Klienci wstydzą się kupować. Czerwienią się, ale próbują. Warto!

1 miesiąc temu 29

Data utworzenia: 8 grudnia 2025, 15:04.

Przyjezdnym ich nazwa z trudem przechodzi przez usta. Niektórzy się czerwienią, śmieją lub starają ściszać głos. Przysmak z gdańskiego jarmarku budzi wiele kontrowersji, a w rzeczywistości to drożdżowe racuchy zwane kaszubskimi pączkami, podawane z wyjątkowym sosem.

Kaszubskie pączki bywają zamawiane z zakłopotaniem. To z powodu swojej nazwy. Foto: Małgorzata Bogdziewicz / Fakt

"Ruchanki" z gdańskiego jarmarku to przekąska, którą co roku zajadają się ci, którzy odwiedzą Targ Węglowy. Nazwa niektórych szokuje. Tymczasem nie ma w niej nic szokującego, bo pochodzi z gwary kaszubskiej i określa ruszające się, dobrze wyrobione ciasto drożdżowe, z którego powstają te niezwykłe racuchy.

Jedyny taki Ranking Jarmarków Bożonarodzeniowych 2025 w Polsce. Podium nawet nas zaskoczyło

Kaszubski przysmak wprawia w zakłopotanie

Dawna kuchnia była bardzo skromna, więc i przepis na "ruchanki" nie jest wyszukany. Owalne placuszki, które pięknie wyrastają, są z tzw. ciasta chlebowego, przypominają pączki. Tradycyjnie w kuchni kaszubskiej robiło się je z mąki żytniej i drożdży, a na wyrośnięcie czekało się od ośmiu do osiemnastu godzin. Później smażone były w głębokim oleju.

Na gdańskim jarmarku bożonarodzeniowym można je spotkać w wielu wersjach, ale najbardziej popularną są "ruchanki z fjutem". Niejeden się zawstydzi, zamawiając je na stoisku. Ci, którzy próbowali, mówią, że zdecydowanie warto ich skosztować. — Przyjezdni rzeczywiście śmieją się z tej nazwy, ale dla nas to normalna nazwa, funkcjonująca od dawna i nikogo nie dziwi — mówi Magdalena z Gdańska.

Klienci jarmarku w Gdańsku czerwienią się, ale kupują

Popularne "ruchanki z fjutem" wiele gdańskich lokali przygotowuje tylko raz w roku. Właśnie na świąteczny jarmark. Gorące placuszki podaje się z cukrem pudrem albo "fjutem". Choć budzi frywolne skojarzenia, to po prostu syrop z buraka cukrowego, ciągnący się i słodki. Jak mówiono na Kaszubach to ubogi krewny miodu. Przygotowuje się go z dwóch składników _ buraka cukrowego i wody. Smarowano nim nie tylko racuchy drożdżowe, ale również ciasta czy chleb.

Odkryłam prawdziwą perełkę na jarmarku w Warszawie. Ten zapach przyciąga tłumy

Stali bywalcy jarmarku gdańskiego gorąco polecają spróbowanie kaszubskich pączków i radzą, by nazwę traktować z przymrużeniem oka. Kaszubska gwara kryje wiele słów, które bawią do łez. Dla przyjezdnych może być zupełnie niezrozumiała, podobnie jak gwara śląska czy poznańska, ale dla miejscowych to ważny element kultury i tradycji, który wciąż jest pielęgnowany.

Ten "jarmark" na 19. piętrze to ukryta perełka Warszawy? Ostrzegam: bez tej jednej rzeczy nawet się tam nie wybieraj

/4

Małgorzata Bogdziewicz / Fakt wideo

Ruchanki to kaszubskie pączki lub racuchy.

/4

Małgorzata Bogdziewicz / Fakt wideo

Kaszubskie pączki cieszą się dużym powodzeniem na gdańskim jarmarku.

/4

Małgorzata Bogdziewicz / Fakt wideo

Kaszubskie ruchanki można kupić na gdańskim jarmarku.

/4

Małgorzata Bogdziewicz / Fakt wideo

Kaszubskie racuchy zwane ruchankami.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło