Miało być ekologicznie, wyszło jak zwykle. Wiadomo, co dalej z trasą do Morskiego Oka

2 tygodni temu 13

Data utworzenia: 26 grudnia 2025, 11:45.

Wielkie plany reform legły w gruzach. Konie zostają na trasie do Morskiego Oka, a obiecywane busy elektryczne na razie pozostaną w sferze marzeń. Tatrzański Park Narodowy potwierdza: od Nowego Roku nic się nie zmieni.

Miało być ekologicznie, wyszło jak zwykle. Wiadomo, co dalej z trasą do Morskiego Oka
Miało być ekologicznie, wyszło jak zwykle. Wiadomo, co dalej z trasą do Morskiego Oka Foto: Grzegorz Momot / PAP

W lutym ubiegłego roku było tak pięknie. Dyrekcja TPN, resort klimatu, samorządy i fiakrzy podpisali porozumienie, które miało zrewolucjonizować transport turystyczny. Konie miały obsługiwać tylko krótszy odcinek do Wodogrzmotów Mickiewicza, a stamtąd turystów mieli wozić ekologiczne busy.

Tyle że z wielkich planów nici. Ministerstwo Klimatu kupiło zaledwie 4 pojazdy elektryczne, a potrzeba ich aż 20. — TPN musi aplikować o środki. Czekamy na ogłoszenie naboru przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska — tłumaczy Magdalena Zwijacz-Kozica z parku.

Problem w tym, że nikt nie wie, kiedy te pieniądze się pojawią. Ministerstwo przyznaje, że trwają prace nad programem priorytetowym, ale konkretów brak. Nie ma przetargu, harmonogramu dostaw ani nawet budowy przystanków przesiadkowych.

Fiakrzy nie ukrywają zadowolenia. — Zostajemy na trasie. Jak pokazał ostatni sezon, turyści chętnie korzystają z naszych usług — powiedział Andrzej Mąka, szef wozaków. Na trasie pracuje ponad 300 koni, których dobrostan jest regularnie badany.

Miało być ekologicznie, wyszło jak zwykle. Wiadomo, co dalej z trasą do Morskiego Oka

Organizacje prozwierzęce od lat domagają się całkowitego zakazu transportu konnego. Jednak dr Marek Tischner, który od 15 lat bada te zwierzęta, zapewnia, że żaden koń nie padł z przeciążenia. — Incydentalnie zdarzały się potknięcia, ale to normalne — tłumaczy weterynarz.

4 busy kupione za ponad 3 mln zł wyjechały na trasę w minionym sezonie jako ciekawostka. Pozostałe 16 pojazdów miało dołączyć w tym roku, ale plany pokrzyżował brak finansowania.

Tatry muszą więc poczekać na rewolucję ekologiczną. A turyści nadal będą słuchać stukotu kopyt po kamiennej drodze do Morskiego Oka.

Źródło: Fakt.pl

Czy 26 grudnia sklepy są otwarte? Niektóre miejsca są otwarte mimo świąt

Ekonomiści są zgodni ws. stóp procentowych. To może zmienić sytuację milionów Polaków w 2026 roku

Zbrodnia, którą żyła cała Polska. To Racuch odnalazł ciało Mai z Mławy

Przeczytaj źródło