Dominika Clarke przyznała, że nie może po prostu nic nie robić. Podkreśliła, że po tym, jej syn wyznał jej, że ma czasem w głowie po prostu ciszę zrozumiała, że „jej głowa działa inaczej”. Matka pięcioraczków z Horyńca zaznaczyła, że „ADHD i Asperger zamieniają każdą wolną chwilę w katorgę”.
Dominika Clarke opowiedziała o „bardzo ciekawej sytuacji z jej najstarszym synem”. Jak wyjaśniła „mimo starań bardzo rzadko się zdarza tak, że przebywa sama z jednym dzieckiem”. Matka pięcioraczków z Horyńca zaznaczyła jednak, że gdy do nich dochodzi to takie sytuacje „zawsze dają jej dużo do myślenia”. Historia związana była z „załatwieniem wizy w urzędzie imigracyjnym”, co zajęło niemal cały dzień i doprowadziło do zjawiska, nad którym Dominika Clarke się „nie zastanawiała”.
Dominika Clarke o szczególnej rozmowie z synem
Matka pięcioraczków z Horyńca relacjonowała, że było sporo do zrobienia. – Ja jestem po prostu w moim żywiole, bo jak mam dużo do załatwienia, to ja żyję. Ja po prostu mam adrenalinę, działam i czuję się z tym bardzo dobrze i chyba wydaje mi się, że właśnie dlatego tak sobie dobrze radzę z dużą ilością dzieci, bo to jest moje takie paliwo, które napędza mnie do działania – tłumaczyła Dominika Clarke. Matka pięcioraczków z Horyńca zaznaczyła jednak, że tym razem trzeba było trochę poczekać.
Zwłoka trwała kilka godzin. Dominika Clarke wspomniała, że po pewnym czasie jej telefon się rozładował i potem rozmawiała z synem, a następnie udali się do małej restauracji, żeby coś zjeść. Matka pięcioraczków z Horyńca opowiadała, że w oczekiwaniu na jedzenie zaproponowała, że pójdzie szybko na zakupy. Jej syn zaproponował, że zrobią to po jedzeniu. Dominika Clarke broniła się, że nie chce, aby jej syn się „niecierpliwił”, na co on zadeklarował, że tak nie będzie.
Matka pięcioraczków z Horyńca o ciszy w głowie syna. „Trochę tym przeraziłam”
Po tym matka pięcioraczków z Horyńca rzuciła, że zamówi coś na wynos dla męża i dwóch pozostałych synów. – Mamo, czy ty nie umiesz posiedzieć chwilę i po prostu być i nie biec nigdzie, nic nie robić? – zaprotestował jej syn. – Chyba nie umiem – odpowiedziała Dominika Clarke. Jak przyznała „non-stop ma jakieś zadania do wykonania i dla niej to jest coś dziwnego, po prostu siedzieć chwilę i czekać na coś i nie mieć nic do zrobienia”. Matka pięcioraczków z Horyńca stwierdziła, że „trochę tym przeraziła”.
– Ja po prostu nie mogę się wyłączyć i mieć ciszę w głowie. Cały czas coś mi gada w głowie, że jeszcze tego nie zrobiłam, jeszcze to, jeszcze tamto – wyjaśniała Dominika Clarke. Jej syn przyznał, że „nie ma takiego czegoś”. – Ja po prostu jak nie mówię nic, siedzę, to mam ciszę w głowie – podkreślił. Matka pięcioraczków z Horyńca zaznaczyła, że ta sytuacja dała jej sporo do myślenia i „otworzyła jej oczy”. Dominika Clarke zakończyła, że „nie może po prostu leżeć i nic nie robić, nawet na wakacjach”.
Czytaj też:
Dominika Clarke we łzach. „Pozbawiono środków do życia matkę 11 dzieci przed świętami”Czytaj też:
Poważny problem matki pięcioraczków z Horyńca. Nie spodziewała się „uderzenia z grubej rury”








English (US) ·
Polish (PL) ·