Już pierwszy odcinek 17. edycji programu "Mam talent!" przyciągnął uwagę widzów i wzbudził skrajne emocje. W tym sezonie telewidzowie nie musieli długo czekać na niespodzianki, zaskoczenia, a także kontrowersje. Co wzbudziło w jurorach oraz telewidzach tak duże emocje?
Wielkie poruszenie po pierwszym odcinku "Mam talent"
Podczas pierwszego odcinka nowej edycji "Mam talent" na scenie pojawiła się czteroosobowa grupa wrestlerów reprezentujących federację z Warszawy, w tym "Biesiad" oraz Olgierd. Uczestnicy zaprezentowali pełen energii i siły pokaz, w którym połączyli akrobatyczne popisy z symulowanymi, lecz mocno wyglądającymi ciosami, kopnięciami i efektownym przerzucaniem się nawzajem na materace. Publiczność reagowała głośnymi brawami, a niektórzy jurorzy, w tym Agustin Egurrola, przyznali, że "to było na dobrym poziomie". Podobną pozytywną recenzją podzielił się też Marcin Prokop.
Mimo aplauzu i uznania ze strony części jury, występ warszawskiej federacji wrestlingu wywołał wyraźne zniesmaczenie Julii Wieniawy. Jurorka nie kryła swojej dezaprobaty, komentując:
Pomimo skrajnych głosów poszczególnych członków jury, Agnieszka Chylińska zadecydowała o awansie grupy wrestlerów do kolejnego etapu programu. Telewidzowie od razu zaczęli komentować tę decyzję, nie szczędząc słów krytyki.
Fani "Mam talent" grzmią w komentarzach
Po występie wrestlerów w programie, w komentarzach na Facebooku i Instagramie, zaczęły pojawiać się bardzo radykalne komentarze odnoszące się do popisów warszawskiej federacji.
Nie zabrakło też głosów wspierających reakcję Julii Wieniawy, która w tym samym odcinku nacisnęła złoty przycisk dla 10-letniej Niny.
Zobacz także:

3 tygodni temu
19








English (US) ·
Polish (PL) ·