Znany jest przykład brazylijskiego Porto Alegre, gdzie rada miejska przyjęła ustawę o wodomierzach stworzoną przez sztuczną inteligencję. Przewodniczący rady początkowo uznawał, że to niebezpieczny precedens, ale później podkreślił, że „niestety lub na szczęście taki będzie trend”. Czy u nas będzie podobnie? Po decyzji Sądu Okręgowego we Wrocławiu polscy prawnicy odetchnęli z ulgą, ale czy to powód, by nic nie zmieniać?
Informacja o oddaleniu pozwu przedsiębiorcy, który użył narzędzi AI do napisania pozwu i pism procesowych, to miód na uszy prawników. Tak oto decyzja Sądu Okręgowego we Wrocławiu złagodziła obawy adwokatów i radców prawnych w kwestii wyręczania ich (czytaj: pozbawienia źródła dochodów) przez sztuczną inteligencję. Przy lekturze wczorajszego DGP można było wręcz usłyszeć ich zbiorowe „uff!”. Z kolei ci, którzy uważają AI za klasyczne „strachy na lachy”, tylko utwierdzili się w przekonaniu, że żadne narzędzie ich szybko nie zastąpi. Pojawiła się wręcz okazja, żeby „drzeć łacha” z tej całej AI – niby taka mądra, niby ma nas zastąpić, a tu proszę, treść ustawy zmienia pod argumentację klienta. Oj, długo jeszcze będziemy mieli z czego żyć, długo.
Dzisiejsze narzędzia AI halucynują i popełniają błędy, ale jutro...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Łukasz Guza
zastępca redaktora naczelnego DGP
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

1 miesiąc temu
16


English (US) ·
Polish (PL) ·