Miał dolać coś do octu w Żabce. Zaskakujący zwrot w sprawie. Tak tłumaczył się 30-latek

5 dni temu 11

Data utworzenia: 8 stycznia 2026, 10:36.

Niepokojące zachowanie mężczyzny w jednym ze sklepów w centrum Gdyni (woj. pomorskie) wywołało popłoch wśród mieszkańców Trójmiasta. Sklepowy monitoring zarejestrował, jak wszedł do sklepu, sięgnął po butelkę z octem i — jak informowała policja — "przelał do środka nieznaną substancję, po czym ponownie zamknął butelkę i odłożył ją na miejsce". 30-letni mieszkaniec Gdańska został już zatrzymany i złożył wyjaśnienia. Jak ustalił "Fakt", mężczyzna nie wstrzyknął niczego do butelki, lecz pobrał z niej niewielką ilość octu. W jakim celu? Powód jest zaskakujący.

Gdynia: Klient miał dolać coś do octu w Żabce. Zaskakujący zwrot w sprawie. Foto: Street View/Google Maps; Komenda Miejska Policji w Gdyni / Materiały policyjne

Niepokojący incydent miał miejsce w poniedziałek, 5 stycznia, w sklepie Żabka przy ul. Wójta Radtkego w samym centrum Gdyni. Było popołudnie, gdy do sklepu wszedł mężczyzna. Udawał, że robi zakupy, ale potem okazało się, że nie był zwykłym klientem, a przyszedł tam w zupełnie innym celu. Wszystko nagrał monitoring.

Kamery uchwyciły moment, gdy tajemniczy klient bierze z półki butelkę z octem.

— Mężczyzna otworzył zabezpieczenie opakowania, przelał do środka nieznaną substancję, po czym ponownie zamknął butelkę i odłożył ją na miejsce — informowali funkcjonariusze z Gdyni, publikując w mediach społecznościowych wizerunek poszukiwanego.

Miał dolać coś do octu w Żabce. 30-latek złożył wyjaśnienia

Pod wpisem Komendy Miejskiej Policji w Gdyni na Facebooku pojawiły się komentarze. Internauci pisali, że zarejestrowany przez monitoring człowiek mógł też pobrać ocet z butelki, a nie dolewać czegoś do niej. Jak było naprawdę?

Zobacz także: Wlał coś do octu i odstawił na półkę w Żabce. Jest pilny komunikat policji

W środę, 7 stycznia, policja poinformowała o zatrzymaniu podejrzanego mężczyzny. To 30-letni mieszkaniec Gdańska. Mężczyzna złożył zaskakujące wyjaśnienia.

— Analiza biegłego wykluczyła dolanie do butelki jakiejkolwiek substancji. Zatrzymany mężczyzna przyznał się i złożył wyjaśnienia. Tłumaczył, że nie dolewał niczego do butelki, lecz wydobywał w ten sposób ocet — ściągał go w niewielkich ilościach, by następnie go z czymś rozcieńczyć i prawdopodobnie przygotować jakąś substancję psychoaktywną. Mężczyzna jest zatrzymany i dzisiaj odbędą się z nim czynności. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nie ma mowy o żadnym zagrożeniu dla mieszkańców — przekazał w rozmowie z "Faktem" asp. Bartłomiej Sowa z gdyńskiej policji.

Robił to nie tylko w sklepach w Gdyni

Jak udało nam się ustalić, 30-latek pobierał w ten sposób ocet również w innych sklepach, także na terenie Gdańska. Policjanci będą to sprawdzać. Dlaczego nie kupował octu, tylko ściągał go strzykawką z butelek? Mężczyzna miał tłumaczyć, że zmaga się z uzależnieniem od narkotyków i nie miał pieniędzy.

Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszy zatrzymany mieszkaniec Gdańska. Niewykluczone, że odpowie tylko za wykroczenie.

Zobacz także: Szokujące zdarzenie w centrum Gdyni. Policja zatrzymała podejrzanego

/1

KOMENDA MIEJSKA POLICJI W GDYNI / Materiały policyjne

30-letni mieszkaniec Gdańska został już zatrzymany i złożył wyjaśnienia.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło