Kim naprawdę jest Grinch? Naukowczyni spieszy z odpowiedzią

3 tygodni temu 22

Zielone futro, żółte oczy i uśmiech, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym. A gdyby spojrzeć na Grincha nie jak na bajkowego złoczyńcę, lecz jak na obiekt badań naukowców? Jakim zwierzęciem byłby ten filmowy (anty)bohater świąt?

Choć Grinch należy do najbardziej rozpoznawalnych postaci Bożego Narodzenia, trudno porównać go do jakiegokolwiek zwierzęcia. Jego wygląd – zielona sierść, zadarty nos, charakterystyczne, skwaszone spojrzenie i nieoczywista sylwetka – nie pasuje do żadnego znanego gatunku. Lucy Hyde, wykładowczyni anatomii na Uniwersytecie w Bristolu postanowiła podejść do tematu naukowo i sprawdzić, jakie zwierzęta mogły „złożyć się” na tę niezwykłą postać.

Naukowczyni podejmując się analizy, wyobraziła sobie Grincha na stole sekcyjnym – i szybko doszła do wniosku, że odpowiedź na pytanie: jakim zwierzakiem mógłby być Grinch, nie będzie jednoznaczna.

Grinch jako biologiczna hybryda

Zdaniem Hyde, Grincha nie da się przypisać do jednego gatunku. Jego anatomia wygląda raczej jak mozaika cech zapożyczonych od kilku różnych zwierząt – przede wszystkim małp, psów, kotów oraz sów. To połączenie tłumaczy zarówno jego sposób poruszania się, jak i zachowanie.

Czaszka Grincha mogłaby łączyć cechy naczelnych i psowatych: krótki pysk, wysoka kopuła czaszki oraz silne szczęki umożliwiające charakterystyczny, szyderczy grymas. Uzębienie przypominałoby zestaw „uniwersalny” – ostre kły podobne do szympansich, masywne trzonowce do miażdżenia oraz siekacze idealne do podgryzania świątecznych smakołyków.

Szerokie kości policzkowe dawałyby oparcie potężnym mięśniom twarzy, dzięki którym Grinch potrafi wyrażać emocje w sposób niemal teatralny.

Zmysły stworzone do psucia świąt

Duże oczy skierowane do przodu wskazują na przystosowanie do słabego oświetlenia – podobnie jak u sów i kotów. Ich żółta barwa, w połączeniu z nieustannie poruszającym się nosem, wskazuje na wyjątkowo wyostrzony wzrok i węch. To idealny zestaw do obserwowania niczego niepodejrzewających Ktosiów.

Nos Grincha mógłby być przystosowany do zimnego, górskiego powietrza. Złożona struktura kostna ogrzewałaby wdychane powietrze, a wąsy – podobne do kocich – pomagałyby wykrywać ruch w najbliższym otoczeniu.

Elastyczne ciało i umysł zdolny do przemiany

Według Hyde, kręgosłup Grincha przypominałby połączenie kręgosłupa gibbona i kota: długi, sprężysty. To tłumaczyłoby jego przygarbioną sylwetkę, skrętne ruchy oraz zdolność do niemal bezszelestnego poruszania się. Chód na palcach, typowy dla kotów, amortyzowałby każdy krok.

Równie wiele mówi wnętrze czaszki. Słabiej rozwinięte płaty czołowe mogłyby odpowiadać za ograniczoną kontrolę impulsów i brak empatii, jaki znamy z początku jego historii. Z kolei dobrze rozwinięte obszary odpowiedzialne za pamięć, słuch i koordynację ruchową wskazują na wysoką inteligencję i zdolność planowania.

Słynne „rosnące serce” Grincha Hyde interpretuje nie dosłownie, lecz jako metaforę – symboliczną zmianę w sferze emocjonalnej i społecznej, a nie fizyczne powiększenie organu.

Ostatecznie anatomia Grincha opowiada historię przemiany – to samo ciało, które umożliwiało zielonemu stworkowi bycie złośliwym i podstępnym, staje się fundamentem dobroci. Zdaniem naukowczyni, Grinch jest dowodem na to, że nawet najbardziej zgorzkniałe stworzenie może się zmienić.

Czytaj też:
Restauracja Gessler opublikowała świąteczne menu. Tyle kosztuje karp, barszcz i piernik
Czytaj też:
Ta atrakcja wprawia w zadziwienie. Szopka świąteczna cała zrobiona jest z piasku

Przeczytaj źródło