Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność” poinformował, że w piątek na Warszawę ruszą przedstawiciele polskiej wsi.
Traktory po raz kolejny zablokują stolicę. Rolnicy chcą zwrócić na siebie uwagę rządu, ministerstwa rolnictwa, a także całego społeczeństwa.
„Polskie rolnictwo przeżywa jeden z najtrudniejszych momentów od lat” – wskazuje NSZZ R.I. „Nie pozwolimy zniszczyć rolników indywidualnych” – grzmi w zapowiedzi (która opublikowana została m.in. na Facebooku) „Solidarność”.
„Protest Rolników” w Warszawie. Oto szczegóły
Związek zawodowy zwraca uwagę na „rosnące koszty produkcji”, co – według „Solidarności” – jest procesem postępującym „szybciej niż kiedykolwiek wcześniej”. „Prąd, paliwo, nawozy, środki ochrony roślin – wszystko drożeje. Jednocześnie ceny skupu są upokarzająco niskie i nie pokrywają nawet podstawowych kosztów. Rolnik indywidualny pracuje coraz ciężej, a zarabia coraz mniej. To prosta droga do bankructwa i likwidacji rodzinnych gospodarstw, które od pokoleń budowały polską wieś” – twierdzi NSZZ R.I.
Przedstawiciele związku wskazują też na „niekontrolowany napływ produktów rolnych z Ukrainy, które trafiają na polski rynek bez realnych kontroli i bez spełniania norm, jakim podlegają polscy rolnicy”. „Do tego dochodzi groźba podpisania umowy handlowej UE-Mercosur [czyli państwami Ameryki Południowej, co – wg przeciwników – zaszkodzić ma m.in. polskim gospodarstwom – red.], która może otworzyć rynek na tanią żywność z krajów spoza Unii Europejskiej. To bezpośredni atak na rolników indywidualnych, na ich konkurencyjność i na bezpieczeństwo żywnościowe Polski” – zaznaczają.
Rolnicy żądają, by w obszarze ich działalności panowały „uczciwe zasady”, a także, by ich „praca była szanowana”, a także „ochrony rynku”. „Tymczasem rząd [Donalda Tuska – red.] i ministerstwo rolnictwa [szefem resortu MRiRW jest Stefan Krajewski] nie podejmują działań adekwatnych do skali zagrożenia. Brakuje dialogu, zdecydowanych decyzji i realnej obrony interesów polskiej wsi – zarówno w kraju, jak i na arenie europejskiej” – uważają przedstawiciele związku zawodowego.
Z uczestnikami wydarzenia spotkać ma się prezydent Karol Nawrocki
„9 stycznia w Warszawie musimy być razem – rolnicy indywidualni z całej Polski, rodziny, pracownicy sektora rolno-spożywczego i wszyscy, którym los polskiej wsi nie jest obojętny. To protest o przetrwanie, o godność i o prawo do życia z własnej pracy” – podkreśla NSZZ R.I.
Protest rozpocząć ma się o godz. 11 na Placu Defilad w Warszawie (pod Pałacem Kultury i Nauki). Jak podaje Telewizja Polska – za szefem prezydenckiej kancelarii Zbigniewem Boguckim – godzinę przed startem z rolnikami spotkać ma się głowa państwa. Potem traktory przejadą Alejami Jerozolimskimi, Rondem de Gaulle’a, Nowym Światem, Placem Trzech Krzyży, Alejami Ujazdowskimi, ulice Matejki i Wiejską (pod kompleks budynków Sejmu) i ponownie Alejami Ujazdowskimi, by dotrzeć do celu – Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Koniec wydarzenia zaplanowano na g. 15.
Ogólnopolski Oddolny Protest Rolników przekazał w czwartek (8 stycznia), że warszawski ratusz nie wyraził zgody na wjazd ciągnikami do stolicy. Natomiast przemarsz (protest pieszy) jest „legalny” – został bowiem przez magistrat w tej formie „zatwierdzony”. Jak informuje TVP Info – za radiem RMF FM – jeśli przejazd traktorami nie będzie możliwy, rolnicy rozważać mają już ponoć blokadę dróg wjazdowych do Warszawy.
facebookCzytaj też:
Dr Jagielska ma dość pracy w Polsce. „Nie chcę pracować w szpitalu politycznym”Czytaj też:
Senator PiS ma przeprosić dziennikarkę TVP Info. Wyraził ubolewanie po głośnym incydencie
Źródło: NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” / TVP Info






English (US) ·
Polish (PL) ·