Od kilku dni mieszkańcy Dubaju żyją w poczuciu zagrożenia. Nad ranem w poniedziałek w Jerozolimie i Tel Awiwie rozległy się alarmy i eksplozje, co wywołało niepokój w całym regionie. Także w Zjednoczonych Emiratach Arabskich sytuacja jest napięta. W Dubaju świadkowie słyszeli detonacje i widzieli wojskowe samoloty, a w Abu Zabi doszło do eksplozji. Na miejscu postanowiła zostać Marcelina Zawadzka. Skąd taka decyzja?
Marcelina Zawadzka nie opuściła Dubaju. Teraz zdradza powód
Marcelina Zawadzka, znana modelka i prezenterka, mieszka w Dubaju z narzeczonym, Maxem Gloecknerem, oraz synkiem Leonidasem. W obliczu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i coraz częściej pojawiających się pytań o swoje bezpieczeństwo, modelka zdecydowała się ponownie zabrać głos i wyjaśnić motywy pozostania na miejscu.
W relacji na Instagramie gwiazda podkreśliła, że jej mieszkanie w Dubaju stało się miejscem schronienia dla osób, które znalazły się w trudniejszej sytuacji.
Marcelina Zawadzka o próbie ewakuacji
Zawadzka wyznała, że pierwszej nocy po eskalacji konfliktu razem z partnerem próbowała znaleźć schronienie poza Dubajem.
W tej sytuacji rodzina podjęła decyzję o pozostaniu w swoim domu, uznając, że to zapewni im większe poczucie bezpieczeństwa.
Nie zabrakło też podziękowań dla fanów, którzy wykazali się współczuciem, a także zainteresowaniem w tak niecodziennej sytuacji.
Zobacz także:
- Lil Masti i tak przeprowadzi się do Dubaju. Tak komentuje ostatnie doniesienia o atakach
- Andziaks zabrała głos prosto z Dubaju. "Słyszeliśmy trzy mocne huki"

1 tydzień temu
14






English (US) ·
Polish (PL) ·