Kwaśniewski zapytany o Nawrockiego. "Bardzo niebezpieczne pomysły"

2 tygodni temu 17

Data utworzenia: 27 grudnia 2025, 11:17.

Pod koniec 2025 r. świat stoi przed poważnymi wyzwaniami geopolitycznymi i wewnętrznymi konfliktami. Były prezydent Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Interią podzielił się diagnozą aktualnej sytuacji międzynarodowej i krajowej. Podkreślił, że ma pretensje do prezydenta Karola Nawrockiego, że nie wykorzystuje on dobrej relacji z Donaldem Trumpem do mówienia "jak bardzo niebezpieczne są pomysły amerykańskie mówiące po prostu o sprzedaniu Ukrainy".

Kwaśniewski krytykuje decyzje Karola Nawrockiego. Pałac odpowiada bez ogródek
Kwaśniewski krytykuje decyzje Karola Nawrockiego. Pałac odpowiada bez ogródek

Zdaniem Kwaśniewskiego, w najlepszej pozycji na arenie globalnej znajdują się obecnie Chiny. "Cierpliwie budują swoją pozycję, która wkrótce będzie pozycją bezdyskusyjnie numer jeden na świecie" — powiedział były prezydent. Podkreślił, że "Chińczycy znakomicie wykorzystali okres globalizacji, czyli przenoszenia produkcji w różne miejsca".

Aleksander Kwaśniewski o Ukrainie i sporze rządu z prezydentem

Kwaśniewski ostro skrytykował podejście Donalda Trumpa do negocjacji pokojowych w sprawie Ukrainy. "(Trump) w sprawie Ukrainy negocjacyjnie popełnił wszystkie możliwe błędy" — stwierdził.

Były prezydent wyjaśnił, że Trump zaczął rozmowy z Rosją, deklarując, iż tereny okupowane pozostaną rosyjskie, a Ukraina nigdy nie wejdzie do NATO. "Oddał pole przeciwnikowi, a tu trzeba było negocjować. Jeżeli nie oddacie terenów, to Ukraina wejdzie do NATO" — zauważył.

Kwaśniewski dodał przy tym: "Mam pretensję, że prezydent (Karol Nawrocki) nie wykorzystuje, jak sam mówi, pozycji u Trumpa, żeby mówić jak bardzo niebezpieczne są pomysły amerykańskie mówiące po prostu o sprzedaniu Ukrainy".

Zobacz: Ostra diagnoza prof. Dudka. Tak politolog podsumował partię Brauna

Pytany o współpracę rządu z Pałacem Prezydenckim, były prezydent był pesymistyczny. "Nie ma kohabitacji, jest walka" — ocenił. Przypomniał, że prezydent Karol Nawrocki ostro krytykował rząd podczas kampanii wyborczej.

Kiedy wydawało się, że może to jest tylko retoryka, to mówi jeszcze gorzej po kampanii. To już jest prawdziwy kłopot, bo mówi to jako prezydent. Więc Polska do 27 roku będzie w paraliżu decyzyjnym, chyba, że nastąpi opamiętanie — podsumował.

Przeczytaj źródło