Data utworzenia: 12 grudnia 2025, 13:53.
Już dziewięć lat nie wiadomo, co stało się z 29-letnią Dorotą Białowąs z Poznania. Zaginęła 17 grudnia 2016 r., gdy pojechała do męża, z którym była w trakcie rozwodu, by zobaczyć się z trójką swoich dzieci. Do domu nigdy nie wróciła. Bliscy podejrzewają właśnie Błażeja B. o zabójstwo Doroty. Dla śledczych też była to główna hipoteza. Nie ma jednak nie tylko dowodów, ale też ciała kobiety. Czy to była zbrodnia doskonała? Na ile to historia podobna do sprawy Iwony Wieczorek? Pytamy o to Macieja Szubę, byłego komendanta poznańskiej policji i prywatnego detektywa.
Dorota Białowąs była w trakcie rozwodu z mężem Błażejem. Ich trójka dzieci, 14-letni wtedy Maciej, 11-letni Borys i 8-letnia Natalia, przebywały z nim. 17 grudnia 2016 r. 29-latka wybrała się do Wszembórza, do domu męża, by się z nimi spotkać. Sama wyprowadziła się z okazałej willi, po tym, jak zgodnie z jej opowieścią, została przez Błażeja pobita. Chciała uzyskać rozwód i opiekę nad dziećmi. Wynajęła mieszkanie, znalazła pracę, a sąd zdawał się przychylać do jej wniosku. I wtedy Dorota zaginęła. Mija od tego momentu dziewięć lat i wciąż nie wiadomo, czy kobieta żyje. — Nie znaleziono ciała ani szczątków, ale jestem pewien, że została zamordowana. Zdecydowania padła ofiarą przestępstwa — mówi w rozmowie z "Faktem" prywatny detektyw i były komendant poznańskiej policji, Maciej Szuba. Wskazuje też, kto jego zdaniem stoi za śmiercią 29-latki z Poznania i czy to zbrodnia doskonała, której nigdy nie da się wyjaśnić.
Zaginięcie Doroty Białowąs z Poznania. Ktoś ją zabił?
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

1 miesiąc temu
19


English (US) ·
Polish (PL) ·