Data utworzenia: 14 grudnia 2025, 11:25.
Panika. Chaos. Krzyk przerażenia. A w tle strzały, jeden po drugim, oddawane z różnych kierunków. Tak wyglądały dramatyczne sceny na nagraniach, które w niedzielę, 14 grudnia, obiegły media społecznościowe. Setki ludzi w popłochu uciekały z plaży Bondi Beach w Sydney, chcąc znaleźć się jak najdalej od piekła, które nagle wybuchło w samym środku chanukowego święta. Jedni biegli w stronę wody, inni chowali się za budynkami, wskakiwali do autobusów, jeszcze inni padali na piasek, szukając osłony. To była walka o życie.
W sieci pojawiły się filmy pokazujące momenty grozy na jednej z najsłynniejszych plaż świata. Widać na nich tłum ludzi uciekających w panice oraz odgłosy strzałów. Według relacji świadków ogień miał być prowadzony seriami, co tylko potęgowało chaos.
Na Bondi Beach zgromadziło się około 2 tys. osób z żydowskiej społeczności, które świętowały Chanukę podczas wydarzenia "Chanukah by the Sea". Atak miał miejsce 14 grudnia, w niedzielę rano czasu polskiego.
Strzelanina podczas święta Chanuki
Jak informują australijskie media oraz agencje, strzały padły w pobliżu miejsca, gdzie odbywała się chanukowa uroczystość. Policja potwierdziła interwencję i natychmiast wezwała mieszkańców, by unikali okolicy plaży.
Premier Australii Anthony Albanese mówił o "aktywnej sytuacji zagrożenia" na Bondi Beach. Na miejsce skierowano uzbrojone jednostki policji i służby ratunkowe.
Strzelcy mieli otworzyć ogień z mostu
Według relacji publikowanych w mediach i w serwisie X napastnicy mieli wysiąść z samochodu i otworzyć ogień z broni długiej z niewielkiego mostu w pobliżu plaży. Świadkowie mówią o ponad 30 oddanych strzałach.
Na nagraniach widać także osoby leżące na ziemi oraz rannych wynoszonych z plaży. Jeden z filmów pokazuje moment obezwładnienia uzbrojonego mężczyzny przez przypadkowego świadka.
Są ofiary śmiertelne
Policja poinformowała, że w wyniku strzelaniny zginęło co najmniej 10 osób, w tym jeden z napastników. Kolejnych 13 osób zostało rannych i trafiło do szpitali. Dwóch podejrzanych miało zostać zatrzymanych. Działania służb wciąż trwały.
Jak relacjonują świadkowie, rannych transportowano w pośpiechu, a w pewnym momencie brakowało nawet noszy. Część poszkodowanych była wynoszona na deskach surfingowych.
Australijskie służby w stanie najwyższej gotowości
Policja nie wyklucza, że atak był wymierzony w uczestników chanukowej uroczystości. Sprawę badają służby antyterrorystyczne. Władze apelują o zachowanie ostrożności i śledzenie oficjalnych komunikatów.

1 miesiąc temu
15


English (US) ·
Polish (PL) ·