MEN odejdzie od głośnej reformy? „Jedyny punkt, w którym eksperci są zgodni”

2 tygodni temu 17

Barbara Nowacka podkreśliła, że ws. obowiązkowych prac domowych „nie może być powrotu do natłoku prac sprzed reformy”. Szefowa MEN przyznała, że „dla niej cały ten temat jest dużą lekcją pokory”.

Barbara Nowacka w rozmowie z TVN24 opowiedziała o powodach odejścia od obowiązkowych prac domowych. – To, co wydarzyło się po likwidacji gimnazjów oraz w czasie pandemii, było sytuacją wyjątkową. Uczniowie nie nadążali z nauką, nauczyciele z realizacją programu, szkoła w dużej mierze przeniosła się do domów, a nierówności edukacyjne pogłębiały się, także w związku z wykorzystaniem nowych technologii. W pewnym momencie trzeba było powiedzieć „stop” – mówiła szefowa MEN.

Nowacka zwróciła uwagę, że są głosy nie tylko niezadowolenia z tej decyzji, ale również popierające ten ruch. – Jeśli miałabym wskazać, co zawiodło, to fakt, że było to rozwiązanie wprowadzone odgórnie. Mogliśmy w większym stopniu oprzeć się na dobrych praktykach, które już funkcjonowały w wielu szkołach: ocenianiu kształtującym, rzetelnej informacji zwrotnej, i je promować – tłumaczyła minister edukacji narodowej.

Wrócą obowiązkowe prace domowe? Szefowa MEN: Zmiany mogą wywoływać napięcie i niechęć

Nowacka zdradziła, że „wciąż nie ma lepszego rozwiązania tej kwestii”. O propozycje w tej sprawie został poproszony zespół praktyków. – Jedynym punktem, w którym eksperci są zgodni, jest to, że nie może być powrotu do natłoku prac sprzed reformy. Dla mnie cały ten temat jest dużą lekcją pokory. Wiem, że zmiany mogą wywoływać napięcie, niechęć i niezadowolenie – przekonywała szefowa MEN.

– Musimy więc starać się wprowadzać je w taki sposób, by wzbudzały jak najmniej takich emocji u ludzi, na których nam zależy. Trzeba jednak pamiętać, że jeśli będziemy się ciągle bać czyjegoś niezadowolenia, nic się nie zmieni. A chcemy, żeby zmieniło się sporo – dodała Nowacka. Przywrócenia prac domowych w listopadowym sondażu CBOS domaga się w sumie 76 proc. Polaków. Przeciwnego zdania jest łącznie 16 proc. ankietowanych, a osiem proc. nie ma zdania w tej sprawie.

Czytaj też:
Zawrzało po decyzji MEN ws. ferii zimowych. Są nowe terminy
Czytaj też:
Córka znanego siatkarza ofiarą linczu w polskiej szkole. MEN reaguje

Przeczytaj źródło