wkrótce trafią "do kosza", a pieniądze i indywidualne oszczędności przestaną być kluczowe. To konsekwencja synergii sztucznej inteligencji, energetyki oraz robotyki.
Zaznaczył, że są to jego przypuszczenia jako "optymisty", a zanim dojdziemy do dobrobytu czekają nas "wyboista droga i protesty społeczne". Szef Tesli i SpaceX przyznał, że rozwój technologii wywoła dalszy skok produktywności, co umożliwi zbudowanie świata "dostatku zasobów".
Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach
W takiej rzeczywistości tradycyjny dochód podstawowy zastąpi "powszechny wysoki dochód" uzyskiwany głównie z tytułu zatrudnienia, a dobra i usługi będą niemal darmowe. Musk kreśli obraz, w którym "każdy może mieć wszystko", łącznie z bezpłatną edukacją oraz opieką zdrowotną "lepszą niż cokolwiek dostępnego dzisiaj". Nie rozwijał jednak wyobrażenia, jak wspomniane usługi miałyby funkcjonować i w jaki sposób byłyby finansowane.
Ten optymizm kontrastuje z codziennością wielu gospodarstw domowych w USA. Ostatnie lata w Stanach Zjednoczonych oznaczały walkę z inflacją i wysokimi stopami procentowymi, a dynamika płac często nie nadążała za kosztami życia. Krytycy ostrzegają, że przyjęcie narracji Muska może być ryzykowne, jeśli postęp nie nastąpi w tempie lub skali, które zakłada. Wtedy osoby rezygnujące z oszczędzania mogłyby w starości zostać bez wsparcia.
Źródło: Peterdiamandis - Youtube

1 dzień temu
7






English (US) ·
Polish (PL) ·