Pamiętam, kiedy chodziłam od drzwi do drzwi prosząc o sponsorską pomoc i wsparcie. Słyszałam różne odpowiedzi. Choćby takie: co ty w ogóle trenujesz, co to jest za sport, po co w ogóle do mnie przychodzisz, jak nikt tego nie ogląda. Pomyślałam wtedy, że jeszcze zobaczycie. Więc takie momenty motywowały mnie do działania – mówi Klaudia Zwolińska, od soboty zwyciężczyni plebiscytu na sportowca roku.