Noworoczne orędzie Karola Nawrockiego miało być spokojnym podsumowaniem mijającego roku i wizją na nadchodzące miesiące. Zamiast tego wywołało burzę w mediach i natychmiast przyciągnęło uwagę jednej z najbardziej szanowanych polskich aktorek. Jedna z gwiazd nie szczędziła słów krytyki.
- Noworoczne przemówienie Karola Nawrockiego
- Reakcja gwiazdy
- Konfrontacja, która wstrząsnęła opinią publiczną
Noworoczne przemówienie Karola Nawrockiego
Karol Nawrocki rozpoczął swoje pierwsze orędzie noworoczne od podkreślenia powagi urzędu, który pełni. Już w pierwszych zdaniach zaznaczył
To moje pierwsze prezydenckie orędzie noworoczne. Wypowiadam te słowa z poczuciem wielkiego zaszczytu i wdzięczności, ale i odpowiedzialności – bo ten urząd nie jest nagrodą, jest przede wszystkim zobowiązaniem.
W swoim wystąpieniu prezydent łączył refleksję nad mijającym rokiem z planami na przyszłość, wskazując na potrzebę równowagi między tym, co było, a tym, co ma nadejść.
Dużą część orędzia poświęcił ocenie wyboru Polaków w ostatnich miesiącach. Słowa Nawrockiego były jednoznaczne:
W mijającym roku swoim wyborem Polacy powiedzieli jasno: nie podoba nam się to, co jest. Wyraźnie pokazali, że sprawy państwa nie idą w dobrą stronę, że potrzebna jest zmiana, że głos obywateli musi znów być głosem decydującym. Wskazaliście Państwo kierunek, w którym powinniśmy zmierzać. Ten nowy dobry kierunek w 2026 roku musi więc oznaczać: rozwój, bezpieczeństwo i lepsze życie obywateli.
W tym kontekście wyznaczył priorytety na nadchodzący rok: rozwój, bezpieczeństwo i poprawę jakości życia obywateli.
Prezydent zwrócił też uwagę na znaczenie Polski w wymiarze międzynarodowym oraz konieczność umacniania gospodarki. Podkreślał, że silna gospodarka stanowi fundament bezpieczeństwa kraju, a wzmocnienie armii i zdolności obronnych jest kluczowe w obliczu globalnych wyzwań. Nie zabrakło także odniesień do codziennego życia obywateli — zdrowia, edukacji, wsparcia dla rodzin i równych szans dla wszystkich.
Orędzie kończyło się apelem o wspólne działanie na rzecz przyszłości kraju, pozostawiając wrażenie spójnej, przemyślanej wizji na nadchodzący rok.
Karol Nawrocki, fot. Youtube @prezydentReakcja Joanny Szczepkowskiej
Reakcja Joanny Szczepkowskiej na orędzie Karola Nawrockiego stała się głośnym sygnałem, że pewne słowa prezydenta nie przeszły niezauważone. Jej ocena była konkretna: ton przemówienia, choć formalny i urzędowy, w jej opinii nadawał mu charakter deklaracji władzy, a nie dialogu z obywatelami. Szczepkowska zwracała uwagę, że fragment o „jasnym głosie Polaków” był uproszczeniem i nie oddawał faktycznego, minimalnego marginesu zwycięstwa.
Jasno powiedzieli Polacy? Gdyby słuchał tego ktoś z zewnątrz, pomyślałby, że drugi kandydat na prezydenta, zdobył jakieś marne 5 %, reszta zgodnie zagłosowała na tego, który przemawia.
Tymczasem wynik wyborów, jaki podano, to różnica o 1,19 punktu procentowego. Najmniejsza różnica głosów między kandydatami od 1990 roku.
Komentarze aktorki były bezpośrednie i rzeczowe. W ten sposób Szczepkowska podkreśliła, że odpowiedzialność wobec obywateli wymaga nie tylko ogólnych haseł, ale i jasnych planów oraz precyzyjnych działań.
Jej głos szybko rozgrzał internet – część odbiorców przyjęła krytykę z aprobatą, inni bronili prezydenta, wskazując, że orędzie było zgodne z tradycją formalnych wystąpień noworocznych głów państwa.
W ten sposób orędzie, które miało być spokojnym podsumowaniem roku i planem na przyszłość, w zetknięciu z krytyką jednej z najbardziej znanych aktorek nabrało nowego wymiaru.
Konfrontacja, która wstrząsnęła opinią publiczną
Ostatecznie to, co zaczęło się jako formalne, noworoczne orędzie Karola Nawrockiego, przerodziło się w publiczną konfrontację z jedną z najbardziej szanowanych i lubianych polskich aktorek. Joanna Szczepkowska nie pozostawiła złudzeń co do swojego stanowiska – przemówienie prezydenta, choć pełne oficjalnych deklaracji i ogólnych haseł, w jej ocenie wymagało stanowczej reakcji i doprecyzowania.
W swoim komentarzu aktorka dokładnie analizowała ton i styl wystąpienia, ale też kwestionowała treść orędzia. Według niej niektóre sformułowania były nadinterpretacją i nie oddawały pełnego kontekstu rzeczywistości społecznej.
Aktorka odnosiła się również do innych fragmentów orędzia, w tym kwestii gospodarki, udziału Polski w rozmowach G20, wsparcia dla matek i rodziców, a także poprawy życia obywateli. Jej komentarz wskazywał, że same deklaracje, choć istotne, wymagają konkretnych działań i wyjaśnienia w realnej polityce. Całość zakończyła jednoznaczną oceną, że pierwsze orędzie było „niezdane”, a kolejne wystąpienia pozostają pod znakiem zapytania, pozostawiając czytelnikom wyraźny sygnał, że gwiazda nie zamierza milczeć wobec publicznych deklaracji władzy.
Karol Nawrocki, fot. East News
1 tydzień temu
15




English (US) ·
Polish (PL) ·