Maduro trafił do aresztu. Jest nagranie

1 tydzień temu 13

Nicolas Maduro został zatrzymany w Stanach Zjednoczonych i trafił do aresztu w Nowym Jorku, gdzie ma usłyszeć poważne zarzuty związane z narkoterroryzmem. W sieci pojawiło się nagranie z aresztu Metropolitan Detention Center, na którym widać osadzonego tam prezydenta Wenezueli.

Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores zostali w sobotę wieczorem osadzeni w areszcie na nowojorskim Brooklynie. Informację potwierdziło nagranie opublikowane przez Biały Dom. Z doniesień amerykańskich mediów wynika, że były przywódca Wenezueli, wobec którego sformułowano cztery zarzuty karne, ma formalnie stanąć przed sądem w poniedziałek. W tym samym czasie tymczasową władzę w Wenezueli przejęła wiceprezydent Delcy Rodriguez.

Na oficjalnym koncie Białego Domu na platformie X zamieszczono krótkie wideo z aresztu Metropolitan Detention Center. Widać na nim Nicolasa Maduro ubranego w czarne dresy, z czapką lub opaską na czole, prowadzonego korytarzem w asyście dwóch funkcjonariuszy antynarkotykowej agencji DEA.

Według amerykańskiej stacji NBC, w poniedziałek Maduro ma pojawić się przed sądem, gdzie oficjalnie usłyszy postawione mu zarzuty.

twitter

Zarzuty narkoterroryzmu i groźba dożywocia

Na Nicolasie Maduro, jego żonie oraz trzech innych osobach z ich otoczenia, które pozostają na wolności, ciążą cztery poważne zarzuty, w tym udział w zmowie narkoterroryzmu. Były prezydent oskarżany jest o wieloletni przemyt kokainy do Stanów Zjednoczonych, w tym we współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC) i Armii Wyzwolenia Narodowego (ELN), meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas, a także wenezuelskim gangiem Tren de Aragua.

W przypadku uznania winy Maduro grozi kara od 30 lat pozbawienia wolności do dożywocia.

Maduro będzie trzecim przywódcą obcego państwa, który stanie przed amerykańskim sądem pod zarzutem przemytu narkotyków. Pierwszym był prezydent Panamy Manuel Noriega, aresztowany w 1990 roku po amerykańskiej inwazji. Drugim – były prezydent Hondurasu Juan Orlando Hernandez, skazany na 45 lat więzienia za wspieranie handlu kokainą. W listopadzie Hernandez został ułaskawiony przez prezydenta USA Donalda Trumpa, który twierdził, że ścigano go z powodów ideologicznych przez administrację Joe Bidena.

Delcy Rodriguez przejmuje stery w Caracas

W sobotę Sąd Najwyższy Wenezueli polecił wiceprezydentce Delcy Rodriguez przejęcie tymczasowej władzy w kraju „w celu zagwarantowania ciągłości administracyjnej i kompleksowej obrony narodu”. Jednocześnie sędziowie nie orzekli o trwałej nieobecności Maduro, co oznacza, że nie uruchomiono procedury przedterminowych wyborów, które musiałyby się odbyć w ciągu 30 dni.

Podczas wystąpienia w wenezuelskiej telewizji Rodriguez ostro skrytykowała działania Stanów Zjednoczonych, podkreślając, że Maduro pozostaje prawowitym prezydentem i domagając się powrotu „porwanego przywódcy” do kraju. Zadeklarowała jednocześnie gotowość do relacji z USA, ale wyłącznie „opartych na szacunku”, zaznaczając, że Wenezuela nie będzie niczyją kolonią.

Trump stawia warunki i grozi kolejnymi atakami

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział dziennikowi „New York Post”, że stacjonowanie wojsk USA w Wenezueli nie będzie konieczne, jeśli Delcy Rodriguez będzie „robić to, czego chcą” Stany Zjednoczone. Dodał, że jego administracja odbyła z nią liczne rozmowy, a sama polityczka – jak stwierdził – „rozumie sytuację”.

Jednocześnie Trump ostrzegł, że w przeciwnym razie USA są gotowe uruchomić drugą falę ataków na Wenezuelę. Wcześniej sugerował również, że nie popiera przejęcia władzy przez opozycję, w tym jej liderkę, laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla Marię Corinę Machado.

– Byłoby jej bardzo trudno zostać przywódczynią. Nie ma poparcia ani szacunku w kraju. Jest bardzo miłą kobietą, ale brakuje jej szacunku – ocenił.

Prezydent USA ujawnił także, że w trakcie ataku na określaną przez niego jako „fortecę” Maduro zginęli Kubańczycy ochraniający wenezuelskiego przywódcę. Wcześniej Trump zapowiadał, że Stany Zjednoczone będą rządzić Wenezuelą do czasu „bezpiecznej, właściwej i rozsądnej transformacji”.

Czytaj też:
Trump stawia ultimatum Wenezueli. „Jeśli zrobi to, czego chcemy”
Czytaj też:
Trump uderzył w Wenezuelę. Co z cenami paliw? Ekspert wyjaśnia

Przeczytaj źródło