Jacek Magiera jako trener Legii Warszawa wprowadził ją do Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17, gdzie udało mu się zająć trzecie miejsce w fazie grupowej. Szkoleniowiec pożegnał się z posadą rok później po odpadnięciu w eliminacjach Ligi Europy. 49-latek na kanale "Meczyki.pl" wbił szpilkę Dariuszowi Mioduskiemu, nawiązując do czasów swojej pracy przy Łazienkowskiej.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
Jacek Magiera objął stery w Legii 24 września 2016 roku. W tym samym sezonie prowadzona przez niego drużyna jako pierwszy polski zespół w XXI wieku awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Pamiętne boje z Realem Madryt (3:3 w Warszawie przy pustych trybunach) oraz Borussią w Dortmundzie (hokejowy wynik 8:4) na długo zapisały się w pamięci wielu kibiców w Polsce. Ten etap rozgrywek udało mu się ukończyć na trzecim miejscu, za plecami wspomnianych europejskich marek. Ten sezon został zwieńczony przez "Wojskowych" mistrzostwem Polski - pierwszym w karierze trenerskiej Magiery.
Zobacz wideo Boruc o strzeleniu gola polskiemu bramkarzowi: Wszyscy się zachwycali. Myśleli, że zrobiłem to celowo
Magiera nie wytrzymał nawet 12 miesięcy
Przygoda szkoleniowca przy Łazienkowskiej nie potrwała jednak zbyt długo. Po nieudanych eliminacjach do Ligi Mistrzów oraz braku awansu do rozgrywek Ligi Europy po porażce w dwumeczu z mołdawskim Sheriffem Tyraspol, 13 września 2017 roku Jacek Magiera został zwolniony z funkcji trenera Legionistów. Po latach w rozmowie z portalem "Meczyki.pl" uchylił rąbka tajemnicy w sprawie kulisów zwolnienia. - Odszedłem z Legii w 2017 roku ze średnią punktów w Ekstraklasie 2,17 punktu na mecz. Powiedziano mi wtedy, że to za mało. Niech to będzie mój komentarz. Graliśmy wtedy z Realem, Sportingiem, Borussią - przyznał 49-latek.
Zobacz też: Fatalne wieści ws. Sochana. Wydawało się, że gorzej być nie może
Były szkoleniowiec Legii ostro na temat Mioduskiego
Magiera został poproszony o komentarz w sprawie swojego byłego pracodawcy w związku z zatrudnieniem w stolicy Marka Papszuna, który odszedł z Rakowa, by móc spełnić swoje marzenie, jakim była posada pierwszego trenera przy Łazienkowskiej. Przed 51-latkiem trudna runda wiosenna. Legia zajmuje w tabeli przedostatnie miejsce, znajdując się tym samym w strefie spadkowej. Dodatkowo atmosfera w szatni była końcem ubiegłego roku, delikatnie rzecz ujmując - niezbyt dobra.
W kwestii wspomnianej atmosfery swój komentarz uzupełnił były opiekun stołecznego klubu, wskazując jednocześnie, kto ponosi winę za obecny kryzys w drużynie. Według niego to Dariusz Mioduski. - Od dziesięciu lat jest właściciel klubu, który decyduje o tym, kto tam pracuje. Jak to wygląda przez ten czas, niech każdy sobie odpowie - zakończył.
Legia Warszawa rozgrywki ligowe wznowi 1 lutego. W swoim pierwszym spotkaniu w Ekstraklasie na ławce trenerskiej Legii, Marek Papszun poprowadzi zespół przeciwko Koronie Kielce. Początek meczu o godzinie 17:30.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

7 godziny temu
6






English (US) ·
Polish (PL) ·