Możesz dostać 500zł mandatu, bo system poboru opłat na A4 miał ciekawy błąd

1 miesiąc temu 28
ZIZOO.PL

Jechałeś A4? To skarbówka może Cię wezwać do wniesienia opłaty za “nieopłacony przejazd autostradą” sprzed kilku (!) lat. I to mimo tego, że Ty przejazd opłaciłeś, a dziś podróż tym odcinkiem jest bezpłatna. Wiele osób po prostu płaci, choć niektóre z opłat są naliczone błędnie i Ministerstwo Finansów najwyraźniej o tym wie.

Płacić już nie trzeba, ale…

Czy pamiętacie system e-Toll i kupowanie biletów na niekulczykowe odcinki autostrad (na stacjach lub w aplikacji)? Zwykłemu obywatelowi może się wydawać, że te opłaty za niekulczykowe autostrady to przeszłość, ale… one mogą o sobie przypomnieć gdy się tego najmniej spodziewasz, chociaż od lipca 2023 płacić nie trzeba, przynajmniej jeśli jedziesz samochodem osobowym lub motocyklem.

Wezwanie, za przejazd sprzed lat

Nasz Czytelnik Szymon dostał wezwanie do zapłaty 500zł za przejazd autostradą A4 sprzed 3 lat. Początkowo rozważał zapłacenie, bo czy normalny człowiek może być pewien, że trzy lata wcześniej nie zapomniał odpalić aplikacji i przejechał autostradą bez wykupionego biletu? Szymon skonsultował znajomych i dowiedział się, że więcej osób takie wezwania otrzymało. Jedna z nich powiedziała mu, że zapłaciła dla świętego spokoju za wszystkie 3 wezwania, jakie dostała.

Szymon postanowił drążyć sprawę. Zajrzał do galerii zdjęć w swoim smartfonie i ustalił, że tego dnia rzeczywiście odbył jednodniową wycieczkę do Wrocławia. Postanowił sprawdzić czy zapłacił za przejazd płatnym odcinkiem autostrady do Wrocławia, więc zalogował się na swoje koto w systemie e-TOLL, wszedł w zakładkę “historia przejazdów” i wybrał odpowiedni zakres dat. System jednak niczego nie pokazał, bo Szymon nie był w stanie wskazać “konta rozliczeniowego”, a to uniemożliwiało wygenerowanie raportu.

Zadzwoniłem na infolinię. Całkiem miła Pani powiedziała mi, że [generowanie raportu] nie działa dla zamkniętych kont (a Szymon konto zamknął jakiś czas temu). Jak chcę poznać historię przejazdów i naliczonych opłat to powinienem przesłać zgłoszenie przez formularz, a oni mają 30 dni na odpowiedź. Z kolei na wniesienie sprzeciwu do wezwania mamy 14 dni od daty doręczenia wezwania do zapłaty (czyli oczekiwanie na dowody wymagane do sprzeciwu może przekroczyć ten termin — dop. redakcji). Absurd. Wysłałem zgłoszenie, na szczęście odpowiedź dostałem po 2 dniach, także całkiem szybko. W odpowiedzi otrzymałem plik CSV z wykazem płatności (dołączam w załączniku). No i tu zaczyna się cyrk – napisał nam Szymon.

Z otrzymanego wykazu wynikało, że przejazdy były odnotowane, ale z opóźnieniem względem czasu faktycznego.

Analizując historię lokalizacji oraz datę, godzinę i lokalizację wykonania zdjęć w mojej galerii, oszacowałem, że błąd (systemu e-TOLL — dop. red.) wynosi około 45-60 minut później. To oznacza, że zarejestrowane przejazdy, które otrzymałem od e-TOLLa, mają znaczniki czasowe opóźnionione w stosunku do faktycznego czasu przejzadu.

Ale to byłby może niezbyt istotny błąd, gdyby nie to, że jak wykazała analiza Szymona, przejazd, który przekraczał północ, nie był zaliczany do następnego dnia.

— Mamy wjazd na pierwszy płatny odcinek Bielany Wrocławskie-Wrocław Wschód o 23:56 11 marca 2023, natomiast na kolejny odcinek wjeżdżam po północy czyli Wrocław Wschód-Brzezimierz i jest on błędnie zaliczony na poczet tego samego dnia, zamiast dnia następnego, czyli 12 marca 2023. Na tej podstawie wynika, że w drodze z autostrady zjechałem na węźle Opole Zachód 11 marca 2023 o godzinie 00:30, czyli wcześniej, niż wjechałem na autostradę.

Szymon przedstawił nam dokumentację sprawy, raporty z e-Toll, pisma i dane z osi czasu Google. Wszystko wskazywało na to, że naliczono mu opłaty niesłusznie na skutek błędu w zliczaniu czasu po stronie e-Toll.

MF: “To nie jest nagminne”

Spytaliśmy o sprawę Izbę Skarbową w Łodzi i Ministerstwo Finansów. Chcieliśmy wiedzieć, czy Ministerstwo Finansów wie coś o tym problemie. Po równych dwóch tygodniach otrzymaliśmy odpowiedź. Mówiąc krótko: tak, ministerstwo wie o tego typu incydentach, ale zdaniem ministerstwa wina leży po stronie… urządzeń użytkowników. Problem ma nie być “nagminny” i “nie wpływa w istotny sposób na prawidłowość poboru opłaty”. Poniżej pełna odpowiedź ministerstwa (pogrubienia dodane przez redakcję).

Panie Redaktorze,
opisane sytuacje mogą występować w przypadku nieprawidłowego działania urządzeń, na których zainstalowana jest Aplikacja mobilna „e-TOLL PL”.
Minister Finansów ani Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) nie ma wpływu na stan techniczny tych urządzeń, ani na poprawność ich działania. Zgodnie z art. 13i ust. 4c ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, użytkownicy dróg objętych opłatą są zobowiązani do wyposażenia pojazdu w sprawne urządzenie oraz do zapewnienia przekazywania aktualnych danych z tego urządzenia, w trakcie przejazdu po drogach objętych opłatą.

Aplikacja mobilna „e-TOLL PL” może być instalowana przez użytkowników systemu e-TOLL na dowolnych urządzeniach z systemem operacyjnym Android lub iOS. Do czerwca 2024 r. wersja aplikacji działająca w systemie Android określała czas przejazdu na podstawie daty pobieranej z modułu GPS znajdującego się w urządzeniu, na którym była zainstalowana. W systemie iOS czas przejazdu był już określany na podstawie czasu systemowego z urządzenia.

Od lipca 2024 r., w związku z ujednoliceniem architektury Aplikacji mobilnej „e-TOLL PL” w systemach Android i iOS, obie wersje aplikacji pobierają czas systemowy z urządzenia, na którym są zainstalowane. Dodatkowo, od początku funkcjonowania aplikacji mobilnej – zarówno w wersji na Androida, jak i iOS – wymagane jest działanie urządzenia w trybie automatycznego ustawiania daty i godziny. Dotychczas przypadki tego rodzaju miały charakter wyłącznie incydentalny i były ujawniane sporadycznie – głównie w ramach reklamacji zgłaszanych przez użytkowników lub w toku kontroli prowadzonych przez właściwe organy.

Nie stwierdzono, aby sytuacje te występowały nagminnie ani, aby w jakikolwiek istotny sposób wpływały na prawidłowość poboru opłaty elektronicznej. W związku z tym w najbliższym czasie nie są planowane zmiany w Aplikacji mobilnej „e-TOLL PL”, które byłyby bezpośrednio związane z opisanym przez Pana redaktora problemem. Jednocześnie wskazujemy, że skuteczność systemu poboru opłaty elektronicznej jest stale monitorowana, a w przypadku wykrycia nieprawidłowości mogących istotnie wpłynąć na jego funkcjonowanie, podejmowane są działania zmierzające do ich usunięcia.

W odniesieniu do przytoczonego przez Pana konkretnego przypadku, związanego z odnotowaniem braku wniesienia opłaty za przejazd autostradą, informujemy, że użytkownik ma prawo do złożenia sprzeciwu, o którym mowa w art. 37gf ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym do Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Łodzi (al. Kościuszki 83, 90-436 Łódź) w ciągu 14 dni od dnia doręczenia wezwania do wniesienia opłaty dodatkowej oraz przedstawienia stosownych wyjaśnień, co umożliwi szczegółową weryfikację sprawy. Sprzeciw można wnieść w formie pisemnej (osobiście lub za pośrednictwem poczty) albo w formie dokumentu elektronicznego (do elektronicznej skrzynki podawczej Dyrektora IAS w Łodzi na platformie ePUAP).

Dodatkowo informujemy, że użytkownicy systemu e-TOLL – zarówno zarejestrowani, jak i niezarejestrowani – mogą wyjaśniać różnego rodzaju kwestie związane z przejazdami po drogach płatnych w Polsce, korzystając z formularza zgłoszeniowego dostępnego na oficjalnej stronie internetowej systemu e-TOLL pod adresem https://etoll.gov.pl/formularz-zgloszeniowy/.

Szymon złożył sprzeciw wobec swojego wezwania, ale jeszcze nie dostał odpowiedzi. Mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze — dowody na swoją niewinność ma przekonujące.

Nam natomiast po głowie kołacze się jedno pytanie. Ile osób po otrzymaniu wezwania na skutek tego samego błędu nie zgłosiło reklamacji i zapłaciło, bo uznało, że:

  1. szkoda czasu i po co im więcej problemów
  2. nie pamiętało co robiło trzy lata wcześniej i domyślnie założyło, że kupienie biletu im umknęło?

Niestety nie ma sposobu aby to oszacować. Ale jeśli znacie kogoś, kto opowiadał, jak to otrzymał wezwanie do zapłaty za przejazd autostradą, chociaż jest pewien że opłacił, to podeślijcie mu ten artykuł. Być może warto mimo wszystko, aby nawet po czasie tak osoba złożyła reklamację?

Co robić? Jak żyć?

Czasem warto dokumentować swoje życie. Niekoniecznie w formie papierowego dziennika. Przynajmniej część takiej dokumentacji powstaje na naszych smartfonach i odkłada się w różnych usługach. Miejsca w których byliśmy i płatności, których dokonywaliśmy można “odgrzebać” dzięki temu nawet po latach.

Jeśli dostaliście wezwanie do zapłaty i możecie zweryfikować swoje przejazdy to zróbcie to. Teraz już wiecie, że niektóre z rozsyłanych wezwań do zapłaty mogą być wynikiem błędu w aplikacji, a nie tylko i wyłącznie waszego zapominalstwa. Drążenie takich spraw – tak jak zrobił to Szymon – może też pomóc innym w dochodzeniu swoich praw, dlatego czasem warto.

Wiesz o jakichś nieprawidłowościach w systemach IT? Daj nam znać, z chęcią podejmiemy interwencję w Twojej sprawie! Pisz na adres redakcja@niebezpiecznik.pl

Przeczytaj źródło