Komornik zablokował jej konta. Matka pięcioraczków z Horyńca boi się o swój dom. Prawnik wyjaśnia, co może zrobić

4 tygodni temu 18

Data utworzenia: 18 grudnia 2025, 16:03.

Dominika Clarke, mama pięcioraczków z Horyńca, która dwa lata temu z mężem i jedenastką dzieci przeniosła życie do Tajlandii, opowiedziała ostatnio w mediach społecznościowych o poważnych problemach, z jakimi się zmaga. W emocjonalnym nagraniu poinformowała, że jej polskie konta bankowe zostały zajęte przez komornika. Powód? Dług po zmarłej mamie. Teraz obawia się, że egzekucja obejmie także należący do niej dom w Polsce, który — jak twierdzi — jest wart ok. 2 mln zł. "Fakt" rozmawiał na ten temat z mec. Iwo Kliszem. Ekspert wyjaśnia, jak daleko komornik może poprowadzić zajęcie na poczet długu i co Dominika Clarke wciąż może ocalić dla siebie.

Dominika Clarke, mama pięcioraczków z Horyńca mieszkająca w Tajlandii, twierdzi, że komornik zajął jej wszystkie polskie konta za długi po zmarłej matce. Foto: www.otodom.pl / Facebook

Clarke twierdzi, że dług po zmarłej mamie urósł z 17 tys. zł do ponad 60 tys. zł. — Dzisiaj wchodzę na polskie konto, a tam informacja, że rachunek jest zajęty przez komornika. Wchodzę na drugie, zajęte. Wszystkie moje konta są zajęte — relacjonowała ze łzami w oczach. — Tak to jest w życiu kochani, człowiek myśli, że wszystko jest ogarnięte, a jednak zawsze jakiś kop od życia — skomentowała.

Matka pięcioraczków z Horyńca drży o swój majątek. "Boję się, że zabiorą dom"

To jednak nie koniec obaw. — Matkę jedenaściorga dzieci pozbawiono środków do życia przed świętami. Boję się, że zabiorą dom wart 2 mln zł — powiedziała, wskazując na nieruchomość w Horyńcu-Zdroju.

— Nie wiem, jakim prawem to jest możliwe? Jeśli sprawa jest w toku, jest spis inwentarza, do jakiego można pobrać dług, to jakim prawem ktoś robi blokadę na 60 tys. zł? — dopytuje pani Dominika. Clarke twierdzi, że egzekucja powinna ograniczać się jedynie do wartości działki odziedziczonej po jej mamie. Problem w tym, że — jak mówi — ta nieruchomość została już zajęta przez komornika, a mimo to blokada objęła także jej bieżące środki na rachunkach.

— Jakim prawem? Jakim cudem jest zajęcie mojego konta, moich pieniędzy? Matkę jedenaściorga dzieci pozbawiono środków do życia przed świętami — skwitowała ze smutkiem.

Zobacz też: Mama pięcioraczków z Horyńca pokazuje "babski wypad" z córką. Odkrywały tajskie atrakcje

Dominice Clarke grozi utrata domu? Adwokat wyjaśnia

Co właściwie wolno komornikowi i jak daleko sięga odpowiedzialność spadkobiercy za cudze długi? O to "Fakt" zapytał adwokata Iwo Klisza z Kancelarii Klisz i Wspólnicy​. — Na odrzucenie spadku mamy tylko sześć miesięcy. Jeśli w tym czasie nie złożymy żadnego oświadczenia, prawo uznaje, że przyjęliśmy spadek z dobrodziejstwem inwentarza — wskazuje adwokat.

To rozwiązanie chroni przed odpowiedzialnością "ponad stan", ale jej nie eliminuje. — Oznacza to, że odpowiadamy za długi do wartości majątku spadkowego ustalonego w spisie lub wykazie inwentarza. Nie ma możliwości wzięcia tylko aktywów i wyrzucenia długów — w polskim prawie takie "selektywne dziedziczenie" nie istnieje — podkreśla mecenas.

W sprawie Clarke część wątpliwości budzi zajęcie rachunków bankowych. Jak wyjaśnia rozmówca "Faktu", sam fakt egzekucji z konta nie jest niczym nadzwyczajnym, ale nie oznacza pozbawienia człowieka środków do życia. — Bank musi pozostawić tzw. kwotę wolną od zajęcia — 75 proc. minimalnego wynagrodzenia miesięcznie. Te pieniądze mają zapewnić środki na podstawowe potrzeby, a jeśli bank przekaże je komornikowi, ma obowiązek je zwrócić — zaznacza.

Co, jeśli dług jest niewielki, a majątek spadkobiercy — jak dom Clarke — dużo większy? — Zajęcie nieruchomości jest możliwe już na początku egzekucji, ale licytacja dopiero wtedy, gdy należność główna przekracza 1/20 jej wartości — tłumaczy prawnik. To oznacza, że komornik może zablokować dom i oszacować go, ale jego sprzedaż musi spełniać określone progi ustawowe i zwykle jest ostatecznością.

W takiej sytuacji — podkreśla adwokat — spadkobierca nie jest całkowicie bezbronny. Istnieje procedura, która może odwrócić skutki błędnej decyzji o przyjęciu spadku. — Jeżeli spadkobierca udowodni, że przyjął spadek w błędzie — nie wiedział o długach — może wystąpić do sądu o uchylenie skutków oświadczenia i dostać zgodę na odrzucenie spadku po czasie. To jedyny sposób na całkowite uwolnienie się od zobowiązań. Trzeba działać szybko — podkreśla mecenas Klisz. To oznacza, że rodzina Clarke — jeśli rzeczywiście długi były dla niej zaskoczeniem — wciąż może się bronić i zatrzymać zarówno bieżące środki, jak i rodzinny dom.

Czytaj również: Dom Michała Wiśniewskiego nie jest już jego. Teraz płaci, by w nim mieszkać

/3

- / Facebook

Dominika Clarke twierdzi, że komornik zajął wszystkie jej polskie konta z powodu długu po zmarłej matce.

/3

@rodzinaclarke / Facebook

Według niej zaległość wzrosła z 17 tys. zł do ponad 60 tys. zł.

/3

www.otodom.pl / -

Clarke obawia się, że egzekucja obejmie także jej dom w Horyńcu-Zdroju wart ok. 2 mln zł.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło