Lawina śmieci zmiotła budynki. Ludzie zniknęli pod gruzami

2 dni temu 8

Data utworzenia: 9 stycznia 2026, 16:28.

To, co widać na zdjęciach z Filipin, przypomina potężną masę ziemi, która osunęła się z wysokości i rozlała na okolicę. Ale to nie była reakcja natury, tylko ogromny, nawarstwiony kopiec odpadów. Setki ton śmieci zsunęły się z wysypiska i pogrzebały ludzi. W katastrofie zginęła co najmniej jedna osoba, a 38 innych wciąż uznaje się za zaginione. Najprawdopodobniej zostali uwięzieni pod gruzami.

Miejsce katastrofy otoczone przez służby i ratowników. Foto: Cheryl Baldicantos / AFP

Do tragedii doszło 8 stycznia na terenie zakładu utylizacji odpadów w miejscowości Binaliw, niedaleko miasta Cebu. Spod zwałów śmieci i gruzów udało się wyciągnąć kilkanaście osób. Ale wciąż mówi się o wielu zaginionych, których los pozostaje nieznany. Ratownicy walczą z czasem i z ogromem zniszczeń.

Śmieci runęły nagle. Ludzie nie mieli szans

W chwili, gdy potężna masa zaczęła się osuwać, na miejscu było wielu pracowników zakładu, część z nich znajdowała się w pobliskich budynkach, w których sortowano odpady.

Według lokalnych mediów, w tym portalu CDN, to właśnie jeden z takich budynków został całkowicie przysypany. Wśród poszkodowanych mogą być również okoliczni mieszkańcy.

W firmie zatrudnionych jest ponad 100 osób. Część z nich została odcięta przez zwały śmieci i metalu. 13 osób udało się wyciągnąć żywych. Jedna z pracownic zmarła w drodze do szpitala.

Dramatyczna akcja ratunkowa

Na miejscu pracują służby ratownicze i ciężki sprzęt. Warunki są trudne. Pokrzywione blachy, beton i zwały śmieci uniemożliwiają szybki postęp.

Na zdjęciach widać strażaków i ratowników wśród resztek zniszczonych budynków. Jedna z kobiet błagała o przyspieszenie akcji. Wśród zaginionych są jej bliscy.

Krzyk, huk i zawalenie. "Nie wiedzieliśmy, co się dzieje"

Pracownik wysypiska, Joey Boy Gealon, w rozmowie z "Cebu Daily News" opisał, co się działo, gdy zaczęła się katastrofa. Mówił o krzykach, huku i wielkim zamieszaniu.

Co dokładnie spowodowało osunięcie? Na razie nie wiadomo.

To już nie pierwszy raz

To nie pierwsza taka tragedia na Filipinach. W 2000 r., po intensywnych opadach, w Quezon City osunął się inny śmieciowy kopiec. Wtedy zginęło ponad 200 osób. Wprowadzono nowe przepisy, ale ich przestrzeganie bywa jednak iluzoryczne.

/6

Cheryl Baldicantos / AFP

Miejsce katastrofy otoczone przez służby i ratowników.

/6

Alan TANGCAWAN / AFP

Teren wysypiska, gdzie doszło do tragedii.

/6

Cheryl Baldicantos / AFP

Ratownicy przeszukują zniszczony obszar pod zwałami śmieci.

/6

Cebu City Fire Station / Reuters

Akcja ratunkowa prowadzona w trudnych warunkach terenowych.

/6

Alan TANGCAWAN / AFP

Na miejscu pracuje ciężki sprzęt i służby ratunkowe.

/6

Cheryl Baldicantos / AFP

Okoliczni mieszkańcy i rodziny zaginionych czekają na informacje.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło